Errare humanum est.

Trochę spóźniony, ale jest. W poprzedniej kolejce większość przedmeczowych założeń wzięło w łeb. Gdy wydaje Ci, że coś wiesz, rzeczywistość boleśnie Cię weryfikuje.

Nie uzurpuję sobie prawa do jakiejkolwiek wiedzy objawionej, bo generalnie FPL pokazuje, że wszystko może się wydarzyć.

Ja ostatnio uparłem się na Bainesa. Skoro dostał opaskę kapitana, a Digne zagrał w Carabao, to Leighton na pewno zagra. I dupa zbita.

Uparłem się też, że będzie Laca na szpicy i Arsenal wyjdzie na City na dwóch napastników, więc tutaj akurat miałem rację. Jednak każda nietrafiona predykcja przypomina mi o nieprzewidywalności zbioru ludzkiego.

Wiem, że nic nie wiem. Jestem świadomy swojej niewiedzy i dlatego staram się operować jedynie potencjalnymi szansami, albo prawdopodobieństwem dla zdarzeń przyszłych. Czasem jednak, jak każdemu, zdarza mi się myśleć że jednak to właśnie JA mam rację i że będzie tak jakbym tego chciał.

Nigdy jednak nie powinienem w sposób pyszny twierdzić, że coś zdarzy się na pewno. Dlatego kiedy to czytacie, to wiedzcie, że dla mnie każdy „pewniak” to szansa na poziomie 90%, ale nadal zostaje te 10% niepewności.

Patrzę krytycznie na swoje typy i wybory FPL życząc wam, abyście swoich dokonywali w zgodzie ze swoimi przeczuciami i własnym przekonaniem, z pokorą wobec FPL i nieprzewidywalności jutra.

Oczywiście teraz jakby mnie ktoś zapytał o zdanie, jaką trójkę obrońców grać do drugiej dzikiej karty w okolicach kwietnia, to powiedziałbym, że trójką Alonso-VVD-Vert 🙂

Brak stabilizacji w obronie United implikuje konieczność szukania pewniaka w pozostałych zespołach z Top6. Arsenal przecieka, więc zostają Totki. Vert jest tam najpewniejszy. Niezależnie od rozgrywek praktycznie zawsze pojawiał się w zeszłym sezonie na boisku.

W LFC istnieje spore ryzyko, że Klopp będzie rotował bocznymi obrońcami jak w zeszłym sezonie (Gomez-TAA na prawej stronie zmieniali się od początku sezonu, a od grudnia weszła rotacja również Moreno-Robertson), stąd VVD to jedyny wg mnie pewniak (taki na 95%) w obronie The Reds.

W Chelsea ryzyko rotacji w pierwszej fazie sezonu jest mniejsze. Zakładam że dopiero w fazie ćwierćfinałów LE w zależności od miejsca zespołu w tabeli oraz jakości przeciwników (zarówno w lidze jak i LE) Sarri może przestawić priorytety na rozgrywki europejskie, co narazi Alonso na ligowy odpoczynek.

W City rotacje są na porządku dziennym, ale mają nieco łatwiejszą grupę w LM niż Spurs i LFC, co może spowodować posłanie do boju zmienników akurat na arenie europejskiej. Tutaj jednak jest zawsze duże ryzyko restów.

Dlatego pamiętajcie o tym kiedy będziecie układać kartę z obroną do zapomnienia, to taka trójka + dwóch tanich, grających jest wg mnie set and forget .

Teraz odnośnie wyborów do szerokiego składu.

Wszystkie cyferki macie podane na tacy, więc u mnie bardziej opisowo.

W defensywie frajersko tracone bramki przez klasowe zespoły powodują, że liczenie na czyste konta, zupełnie przestaje się opłacać. Trzeba szukać punktów obrońców w ofensywie.

Defender’s Mighty Left ARM (akronim od: Alonso, Robertson, Mendy – jakby ktoś się nie domyślił) to nowy artefakt w FPL i szybkie rozwiązanie problemów defensywy. Nie wszystkich jednak stać, nie wszyscy chcą, więc jakie mamy alternatywy obronne na ten tydzień.

Bramkarze:

Kepa – Kepa gra przeciwko Cardiff u siebie i choć Arsenal z wyjazdu do Walii wrócił z bagażem dwóch goli, to bukmacherzy szacują szanse The Blues na CS na poziomie 61% (55% jeśli odejmiemy marżę). To najwięcej ze wszystkich zespołów PL i Kepa nawet za 5.5 wydaje się najlepszą opcją na bramkę.

McCarthy – Święci są na czwartym miejscu jeśli chodzi o utrzymanie czystego konta na poziomie 43%, a forma wyjazdowa Brighton zachęca do postawienia na gospodarzy. Dwa czyste konta. 4 pkt na mecz. McCarthy ma więcej punktów od DDG, Edersona i Alissona.

Hennessey – za 4.5 mamy walijskiego golkipera w formie, który czyste konto utrzymał także na repach przeciwko zawsze groźniej Irlandii (o czym przekonał się drugi garnitur naszej reprezentacji). Zobaczymy, czy wróci Tomkins, ale ja bardziej liczę na impotencję strzelecką Terierów. Orły szanse mają większe na CS niż np. Arsenal, czy Everton, więc można próbować.

Obrońcy:

Cedric – o szansach na CS pisałem. Najwięcej punktów w poprzedniej kolejce i rest w meczu z Włochami. 4.4 to absolutna promocja.

Holebasred. GRUWWA już go opisał we vlogu. Wolne, rożne, mocne zaangażowanie w akcje ofensywne. 3-ci w tabeli Watford zmierzy się 10-tym United, które póki co szuka formy z zeszłego sezonu. Lukaku strzela słabym jak w zeszłym sezonie, ale Watford stracił u siebie tylko 2 gole w 3 meczach zawsze strzelając przynajmniej 2. Mają najniższy współczynnik xG straconych w całej lidze i dopuścili do najmniejszej ilości sytuacji strzeleckich. United, które nie bryluje w ofensywie, a w defensywie straciło Shawa i z DDG w słabej formie (widziałem też mecz Hiszpanów), wcale nie musi ustrzec się przed wrzutkami Holebasa.

Doherty – mój wybór na GW1. 24 czyste konta Wilków w zeszłym sezonie. Mieli lekko spóźniony start, ale teraz powinno być już tylko lepiej. 4G, 4A w zeszłym sezonie, a w tym póki co samobój. To tylko motywuje Irlandczyka do częstszych ataków na bramkę przeciwników. Teraz przyjdzie kolej na Joe Harta. Cena też 4.4, a potencjał jest jak widać poniżej.

Pomocnicy:

Oczywiście jest Hazard jako propozycja kapitana, a poza nim niszowe wybory jak Maddison, czy Elyounoussi. Ja dorzucę jeszcze swoje 3 grosze.

Salah – zawsze strzelał mocnym. Z jednej strony wyobrażam sobie, że może nie być go w Drużynie Bloga, z drugiej zaś to nadal Salah, który każdej obronie strzelał w zeszłym sezonie i skoro Mitro czy Joselu „ukąsili” Spurs, to czemu Faraon miałby zakończyć mecz bez dorobku bramkowego.

DSilva – po kontuzji KDB jedyne co pozostało z ofensywnego eninge roomu Guardioli. Odpoczął na repach i na pełnej wyjdzie na Fulham. Przy ryzyku rotacji na bokach pomocy, on wydaje się najpewniejszy składu.

Sterling – miałem go cały poprzedni sezon. Pudłował straszliwie czasem, ale punktów dowiózł dużo. Raheem zobaczył, że ciągle musi walczyć o skład u Pepa, więc wg mnie wymigał się bólem pleców. Teraz zagra przeciwko Fulham, które zdecydowanie lepiej atakuje niż broni. Ryzyko ławki oczywiście jest.

Moutinho – gama SFG i pierwsze punkty w FPL z City zwróciły moją uwagę na sprowadzonego z Monaco Portugalczyka. Pewny plac i przeciekająca obrona Burnley, która poza Turf Moor mniej skutecznie się broni. Wg mnie ciekawy pomysł na 4-5 slot pomocy (na tą i następne kolejki) za jedyne 5.4.

Napastnicy:

Jak dla mnie w tej kolejce jest Aguero i reszta. Moja pozostała trójka to:

Auba – strzelił gola dla Gabonu, w drugim meczu odpoczął i teraz zagra z Newcastle. Benitez u siebie spróbuje zaatakować, tym bardziej, że obrona Arsenalu do monolitów nie należy. Sędzia Lee Probert podyktował 3 rzuty karne w 2 meczach, a Sroki spowodowały najwięcej jedenastek w poprzednim sezonie. Jakim składem Emery by nie wyszedł na Newcastle zawsze PEA zagra w pierwszym składzie. Jedyny minus to słabiutka forma Arsenalu na wyjazdach, ale autobusowi z Cardiff 3 gole w sumie strzelili. Oczywiście uważam, że Laca będzie równie dobrym wyborem, ale teraz stawiam na Aubameyanga.

Wilson – jak napisał redaktor Garrett „Wilson jest królem pola karnego, którego strzały z dystansu wyraźnie brzydzą” (14 z boxa – najwięcej ze wszystkich napastników), więc można stawiać na Anglika przeciwko obronie Leicester. Po kilku ciężkich kontuzjach widać, że Wilson chęć do gry ma ogromną, a wyniki pierwszych meczów tylko go zbudowały.

Vardy – myślałem jeszcze nad Jimenezem i Zahą, ale to powrót Vardy’iego najbardziej mnie interesuje. Kluczowy zawodnik Lisów i etatowy wykonawca karnych zagra przeciwko Wisienkom. Obronie, która dostała ode mnie Złotą Malinę za „defensywną niefrasobliwość” w sezonie 2017/18. Zapowiada się wymiana ciosów.

Wybierzcie sami.

Pozdro!

Fan piłki nożnej od urodzenia. Hobbistycznie zajmuje się układaniem kostki Guardioli 😉