Liderzy uciśnionych.

Napastnicy są w odwrocie – kto podejmie się rekontry? Który wykona najbardziej brawurową?

Półka 8.5 – Jimenez, Ings, Laca

Zacznijmy od Meksykanina, bo oddał on najwięcej strzałów spośród napastników – 118, z czego 93 z boxa. Przy takich liczbach ciężko się dziwić, że popularny Jimmy poprawił strzelecki dorobek i skończył z 17 golami. Czy to jednak aby dużo? Liczby te oznaczają konwersję rzędu 14.4%, a łączne xG wyniosło 16,60, także jest trochę miejsca do poprawy. Póki co jego miejsce na szpicy wydaje się być nietykalne niczym królowej w pszczelim roju, albo – szukając porównania adekwatnego do przydomka drużyny – przywódcy watahy, wokół którego będzie zbierać się masa młodych wilków: Jota, Podence, Neto, Fabio Silva… Po restarcie Raul trzymał dobrą dyspozycję: 4 gole i konwersja 21%. Pytanie, jak będą spisywać się wilki bez Doherty’ego i z prawdopodobnie przesuniętym na stałe na wahadło Traore? A potem bum, w 21/22 NES kupuje kogoś na prawe wahadło, Traore wraca grać obok Jimeneza i jest napadzior sklasyfikowany jako def 5.5 – I want to see that happen. Warto dodać, że w GW3 – GW7 mamy piękne fixy dla Wilków: whu – FUL –  lee – NEW – CRY.

Ings nie próbował strzelać tak często (93 strzały, 78 z boxa), ale szanse miał nieco lepsze (xG: 16,30; 22 setki przy 23 Jimeneza). Dodam, że Anglik zagrał o 400 minut mniej, jednak jego pozycja napastnika nr 1 jest niepodważalna i nie jest w żadnym stopniu zagrożona. Konwersja rzędu 23,7% to imponujący wynik. Tłumaczy to zapewne 25% posiadanie. Tym bardziej, że po restarcie wciąż imponował, może nawet jeszcze mocniej: gol co 115 minut, konwersja 28%. Jeśli będzie w stanie powtórzyć taki sezon, a Święci byli przecież na fali wznoszącej, Danny będzie bardzo wartościowym wyborem.

Dwóch wymienionych graczy charakteryzuje wielość zalet i spore posiadanie. Nie można tego samego powiedzieć o Lacazetcie – ledwie 2,8% posiadania to przykry efekt dzielenia boiskowego czasu z Nketiahem. Może i młody się rozwinie, ale Lacę cenię sobie bardzo wysoko, ma nosa do strzelania goli i ponoć super się rozumie z Aubą. Tymczasem ograniczony do 1877 minut Francuz zdołał pokonać bramkarzy rywali 10 razy. Przy 52 próbach (42 z boxa) oznacza to konwersję rzędu 19,2%. Do bramek dorzucił także 6 asyst. Cień nadziei na bycie fajną opcją rzuca fakt, że 7 z 9 meczów po restarcie Laca zaczął od początku, ale tylko 2 razy grał przez pełne 90 minut.

Półka 9.0 – Martial

Namaszczony niedźwiedzią przysługą przez wieże, Martial jako napastnik od razu utracił nieco swego blasku. Tony przy xG 12,10 zdobył 17 goli i w końcu rozwinął skrzydła – wystarczyło dać pograć i uruchomić kreatywny potencjał zespołu, tylko tyle i aż tyle. Zważywszy na to, jak dobrze prezentowały się Czerwone Diabły po restarcie, każdy z ofensywnego kwartetu jest ekscytującym wyborem. Statystyki strzałów wyglądają jednak ambiwalentnie: 80 strzałów daje jedną próbę na 33 minuty – wynik nie powala na kolana, ale Auba czy Przechuj wcale częściej nie strzelają. Niepokojącym symptomem jest jednak dość mała prób strzałów z boxa – tylko 56. Jednakże, jak większość klasowych piłkarzy, Martial może pochwalić się wysoką celnością strzałów (48,8%) i konwersją (21,3%). W dodatku od GW31 załączył tryb rzeźnia, wpakował Sheffield hat-tricka, konwersja skoczyła do 30%, łącznie w 8 meczach zdobył 6 bramek i 4 asysty.

Półka 9.5 – Werner, Firmino, Jesus

O Wernerze rozpisywał się nie będę, bo sporo o nim już powiedziano i napisano, także u Maćka.

Firmino chyba to najbardziej zakurzony zawodnik FPL, na pewno jest w czołówce. Czy warto uczynić z niego różnicę i przywrócić mu blask dawny i jasny jak jego uśmiech? 9 goli i 8 asyst to niedużo, zwłaszcza przy 3000 minutach gry i xG = 13,4. Skąd więc, wydawałoby się, zaporowa cena 9.5 ograniczająca jego posiadanie do 4%? Choćby dlatego, że w kilku statystykach Brazylijczyk nie odstaje od kolegów i rywali. Na 99 strzałów (więcej niż Auba czy Kane) aż 86 padło z boxa, a Firmino miał na nodze aż 26 setek. Wykorzystał zaledwie… Sześć. Tak jest. 6/26. W dodatku konwersja rzędu 9% jest – powiedzmy szczerze i bez ogródek – prąciowa (po restarcie nawet 8,1%). Tymczasem w kampanii 18/19 na zdobycie 12 goli Firmino potrzebował tylko 73 strzałów, a to już oznacza niemal dwa razy wyższy procent konwersji (16,4%). Gdyby przenieść ten poziom na miniony niedawno sezon, dziewiątka Liverpoolu miałaby na koncie 15-16 bramek. A przy takiej skuteczności ta dziewiątka mogłaby zagościć w naszych składach.

Początkowo myślałem, że odpuszczę Jesusa, bo to stara śpiewka: gra, kiedy Aguero jest kontuzjowany, a w ostatnim sezonie miało to miejsce częściej niż zwykle, stąd ok. 2000 minut na jego koncie. Tymczasem jego statystyki są arcyciekawe: strzał co 20 (!) minut (101 wszystkich prób, aż 92 z boxa), aż 34 setki do wykorzystania, ale ledwie 10 udało się Jesusowi zamienić na bramki. Wysoka celność strzałów (45%) nie przekłada się na konwersję (13,9%). Częściowo wyjaśnia to nieustanne trollingi tej części braci FPL, która namaściła go jeszcze niedawno na swoją superróżnicę. Faktem jest jednak, że łącznie Aguero + Jesus zdobyli 276 pkt w poprzednim sezonie, a – jeśli dobrze policzyłem – tylko 3 mecze zaczęli wspólnie od pierwszej minuty (w tym pogrom Villi 1:6). Można bezpiecznie założyć, że granie Aguero i wymiana go na Jesusa w razie dłuższej kontuzji mogło dać 250 punktów. I jest to zajebista perspektywa także teraz.

Półka 10.0 – Vardy zwany Przechujem

Ulubieniec mas kibiców, żywa i chodząca maksyma od zera do bohatera, król strzelców z ceną 10.0, przecież to brzmi jak marzenie. Najwięcej setek do strzelenia (35), najwięcej z nich wykorzystanych (18), największe xG (19,57), celność strzałów w czołówce (47%), konwersja przebijająca wszystkie inne (25,8%). Dlaczego więc “tylko” 17,5% posiadania? Zapewne gracze zrażeni są jego długą posuchą i spadającą formą lisów, przez co ostatecznie wypadli z Ligi Mistrzów i muszą pocieszyć się Ligą Europy. W dodatku w styczniu Przechujowi stukną 34 lata. I chociaż mówi się, że bardzo późne wejście do piłkarskiego topu może przedłużyć jego grę w Premier League, warto mieć to mimo wszystko na uwadze. Zakładamy jednak ten sam poziom bezwzględnego wykończenia – czy koledzy dadzą radę stworzyć mu więcej szans? W niektórych meczach Vardy przechodził przecież obok, nie oddając strzału. Dobry kalendarz, mały szpital w środku obrony, co zapewne wpłynie na poziom gry – wybór Przechuja nie wydaje się być  wyborem jednoznacznym.

Półka 10.5 – Kane i Aguero

Harry ma dobre liczby. Zaskakująco dobre zwłaszcza w kontekście tego, jak często jego pozycja (potwierdzi do heatmapka niżej) i w ogóle gra całego Tottenhamu wyglądały nieciekawie. Mowa o golu co 144 minuty, 12 z 20 wykorzystanych setek i konwersji rzędu 22,2%. Po pandemii wyglądało to jeszcze lepiej: 28% konwersji, 7 goli, 5 z 9 setek wykorzystanych. Martwi niskie xG: 12,51. Cholera, to już Maupay miał lepsze. Mamy więc przede wszystkim niemrawość, niepewność, jakąś mimozę trawiącą koguty. Ale jak odpali to nie ma przebacz – stąd 15% posiadania bohatera ostatnich kolejek minionego sezonu.

Co można powiedzieć o żywej legendzie City? Klasa i szacunek, a cyferki tylko to potwierdzają. Strzał co 19 minut (najczęściej w lidze), gol co 91 minut (najbardziej zbliżył się do niego Giroud – gol co 124 minuty), konwersja za to wcale nie najwyższa, choć wciąż świetna – 21%. Zdrowy Aguero zazwyczaj oznacza Aguero w składzie, tym bardziej że JEDNYM PROSTYM RUCHEM [ZOBACZ JAK] można wymienić go na Jesusa – wystarczy duża doza cierpliwości do młodszego z napastników. W dodatku w 1450 minut gry Aguero zrobił xG – 14,63 – tak, to więcej niż przebywający prawie dwa razy częściej na boisku książę Harry. Przeczekajmy GW1, opcjonalnie GW2. A potem po prostu Kun. Easy.

Następny tekst ode mnie to będą już wnioski, więc nie pozostaje mi życzyć nic innego, jak powodzenia w finalnym snuciu i knuciu składów 🙂

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA