Schody do nieba na minowym polu.

Schody do nieba na minowym polu:
to cel wędrówek naszych.
Wiadomość jest taka: dotrzemy tam.
Kwestia tylko tego, czy na własnych nogach,
czy zaniesieni w strzępach przez szczęśliwych złodziei,
co w ciszy ukradli serce bogom
i przeszli przez pole suchą stopą.

Przedsłowie: z powodu zbliżającego się wyjazdu w góry wnioski już teraz i tylko z soboty. Wniosków z GW36+ prawdopodobnie też zabraknie, gdyż ledwo wrócę do domu, a już zacznie się GW37+. Na finiszu maratonu na szczęście sporo rzeczy już wiadomo. Jeszcze dwa wnioski o zakończonym meczu Wilki – Everton: (1) Wilki to cierpliwy zespół dla cierpliwych posiadaczy; (2) Tofików pogonić ze składów w tym sezonie.

Norwich 0:4 Michail Antonio

NOR: Mamy oficjalnie pierwszego spadkowicza, zero zaskoczenia.

Teoria: Tym razem do kandydatów na C dołączają piłkarze The Blues.

WHU: Całkiem przyzwoity występ mojego imiennika: 9 strzałów, 8 z boxa, 6 celnych, 4 gole. Niestety cieniem na jego występie kładzie się brak asysty. A tak poważnie, to widać choćby na passmapce, jak czatował na kolejne bramki. Posiadanie przed kolejką ok. 1,5% (teraz już 2%), możliwość zgarnięcia imponujących 26 punktów podczas całkowicie logicznego ruchu – to święty graal FPL, a sam Antonio zamienił się w trakcie meczu w święty granat ręczny. Brawa, brawa, brawa. Ponownie wyróżniali się Soucek 4.8 i Bowen 6.2 – odpowiednio 4 i 3 próby strzeleckie. Noble 4.9 przekonwertował 8 wypracowanych okazji na pojedynczą asystę.

Teoria: Watford to co prawda nie Norwich, ale misja powstrzymać Antonio będzie dla nich ciężka i pełna znoju.

Watford 2:1 Newcastle

WAT: Zwycięstwo załatwia straszący wszystkie kotki, pieski i Sroki w okolicy Troy ‘Penalty’ Deeney 6.2. To mały krok w stronę piłki, ale wielki w stronę utrzymania – mógłby rzec bohater spotkania, gdyby tylko mówił po polsku. Wraz z kapitanem po 4 strzały oddali ponownie brylujący w ofensywie Dawson 4.8 i Welbeck 5.8.

Teoria: Mecze z Młotami, City i Arsenalem sugerują pomachanie Szerszeniom na do widzenia. Jeśli nie teraz, to w następnej kolejce.

NEW: Za mało konkretów po stronie gości. Gayle 5.0 zbiera kolejne punkty i za chwilę będzie mógł je wymienić na kawę czy inną suszarkę do włosów. Gdybyśmy byli w połowie sezonu, mielibyśmy kuszącą opcję superbudżetowego napadu Greenwood – Gayle.

Teoria: W rzeczywistości mamy spotkania z Totkami, Mewami i The Reds. Ci pierwsi mimo swej indolencyjnej beznadziejności z przodu, z tyłu nie tracą wielu goli. Brighton dostaje po głowie głównie od mocnych. Na ten moment zatrzymuję w składzie Ritchiego – oczywiście passmapka robi wrażenie, wcześniejsze zejście niby też wydaje się w porządku w kontekście szafowania siłami, ale nie można też zapominać, że to Ritchie właśnie spowodował pierwszego karnego i może czekać go za to ława.

Liverpool 1:1 Burnley

LIV: Ups, mina. Salah pokarał ponownie – tym razem swoich posiadaczy. Mówimy o blanku przy 6 strzałach, 4 celnych, 2 sytuacjach zakwalifikowanych jako stuprocentowe. Co tu dużo mówić – Faraon się spalił rywalizacją o Złotego Buta. O braku bramek zadecydowały słabiutkie próby i bardzo złe decyzje, jak chociażby w pierwszej połowie, gdy oddał strzał po krótkim rogu wprost w Pope’a zamiast skończyć akcję jak Yarmolenko. Mane też przegrywał pojedynki z papieżem. Castel Gandolfo zdobył tylko Robertson, ale to było za mało na Zbójcerzy.

Teoria: Koniec serii względnie łatwych fixów. Arsenal i Chelsea na horyzoncie, Vardy’ego pewnie nie uda się wyprzedzić. Rozglądam się za zastępcą Trenta na ostatnie kolejki. Salaha i Mane także by mnie kusiło wymienić, gdybym posiadał któregokolwiek.

BUR: piękna passmapka, jedna z moich ulubionych. Dyche utrzymał by się z drużyną złożoną z napotkanych w lesie kłód i zgubionych za boiskiem czapeczek treningowych. I tak mieli litość dla Mistrzów Anglii – Gudmundsson mógł przecież w końcówce trafić pod poprzeczkę, a nie prosto w nią.

Teoria: Z Wilkami nadal będzie ciężko o CSa, ale na ostatnie dwie kolejki (Norwich i Brighton) przynajmniej jeden def Burnley wydaje się must have.

Sheffield 3:0 Chelsea

SHU: Szabelki otworzyły prezenty od gości i jednocześnie niemal bezbłędnie neutralizowali zagrożenie. Można polemizować, czy wygrana 3:0 to wygrana słusznych rozmiarów, ale jest to na pewno zwycięstwo niepodważalne. Gdy zerknąłem w listę strzelców, początkowo nie chciałem uwierzyć. McGoldrick? Dublet McGoldricka? Sporo wczoraj wypiłem, ok, ale czas mija, dzień się zmienia, a nazwiska na liście zostają te same. Swoją cegiełkę dorzucił także McBurnie.

Teoria: Tylko 2 gole stracone w ostatnich 4 meczach. Fixy średnie: Leicester, Everton, Święci. Z tym że Chelsea odparli, a ekipa Wildera wciąż ma się o co bić, więc więcej sygnałów na plus.

CHE: W końcu Willian i Pulisić powiedzieli pas, tak jak reszta złamasów. Bardzo dużo nudnego klepania na alibi, mało konkretów. Dwie setki zmarnował Abraham, reszta z 15 strzałów stanowiła małe zagrożenie dla dobrze strzeżonej bramki.

Teoria: Od czasu restartu mam poczucie, że statsy mają zdecydowanie mniejsze znaczenie niż zwykle – najlepiej po prostu sprawdzić fixy, a w pierwszej kolejności z kim grają Kanarki i Wisienki. Tak się składa, że Norwich przyjedzie w odwiedziny na Stamford Bridge, mając już w głowie oficjalne pożegnanie z Premier League. I dlatego szczególnie warto teraz zaufać piłkarzom Lamparda i wziąć mecz z Sheffield w nawias.

BHA: typowy średniak ligowy; Lamptey usiadł na ławce.

Teoria: Trossard ponownie może być fajny na początek sezonu, gdy wlepią mu promocyjną cenę, tj. 5.5 lub 6.0.

MCI: Znów władowali 5 goli, znów mogli więcej. Cieszy wyjazdowe przełamanie, a oddana opaska Sterlingowi prawdopodobnie przyniesie mi 9. zieloną strzałkę z rzędu (jak gram, nie pamiętam takiej serii) i niespodziewaną realną walkę o TOP10k. Kluczową kwestią było poprawienie skuteczności kapitanów, bo moje wybory opasek bardzo często wołały o pomstę do nieba. A w tym sezonie widzę spory postęp pod tym względem. Opaska satysfakcjonująca niemal jak posiadanie Antonio – przecież Sterling (5 strzałów, 4 celne, 2 setki) także był logicznym wyborem, wszedł z ławki kolejkę wcześniej, a i tak ustrzelił dychę. A teraz dodatkowo szczęście było po jego stronie. Ominął miny, piłki same spadały na jego głowę. Niemal całą resztę punktów przyciągnął jak magnes Jesus z golem i 2 asystami – zaledwie 1 celny strzał z 7 oddanych to sarkastyczny chichot losu. Mahrez kończy mecz ledwie z jedną asystą – ze skrótów wnioskuję, że w normalnych warunkach powinien zrównać się punktowo ze Sterlingiem. Zawiódł KdB (5 szans, w tym 1 stworzona setka), choć i on nie powinien schodzić z pustymi rękoma – koledzy nie dają mu się zbliżyć do rekordu Henry’ego. Kusi mnie bardzo opaska dla Fodena na Wisienki – przeczucie bazuję głównie na antyklasie rywala i byciu rezerwowym z Mewami.

Kącik Szydery im. McGoldricka  Kącik Szydery sponsorowany przez Norwich:

  • Sponsorzy kącika i ich postawa przy defensywnych stałych fragmentach gry;
  • Klepańsko dostającej oklep Chelsea;
  • opór Mew silny jak boksująca Anna Grodzka;
PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA