Początek.

Everton 0:1 West Ham

EVE: Tofiki złapały dołek formy. W każdej statystyce strzeleckiej z ostatnich sześciu meczów Everton znajduje się w dolnej połówce tabeli. Nie pomaga brak stworzonej klarownej okazji w meczu przeciwko Młotom. DCL 7.9 wygląda jakby po sezonie miał zawiesić buty na kołku. 2 strzały i łączne xG = 0,10 to norma ostatnich dni. Richarlison 7.8 – dość powiedzieć, że liczby jeszcze gorsze. Siggy 6.8 nie przedłużył dobrej serii – 1 szansa stworzona i 0 strzałów to mało przekonujące argumenty.

Teoria: Przebieg meczu w BGW18 z Wilkami trudno przewidzieć, ale szala wyboru będzie raczej przechylona w stronę gości. Ciężko kogoś polecić z czystym sercem.

WHU: Nie wiem, co więcej napisać o Soucku 5.2. Człowiek na cały sezon, wierny żołnierz, nie narzeka jak posadzisz go na ławce (ale to zgoła ryzykowne), nie marudzi gdy zabraknie pasztetowej na stołówce. Oba strzały oddał co prawda dopiero w 85. minucie, ale kogo to obchodzi? Liczy się 11 punktów. Tyle samo zebrał Cresswell 5.4 – aż 3 strzały i mimo żadnej szansy stworzonej był to kolejny bardzo solidny występ czasem lewego, czasem środkowego obrońcy. Antonio 6.2 dostał 31 minuty i oddał 1 strzał, może już w DGW19 dostanie szansę od pierwszej minuty?

Teoria: Burnley i West Brom w DGW to mocny argument to potrojenia WHU. Tym bardziej, że nie trzeba będzie się ich potem panicznie pozbywać.

Manchester United 2:1 Aston Villa

MUN: Kapitalne widowisko, którego nie widziałem i bardzo żałuję. Jego rozszerzone skróty trwały aż 18 minut – nie dość że rekord, to spłynęły bardzo szybko. Cieniem na spotkaniu kładzie się oczywiście decyzja o karnym – jestem zdania, że Pogba potknął się o własne nogi bez większego udziału rywala. Tym niemniej Bruno 11.2 jak zwykle z punktami. Oprócz trafionego karnego – 4 strzały, w tym 1 z boxa, a do tego 5 szans stworzonych. Po 4 strzały oddali Pogba 7.7 i Rashford 9.6; Francuz wszystkie z pola karnego, Marcus tylko połowę. Dość zaskakująco, bo z główki w bliskiej obecności Mingsa, gola zdobył Martial 8.7 (3 strzały). Dobry mecz zagrał także Shaw 4.8 (4 szanse stworzone!), ale rywalizacja z Alexem Tellesem zapewne nie da żadnemu z nich pewnego miejsca w składzie.

Teoria: Z Burnley liczymy na sieczkę.

AVL: Villa nieśmiało robi się drużyną numer osiem całej ligi. Czy taką pozostanie, gdy Grealish 7.7 odejdzie? Raczej nie. Ale póki co gra na chwałę The Villans i gra zajebiście, jak zwykle. Choć sam bramki nie zdobył (ba, nawet strzału nie oddał), to wypracował 4 sytuacje, w tym aż 2 setki. Z jednej skorzystał Traore 5.9, drugą zmarnował Watkins 6.1, choć zmarnował to zbyt surowe słowo – bardzo dobrze zachował się De Gea, można raczej mówić o braku szczęścia. W przypadku Watkinsa – permanentnym. 3 strzały, 3 z boxa, 0 bramek. Tyle samo prób oddał Davis 4.3 – wystarczyło mu 6 boiskowych minut, czyżby Olliego czekała więc ława? El Ghazi 5.8 również skończył mecz z 3 strzałami, a Cash 5.0 – z 3 wykreowanymi okazjami.

Teoria: O punkty z Tottenhamem łatwo nie będzie, DGW też mogłoby mieć lżejszy kaliber. A potem wiele zależy od tego, czy grać będą z Jackiem czy bez.

Tottenham 3:0 Leeds

TOT: Zgodnie z intuicją Tottenham zanotował w końcu nieco wyższe xG – 2,62 to prawie tyle samo co w pięciu poprzednich meczach łącznie. Leeds tylko przez krótki czas stawiało opór, a w przejęciu prowadzenia przez ekipę Mourinho wydatnie pomógł głupi błąd i zarazem faul Alioskiego. Książe Harry 11.0 powrócił z dwucyfrówką – 6 strzałów, 5 z boxa i dogranie do Sona 9.7 piłkarskiej próby 0,985, albo inaczej rzecz ujmując, była to asysta 24-karatowa. Wykończenie Koreańczyka zresztą można podobnie opisać. Do tego stworzył aż 4 szanse. Pierwsze punkty w sezonie zebrał Bergwijn 7.0, długo trzeba było czekać.

Teoria: Tottenham mimo wysokiego xG i znacznej poprawy w ofensywie nie zagrał wybitnego spotkania. Sporo pomógł nieskuteczny Bamford i indywidualne błędy Alioskiego i Mesliera. Z Villą obstawiam powrót do murowania, kontr i xG w okolicach 1,20.

LEE: 18 strzałów i tylko 1 setka to za mało na dobrze dysponowany Tottenham. Najlepszą okazję zmarnował siedmiokrotnie strzelający Bamford 6.6, który jednocześnie odebrał sobie gola, a Raphinii 5.5 asystę. Brazylijczyk wypracował 3 szanse, Klich 5.5 zrobił to 4 razy. Dallas 4.8 tym razem bez szansy na ostatnie podanie. Od 3 kolejek regularne 20-30 minut dostaje Hernandez 5.7.

Teoria: No było źle, co tu dużo mówić. Można to było jednak wliczyć w Costa. Cały czas na horyzoncie pozostaje DGW19 z Brighton i Southampton.

Crystal Palace 2:0

CRY: Najważniejszą informacją jest powrót Mitchella 3.9 i drugi CS w sezonie Orłów. Gol Schluppa oczywiście dał wiele radości jego sześciu posiadaczom. Jego dziedzictwo zostało podtrzymane za sprawą wejścia Eze 5.8 w 40′, który na zakończenie pierwszej połowy przeprowadził sensacyjny rajd truchcikiem. Żarty na bok – wykończenie pierwsza klasa. W tym samym meczu Zaha 7.4 oddał 2 strzały.

Teoria: Arsenal i City na wyjeździe? Dziękuję, postoję.

SHU: A pamiętacie Egana, prawdopodobnie najlepszą opcję na półce defów 5.0?

Brighton 3:3 Wolves

BRI: 3 gole? Ostatnim razem Mewom udało się zdobyć 3 bramki podczas meczu z Newcastle w GW2. Czy powinniśmy się tym przejąć? Absolutnie nie, bo przed nimi jest tyle ciekawszych opcji, że można by z nich ułożyć dwa różne składy. Bramki zdobyli: Maupay 6.1 (3 strzały), Connolly 5.2 (2 strzały), Dunk 4.8 (1 strzał). Trossard 5.7 zanotował dwie asysty i tym samym przypomniałem sobie, że posiadałem go jako różnicę przez 4 kolejki.

Teoria: W BGW grają z City, w DGW mają jeden mecz z Leeds. Czyli patrzymy z bardzo daleka, jak biją się o utrzymanie.

WOL: Widać, że grę w 4-2-3-1 Wilki muszą jeszcze dopracować. Choć ciężko winić taktykę i formację za faul Moutinho w 15. sekundzie drugiej połowy kończący się karnym i bramką dla rywali. Saiss 5.0 dołącza do wąskiego grona obrońców z co najmniej 3 bramkami na koncie, punkty obok Neto 6.0 zebrali – uwaga uwaga – Traore 6.1 i Semedo 5.4. Tak, Brighton (Dan Burn) było tak słabe. 87 minut dostał też Fabio Silva 5.2 – jak dotąd 520 minut w Premier League i wciąż musi czekać na pierwszego gola z gry. Trochę słabo jak na wonderkida za 40 mln euro, który w FMach po 4-5 sezonach zdobywa Złotą Piłkę.

Teoria: Forma na bakier i mecz z Evertonem też się szykuje na bakier. DGW19 z pojedynczym meczem przeciwko WBA jest za to nieoczywistą okazją na łatwe punkty.

West Brom 0:4 Arsenal

WBA: Różnica między Sheffield a West Bromem leży w bramkarzach.

Teoria: Sam Johnstone to za mało.

ARS: Rozkręcają nam się Kanonierzy. Wystarczyło wywietrzyć pokój, a pająka Aubameyanga 11.3, który czmychnął do rogu pokoju, najlepiej przepędzić miotłą. Cztery bramki i blank Auby – w ogóle nie jestem tym zdziwiony. Grube punkty zebrała świeża krew – Tierney 5.4 może w końcu nawiązać rywalizację z Chilwellem i Robertsonem o miano najlepszego lewego obrońcy w lidze. Bramka, asysta, czyste konto, 18 punktów. Wielu przedszkolaków w UK dostały w ramach pierwszej tegorocznej pracy domowej narysowanie mu laurki. 4 strzały z boxa, 1 szansa stworzona i zwieńczenie wspaniałej akcji typu Vintage Arsenal należy do Saki 5.3. Smith Rowe 4.4 to wybitny przedstawiciel dewizy tanie, a dobre – 2 asysty z 2 szans stworzonych, do tego strzał z boxa. A jeśli ktoś miał wątpliwości co do częstości występów Lacazette’a 8.2, to chyba czas najwyższy odłożyć je na bok – dwie bramki, trzy setki na nodze i świetna forma Francuza. I tylko posiadacze Bellerina 5.1 (1 strzał, 0 szans stworzonych, 53 minuty na boisku) nie mogą być zadowoleni – z drugiej strony nie ma on absolutnie żadnej przewagi nad Tierneyem za wyjątkiem symbolicznej różnicy w cenach.

Teoria: Kanonierzy wracają do gry o LE. Kalendarz sprzyja, Auba nie – ale to jest rzecz do naprawienia.

Newcastle 1:2 Leicester

NEW: Pierwszego gola od czasów Okrągłego Stołu zdobył Andy Carroll 5.2 – śmiesznie, bo przebywał na boisku 11 minut, a oddał prawie połowę strzałów całego zespołu (3 z 7).

Teoria: W kalendarzu shu – ars – LEE – eve – CRY – SOU można spróbować złapać parę czystych kont i ewentualnie punkty Wilsona, jeśli ktoś gorąco w niego wierzy.

LEI: Szału nie ma, zwycięstwo jest, punkty są. W meczach z zespołami takimi jak Newcastle wypada oddawać więcej niż 9 strzałów o łącznej sumie xG = 0,62. Jedyną setkę w całym meczu zmarnował Barnes 6.8 – tak na dzień dobry dla nowych posiadaczy. Dzięki bramce drugą dwucyfrówkę w sezonie uzyskał Maddison 7.1, jednak wiosenno-letnia posucha jeszcze jakiś czas będzie mu poważnie ciążyć. Reputacji nie traci Vardy 10.2 – bez strzału na bramkę, ale punkty za asystę do Tielemansa się znalazły.

Teoria: Na DGW19 potrzebna jest szklana kula. Aczkolwiek chciałbym na te mecze mieć Przechuja – zwłaszcza Chelsea w kiepskiej formie brzmi dla Jamie’ego prawie jak marzenie.

Chelsea 1:3 Manchester City

CHE: Steffen nie spocił się w bramce i tylko raz musiał wyciągnąć piłkę z siatki za sprawą CHO 5.7. Jego gol i asysta Havertza to chyba jedyne pozytywy w całym meczu. W dodatku małe i nieważne. Ciężko mi zrozumieć uparte trzymanie się Wernera i brak wejścia Girouda czy Abrahama. Zdewastowanie przez słaby ostatnio Manchester City już w pierwszej połowie jest grubym nietaktem.

Teoria: DGW z Fulham i Leicester nie wygląda już dobrze – mimo 4 dni przerwy sądzę, że ryzyko rotacji jest duże. No i przede wszystkim brak formy The Blues. Zarazem wydaje mi się, że wystarczy posadzić Wernera i będzie to wyglądało znacznie lepiej.

MCI: Mecze z Burnley i Chelsea pozytywną klamrą spinają negatywne występy między GW11-15. Piłkarzy City posiadałem w okresie GW10-GW15, a w zwycięskim 5-0 meczu jedyny ich przedstawiciel, Cancelo, przekazał mi tłuste zero punktów. Także wszelkie pochwały na temat The Citizens traktuję jako papier toaletowy. Jeszcze kilka kolejnych dni będę żywić urazę. De Bruyne 11.6? Słabiak, tylko 1 gol z 5 strzałów, znów zmarnował setkę, ledwie 3 szanse stworzone. Gdyby dalej był w moim składzie, zebrałby z 4 punkty. Foden 6.2? Naprawdę dobra średnia punktowa, teraz wychodzi mu gol lub asysta co niecałe 100 minut. Dobry mecz zwieńczony 14 punktami. Gundogan 5.4? Zaraz się okaże, że gra sezon życia (3 gole w 4 meczach), a co gorsza, stanie się opcją. Sterling 11.4 dał występ, jakie mi się najbardziej z nim kojarzą – drobi jak kurczak, jedyny strzał w meczu paskudnie marnuje, pokątnie i tak gdzieś dostaje punkty. Cancelo 5.7 będzie musiał grać do siedemdziesiątki, by zanotować asystę.

Teoria: Potrojenie na Brighton? Czemu nie.

Southampton 1:0 Liverpool

SOU: Ciepło zrobiło mi się na sercu, gdy zobaczyłem reakcję Ralfa. Nie był to finał LM, a padł na kolana, jakby właśnie nim był. Mnóstwo pochwał należy się defensywie, Bednarek 4.9 i spółka zachowali właśnie ósmy CS w sezonie, a Polak robi za opokę i wicelidera zestawienia defensorów. Do Robbo brakuje mu punkcika. Powiem szczerze, że jestem w szoku. Siódmego gola zdobył Ings 8.3 i można go oglądać w nieskończoność. Dzięki takiemu snajperowi można wygrywać mecze przy drużynowym xG = 0,4.

Teoria: Śmiem twierdzić, że o CSa z Lisami czy Leeds tak łatwo nie będzie jak w meczu przeciwko dzieciomglistemu Liverpoolowi. Potem kalendarz również ciężki: ARS – AVL – mun – new – WOL. Z drugiej strony piłkarze Świętych konsekwentnie udowadniają, że tworzą wartościowy zespół, przez który trudno się przebić. Ledwie 2 stracone gole w ostatnich 6 meczach robią wrażenie, więc chyba najlepiej ich po prostu trzymać w składach.

LIV: Liverpool też robi wrażenie, tyle że śmierdzące.

Do pierwszego celnego strzału trzeba było czekać do 75. minuty. Farfocla z czuba oddał Mane. Salah zmarnował setkę – czy była to setka, to sprawa dyskusyjna. W każdym razie miał dwa razy mniej kontaktów z piłką i robił za wyalienowanego napastnika, któremu TAA nijak nie chciał pomóc. Prawdę mówiąc, pomoc należała się jemu – i w końcu to Klopp ją zaoferował, zdejmując młodego sabotażystę z boiska. Patrząc na obecnego Trenta w życiu byśmy nie zgadli, że chłopak w zeszłym sezonie wykręcił 15 asyst. Robbo 7.4 stworzył 3 szanse, a koniec końców miał mniej punktów niż Trent.

Teoria: Drużynowe xG = 1,53 przekłamuje rzeczywistość. Nie spieszyłbym się ze sprzedażą Salaha czy Mane, ale mógłbym ją rozważyć, jeśli występy w DGW19 będą wyglądały tak jak te ostatnie – pominąwszy Crystal Palace, w pięciu ostatnich meczach Liverpool zdobył pięć bramek i ma tylko 2 setki na mecz.

Kącik Szydery im. McGoldricka i spółki:

  • Skuteczność Fornalsa, która znów o sobie dała znać;
  • Meslier, który nie nałożył na rękawice kropelki.
  • Występ Dana Burna, prawdopodobnie jedynego wolniejszego piłkarza od Marca Bartry;
  • Zeqiri – człowiek, który przywitał się z Premier League niecelnym strzałem z 4 metrów;
  • Otasowie – podczas wysyłania piłki meczowej wysoko ponad poprzeczką zawiało ekstraklasą, i to nie tą spod szyldu Pekharta;
  • TAA, który pomylił piłkę nożną ze zbijakiem;
  • Sędziowie uznający potknięcie się o własne nogi za powód do karnego;
  • Lampard za uporczywe sabotowanie drużyny Wernerem.

I na koniec jeszcze słówko z gratulacjami dla Coleinho, który osiągnął niesamowity wynik 112 (-4) punktów w tej kolejce – co tu dużo mówić, to zdecydowanie największy Hit GW17 😉 Nic, tylko oprawić w ramkę!

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA