Polowanie na słabszych.
Na początku było słowo i statystyka:
Liczba straconych bramek EPL w ostatnich 10 kolejkach (plus kalendarz):
21 – Stoke City (WAT/bou/BRI/lei/sou)
20 – Bournemouth (che/STO/hud/NEW/lei)
19 – Brighton (sou/WHU/sto/SWA/ARS), Swansea (ARS/lei/BUR/bri/WHU), Watford (sto/CHE/whu/EVE/WBA)
18 – Southampton (BRI/wba/LIV/bur/STO)
17 – Huddersfield (LIV/mun/BOU/wba/tot)
15 – Arsenal (swa/EVE/tot/MCI/bri), Newcastle (BUR/cp/MUN/bou/LIV)
Teoretycznie, bazując wyłącznie na niekorzystnym kalendarzu i liczbie straconych bramek, następne pięć kolejek powinniśmy poświęcić na wybranie optymalnego kapitana pod wywołanych wyżej słabiaków. Byliby to kolejno: GW25: Hazard/Morata/Salah; GW26: Sanchez/Lukaku/Salah/Wilson/Hazard/Vardy; GW27:Salah/Kane/Wilson. GW28: Aguero/Wilson/Vardy, GW29: Kane/Salah/Vardy. Najczęściej powtarzające się nazwiska to Hazard, Salah, Wilson, Vardy i Kane. Najdroższe różnice to Sanchez i Hazard. To maksymalne uproszczenie pięciu następnych kolejek, ale szukanie punktów z najsłabszymi drużynami ma chyba więcej sensu niż wszelkie wielogodzinne rozkminy nad sensem sprowadzenia Dioufa, Quanera, Pogby, Silvy lub wszelkich budżetowych wynalazków. Priorytetem powinna być w miarę pewna opaska i pasujący zawodnik do pary a kosztem minus 4 można inwestować w niewymienionych Mahreza, Danielsa, Firmino, VVD, Moreno (jak wróci) i paru innych. Co ciekawe takie uproszczenie na drugi plan zrzuca Tottenham i Manchester City, zakładając że obie ekipy grać będą z lepszymi defensywami. Oczywiście, każdy kto w tym momencie powie, że Kane lub Aguero są w stanie strzelić każdemu ma rację, ale algorytmy i założenia FPL bazują na najprostszych rozwiązaniach.
Popatrzmy jeszcze, które ekipy w ostatnich 10 kolejkach popełniły najwięcej błędów w defensywnie:
Błędy obrońców prowadzące do straty bramki: 5 – ARS, SOU; 4 – BOU/WAT; 3 – MCI/NEW/SWA/TOT; 2 – HUD/LIV
Błędy prowadzące do setki: 11 – MCI; 10 – SOU/ARS; 8 – HUD; 7 – SWA/BOU/MUN; 6 – NEW/CPL
Nieudane wślizgi: 148 – NEW; 124 – MCI/CPL; 120 – SOU; 119 – HUD; 118 – BRI; 111 – SWA
Błędy przy SFG: BRI – 58; SOU – 42; BUR – 41; NEW/WHU – 39; WAT – 38
Strzały z własnego pola karnego: NEW – 98; BRI – 98; WHU – 94; SWA – 93; STO/BOU – 91; SOU – 89; BUR – 85; MUN – 85
Po oczach biją błędy premium defensyw: widać brak formy, kontuzjowanego wcześniej Stonesa; brak Aldiego w składzie Tottenhamu, efekt szpitala Wengera lub obsadę bramki Liverpoolu. W czołówce dalej Southampton, Newcastle, Brighton, Watford i Swansea.
Artykuł naszpikowany cyferkami aż się prosi o wnioski. Autor zamknie tekst jakąś górnolotną konkluzją a zafrapowany czytelnik pochyli się ze smutkiem nad dalszymi losami spuchniętych zimą beniaminków. Mam kilka:
- Nie kombinujmy. Sprowadzenie niszowego, budżetowego zawodnika to utrata dwóch transferów – zakup/sprzedaż.
- Nie marnujmy transferów i energii na dalsze sloty. Szkoda też ruchów w obronie. Trafiona opaska/kalendarz da więcej niż 4 punkty z CS.
- Wykorzystajmy maksymalnie kalendarz, ale góra do pięciu kolejek. Sytuacje top6 skomplikuje niebawem Liga Mistrzów. Polecam szczególnie kalendarz Chelsea.
- Dobijmy najsłabszych. Nawet kosztem minus 4.
- Teoria par: Trzymając Kane’a i Grossa zastanówmy się czy np. dwójka Hazard + Wilson nie da w lutym więcej punktów. To tylko przykład, nie nawołuję do rewolucji.
- Po pierwsze opaska. Potem forma i kalendarz.
- Brak BGW28 wytrąca weteranom wiele asów w rękawie.
- Z transferami czekamy do ostatniej chwili.
- W razie rozkładu drużyny warto rozważyć dziką kartę. Czekające na dwa DGW, które na pewno w kolejce dadzą więcej punktów niż średnia, można bezpowrotnie stracić kontakt z czołówką lub założonym progiem OR.