Uma tnie równo

Oto jest chwila bez imienia
Drzwi się wydęły i zgasły
Nie odróżnisz postaci w cieniach
W huku jak w ogniu jasnym
Wtedy krzyk krótki zza ściany
Wtedy w podłogę skałą
I ciemność płynie jak z rany
I w łoskot wozu ciało
Wyrwana z ram istnienia
Chwila bez imienia

To ten moment. Jak scena z jednego epizodu Ballady o Busterze Scruggsie braci Coen. Moment, w którym goście rozpoznają w gospodarzu szatana. Śmierć. Samaela. Abbadona. Ume. Po wczorajszej demolce Aston Villi w turnieju pozostaje 8 najlepszych drużyn rozgrywek:

Trwa zażarta walka w pierwszej trójce i dokładnie tyle drużyn pozostanie po weekendzie. Fotel wicelidera stracił Artur, z wynikiem 82 punktów zaatakował Mateusz. Pozostała piątka może liczyć na cud, lub uznać na finiszu formułę LMS za idiotyczną i niesprawiedliwą. Bo w zasadzie już wiemy, że Jakub czy Bartosz nie odrobią kilkudziesięciu punktów straty do lidera. Z drugiej strony, najlepsza ósemka LMS – to naprawdę świetny wynik. Odpada również szóstka gladiatorów. Poharatanych bliznami bestii, weteranów długiej kampanii. Zmęczeni walką kładą głowę pod katanę Umy:

 

Dziękuję za wspólną zabawę.

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA