Kapitan GW4

0

Wracamy po przerwie.

Dziś będzie krótko. W GW4 czekają nas m.in. mecze Leicester z City, Chelsea z Aston Villą, Leeds z Liverpoolem, Palace z Tottkami, Soton z WHU, czy United z Newcastle. Prawdopodobnie najgłośniejszym wydarzeniem kolejki jest powrót do Manchesteru Cristiano Ronaldo. Nie będę ukrywał, że jestem dość sceptycznie nastawiony do tego, czy w dłuższej perspektywie powrót Portugalczyka okaże się dla Czerwonych Diabłów dobrym pomysłem. Nie będę również ukrywał, że ciągnąca się za mną od dziecka niechęć do United i Realu Madryt powoduje, że jestem do niego mocno uprzedzony, na czym z pewnością cierpi moja obiektywność. Bez wątpienia mowa jednak o zawodniku wielkim i bez względu na to, czy jego powrót faktycznie pomoże drużynie wznieść się na wyższy poziom, czy wręcz przeciwnie zaburzy równowagę drużyny i ograniczy rozwój młodszych zawodników, to jego liczby powinny być jak zawsze imponujące. Czy witać go w lidze opaską? Newcastle w tym sezonie straciło w 3 spotkaniach aż 8 bramek. Cris do tej pory grał ze Srokami 11 razy, zaliczając 6 bramek i 5 asyst. Obecnie posiadanie ok. 20%. Opaska dla zawodnika, który dopiero co przyszedł do drużyny z pewnością wiąże się z pewnym ryzykiem, jednak może się ono zwrócić. Działające na wyobraźnię nazwisko z pewnością spowoduje, że Portugalczyk w niejednym składzie wybiegnie na boisko w roli kapitana.

Z pewnym ryzykiem wiązać może się również opaska dla Lukaku, co do którego pewien niepokój może budzić stan zdrowia. Chelsea u siebie zagra z osłabioną brakiem Martineza Aston Villą. W 8 meczach przeciwko The Villans Belg trafiał do siatki 6 razy i okrasił to jedną asystą. Jeżeli będzie grał, to jest w mojej ocenie jednym z najlepszych kandydatów do opaski.

Poza tym, jak zawsze mocno stoją akcje Salaha, któremu 2 mecze z Leeds wystarczyły to zaliczenia trzech trafień. W ciekawie zapowiadającym się meczu Leicester z City tradycyjnie rozważyć można większość błękitnej ofensywy modląc się przy tym o łaskawość katalońskiego maga. Po drugiej stronie pamiętać należy również o nieśmiertelnym generale Vardimusie (9 bramek i 3 asysty w 17 spotkaniach). Liczyć można też na podtrzymanie dobrej serii Antonio. Nieoczekiwany lider z Północnego Londynu wszystkie swoje mecze wygrywał póki co 1-0. Pomimo konsekwentnego punktowania Tottki ofensywą nie porywały. Zdecydowanie najlepszy póki co Son świeci się na żółto. Z ewentualną opaską może lepiej poczekać.

Powodzenia, zielonych strzałek!

 

Kapitan GW4

View Results

Loading ... Loading ...