Run Forrest

Przygotowanie do gw30+ stanowiło pewną namiastkę dłubania w składach, które towarzyszy nam co roku na przełomie lipca i sierpnia, gdy staramy się znaleźć optymalne ustawienie na rozpoczęcie sezonu. Intensywność spotkań, których jesteśmy teraz świadkami przywodzi z kolei na myśl maraton świąteczno-noworoczny. Skoro orange is the new black, to może w covidowej rzeczywistości June is the new December?

Dopiero co na Etihad ucichły krzyki puszczanych z taśmy kibiców The Citizens, którzy świętowali pewne zwycięstwo nad Burnley, a  juz zbliża się deadline do wystawienia składów na kolejną kolejkę. Mało czasu na przemyślenia i wyciąganie wniosków. FPL nie zwalnia. Biegnijmy przed siebie jak Forrest.

Bogatsi o doświadczenia minionego weekendu (może w tym wypadku właściwszym byłoby powiedzieć tygodnia) wiemy, że podczas lockoutu Pepowi udało się odrodzić Błękitnego Potwora z Manchesteru. 8 bramek w dwóch spotkaniach. 36 strzałów, 19 celnych. Ciężko przejść obok tych liczb obojętnie. Tym razem Obywateli czeka wyjazd do Londynu, gdzie w czwartek wieczorem zmierzą się z Chelsea. Rest Sterlinga, 30 minut KDB, zjazd do szatni w 60 minucie Mahreza i otwierająca plac gry Jesusowi kontuzja Kuna powodują, że wydaje się, że możemy mieć jakieś w miarę uzasadnione przypuszczenia co do tego, kto wybiegnie na boisku w pierwszym składzie (jednocześnie pamiętając o Sane i o tym, że u Pepa w sumie nigdy nic nie wiadomo, więc mimo wszystko ostrożnie).

KDB – 14 pkt z Arsenalem, 1 z Burnley. Przeciwko Chelsea 2 bramki w 10 spotkaniach. Według buków 23% na gola. W tej całej gorączce nielimitowanych transferów przekombinowałem. Ostatecznie skończyło się całkiem nieźle, ale po masakrze, której Kevin dokonał na Kanonierach nie było kolorowo. Czy sprzedaż De Bruyne była największym błędem tego sezonu? To się jeszcze okaże, ale gdybym jeszcze raz układał skład, na pewno znalazłoby się w nim miejsce dla dzielnego rudzielca. Nie pozwólcie, by w Waszym wypadku potwierdziło się, że ten tylko się dowie ile Kevina trzeba cenić, kto go stracił. Zdecydowanie opcja na opaskę, zwłaszcza, że z Burnley raczej odpoczywał.

Ster – jeśli KDB odpoczywał raczej, to Ster odpoczywał całkowicie. Zapowiada się pierwszy skład na The Blues, przeciwko którym 3 razy strzelał i 2 razy asystował w 13 meczach. 33%.

Jesus – bez Kuna faworyt do pierwszego składu, a napastnik mający pierwszy skład w City zawsze jest dobrą opcją na opaskę. Do tej pory tylko jedna asysta. 43%.

Mahrez –  2 bramki i asysta w 9 grach. 28%. Przy okazji, pomimo szybkiego zejścia do szatni wydaje mi się, że z wymienionej błękitnej czwórki ma chyba największa szanse, żeby zacząć spotkanie na ławce (tak mówi wewnętrzny yedi, jednocześnie pamiętajcie, że tydzień temu mówił, że Kun zacznie z Arsenalem…)

A gdzie szukać opaski jeśli nie w Manchesterze? Dla mnie jest jeden główny typ:

W kolejce w której poza City generalnie nikt nie zachwycał Wilki zaliczyły spokojne zwycięstwo z West Hamem. West Ham jest cienki? No jest cienki, ale Wisienki wcale nie są lepsze.

Jimmy – niby bez błysku, ale z bramką i 2 BPS-ami. Jak zawsze solidny. Tym razem u siebie Bournemouth, które ostatni raz CS-a zaliczyło w 17 kolejce. 44%. 3 bramki w 3 spotkaniach z The Cherries.

Doherty – do tej pory dwa razy dałem opaskę obrońcy. Czy się opłacało? Średnio. Piękny Alonso przed rokiem akurat w tym spotkaniu zakończył swoją serię asyst i bramek, a i The Blues nie zachowali CS-a. W tym roku potrojona opaska na Trencie niby jakoś szczególnie nie rozczarowała, ale koniec końców bardziej opłacało się ją dać Mo. Czy przyjemnie się ogląda te mecze z opaską obrońcy? Nerwowo. Czy opaska dla Matta byłaby głupia? Moim zdaniem nie. 5 ostatnich spotkań przed lockoutem to 40 punktów. W pierwszym po lockoucie 12. W sumie w tym czasie 1 bramka, 3 asysty, 5 czystych kont i 6 BPS-ów. To naprawdę może się udać. Przeciwko Wisienkom 2 razy już asystował.

Bruno – mesjasz czerwonego Manchesteru. Strzela dużo, ma stałe fragmenty, dobrze punktuje. United u siebie spotka się z Szablami, których defensywa mocno ucierpiała w niedawnym starciu z Newcastle i które będzie osłabione absencją Egana i Hendersona. 30%.

Poza tym jest Liverpool, który na Anfield podejmuje Crystal Palace. Ze słabego meczu z Evertonem nie wyciągałbym zbyt pochopnych wniosków, bo derby na Goodison tradycyjnie są spotkaniami, które powinno puszczać się osobom chorym na bezsenność. Ponoć mają wrócić Salah i Robbo, więc w grze The Reds powinno pojawić się trochę ożywienia, a ofensywne trio Liverpoolu zawsze jest opcją na opaskę. Jeżeli liczycie, że osłabione brakami w defensywie Sheffield będzie miało problemy na Old Trafford opcjami są też RashMartial. Poza tym, Soton gra u siebie z Arsenalem. Patrząc na londyński cyrk na kółkach poważnie rozważyłbym opaskę dla Ingsa.

Powodzenia, samych zielonych strzałek i co by się nie działo biegnijcie dalej przed siebie!

P.S. Trzymajcie kciuki, chłodne ostrze Umy niebezpiecznie zbliżyło się do mojego karku.

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA