Drużyna bloga na GW21:

Areola – czyste konto w meczu przeciwko Brighton, a w perspektywie West Brom, który w ofensywie straszy tak, jak Marcin Najman w ringu, a w czterech domowych meczach za kadencji Big Sama jeszcze nie zdobył gola.  38 punktów w ostatnich 7 meczach Francuza – pora na kolejny CS.

Cancelo – wynagrodził cierpliwych i był najlepiej punktującym zawodnikiem GW20. Gol, asysta, CS – to wszystko dało 17 punktów. Po takim wyniku punktowym nie chce się wierzyć, by Łysy Bóg Rotacji nie wystawił Portugalczyka na przetrzebione Sheffield. City to nie United i powtórki z środy się nie spodziewamy. Potencjał na grube punkty.

Stones – to już się robi nudne. Nastały czasy, że John Stones jest bezpieczniejszą opcją na opaskę niż Salah, czy Son. 9/10 meczów ze Stonesem w składzie w PL to CS City. Najgorsza ofensywa ligi przyjedzie na Etihad Stadium. W sobotę o 18 Stones będzie miał na swoim koncie 10 czystych kont w tym sezonie. Biorąc pod uwagę rozgarnięcie “Szabli” przy stałych fragmentach gry, kolejna bramka Jana Kamienia też nas nie zdziwi.

Digne – skoro DCL ma strzelić “Srokom”, to ktoś mu tę piłkę musi wrzucić, co nie? Digne w ostatnich meczach wygląda naprawdę dobrze (3 asysty w ostatnich 4 spotkaniach), poza tym Newcastle ostatniego gola na wyjeździe zdobył…16 grudnia. Potencjał na punkty zarówno w OFENZYWIE, jak i DEFENZYWIE.

Gundogan – po kontuzji KDB, to po Niemcu spodziewaliśmy się największych fajerwerków. I się nie zawiedliśmy. Wobec słabszej formy Bruno, blanków Salaha, kontuzji Kane’a i Vardy’ego – Gundo staje się poważną opcją na opaskę. Zresztą spójrzcie na te staty: 7 goli w ostatnich 8 meczach; 68 punktów. Zanosi się na trzecią dwucyfrówkę z rzędu.

Mane – Liverpool w końcu wykorzystał swoje szanse i wygrał pewnie mecz. Bohaterem starcie z Tottenhamem był Senegalczyk (gol+asysta) i w przeciwieństwie do przeklętego przez Teutatesa Salaha, ma szczęście. West Ham to może nie totalne leszcze, ale skoro Palace strzeliło im dwie bramki, to Mane należy rozważać jako jedną z opcji do opaski podczas GW21.

Son – pozbawiony Kane’a, ale wiemy co to oznacza. Większość akcji ofensywnych “Kogutów” skupi się na Koreańczyku. Z Liverpoolem bramkę zabrał mu VAR. Z Brighton zanosi się na większe popisy w ofensywie, więc tym razem wideo weryfikacja nie powinna przeszkodzić Sonaldo zdobyć pokaźnych punktów. W ostatnich 4 meczach 7 kluczowych podań. Teraz to jego będą obsługiwać.

Saka – Arsenal ogarnął formę i jeśli ktoś chce poszukać ciekawej różnicy to właśnie w osobie Bukayo Saki. Ostatnie 4 mecze to 3 gole i asysta. Na papierze do Londynu przyjeżdża wicelider tabeli, jednak defensywa United lubi przypominać burdel na kółkach. Dodatkowo – ta cena wyglądająca jak promocja na hot-doga w zestawie na Orlenie (5.4). Brać, póki się hieny nie zlecą. Zwłaszcza biorąc pod uwagę późniejszy terminarz “Kanonierów”: wol – avl – LEE – nienajgorszy krótko mówiąc.

Maddison – blank z Evertonem nie przekreśla tego, że forma Maddy’ego rośnie z meczu na mecz. Jeśli dodamy do tego fixy LEE – ful – wol, to na Maddisona gniewać się nie należy. Przy kontuzji Vardy’ego główna nadzieja na ofensywne punkty “Lisów”.

DCL – bryndza w tym sezonie wśród napastników trwa w najlepsze. Z chęcią, bądź niechęcią ale sięgnięcie po Calverta-Lewina to sensowny ruch. Na fantasy liczbę czeka od GW14, ale z kim się przełamać, jak nie z bandą pastuchów Steve’a Bruce’a.

Antonio – po powrocie po kontuzji formą Mariusza Pudzianowskiego. Napakowany jak kabanos, 11 strzałów w ostatnich 4 meczach, z czego 2 znalazły drogę do siatki. Asysta do Soucka. Liverpool bezbłędny w defensywie nie jest, więc Anglik może zwietrzyć okazję. WEST HAM GÓRĄ!