Ta kolejka będzie obfitować w wyjątkowo wiele elektryzujących starć.

Najatrakcyjniej zapowiadają się mecze: Liverpool-Napoli, Barcelona-Dortmund, Real-PSG oraz Juventus-Atletico. The Reds i Blaugrana są jednak w swoich parach wyraźnymi faworytami, gdyż ich rywale nie zachwycają ostatnio formą. Mane, Benzema (5 goli i 2 asysty w ostatnich 3 meczach) oraz Higuain (2 gole i 4 asysty w ostatnich 4 meczach) to chyba najgorętsze nazwiska w tych hitach.

Spośród pozostałych drużyn zwróciłbym baczniejszą uwagę na Ajax oraz Lipsk czyli drużyny nadal walczące o awans z grupy, a trafiające w tej kolejce na nieco słabszych rywali. W drużynie ze stajni Red Bulla nadal bardzo wysoką formę podtrzymuje Timo Werner. Ponadto ostatnio dubletem popisał się Forsberg (podstawowy wykonawca rzutów karnych). W amsterdamskim klubie prym nadal wiedzie ofensywne trio Promes-Tadic-Ziyech, choć Marokańczyk skupił się ostatnio tylko na asystach.

Warto również wziąć pod uwagę graczy Bayernu i Tottenhamu, którzy mogą przypieczętować odpowiednio pierwsze miejsce w grupie (Bayern) i awans w wypadku klubu z Londynu. Szczególnie, że oba te kluby mają łatwych rywali. Oprócz oczywistego Lewego dobrze prezentują się ostatnio Gnabry i Pavard. HMS szaleje nie tylko w Premier League – w 3 ostatnich meczach LM ustrzelił 5 bramek.

W Pradze Inter dramatycznie potrzebuje 3 punktów, ale już pierwszy mecz tej pary pokazał, że nie będzie to takie oczywiste. W Serie A duet Lukaku-Martinez spisuje się bardzo dobrze na wyjazdach, ale czy będą umieli przełożyć to na Ligę Mistrzów ?

Manchester City podejmie Szachtar, a przy kontuzji Kuna wreszcie pewny placu powinien być Gabriel Jesus – co daje nam wreszcie jakiegoś pewniaka w rotacji Guardioli. Nic tylko korzystać 😉

Występ kilku popularnych zawodników takich jak na przykład Haaland, Alex Sandro, Sensi czy Depay stoi pod znakiem zapytania, także warto trzymać rękę na pulsie i sprawdzać jeszcze jutro najnowsze wieści.

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA