Pozostało jeszcze tylko 5 meczów do końca tej edycji Ligi Mistrzów.
Mimo kilku głupich błędów w tej grze jestem w niej na 389 miejscu w OR. Jednak jest to dużo łatwiejsza gra niż fpl, gdzie przy dużo mniejszym zaangażowaniu czasu niż we wcześniejszych latach skończę pierwszy raz od 5 lat poza top10k z marnym wynikiem nawet poniżej top100k. Fpl zdecydowanie dużo mniej wybacza 😉

Tottenham – Ajax

Przewidywane składy:
Tottenham: Lloris; Trippier, Alderweireld, Vertonghen, Davies; Eriksen, Dier, Alli, Rose; Llorente, Lucas
Ajax: Onana; Veltman, De Ligt, Blind, Mazraoui; Schone, De Jong; Ziyech, Van Beek, Neres; Tadic

Koguty przetrzebione kontuzjami zmierzą się z młodymi i głodnymi wilkami z Amsterdamu. Dodatkowo Son będzie pauzował za kartki. W Ajaxie jedynym osłabieniem może okazać się brak kontuzjowanego Tagliafico. Choć niektórzy z niewymienionych tutaj lekko kontuzjowanych piłkarzy nadal walczą z czasem i mogą zdążyć na ten mecz, więc warto poczekać jednak do końca na wtorkowe składy. W tym półfinale spotkają się dwa moje ulubione kluby europejskie, jednak nie ukrywam iż to Ajaxowi życzę wygrania całych tych rozgrywek gdyż kibicuję im już od 1995 roku.

Barcelona – Liverpool

Przewidywane składy:
Barcelona: Ter Stegen; Roberto, Pique, Lenglet, Alba; Rakitic, Busquets, Arthur; Messi, Suarez, Coutinho
Liverpool: Alisson; Alexander-Arnold, Matip, Van Dijk, Robertson; Fabinho, Henderson, Wijnaldum; Salah, Firmino, Mané

Tutaj moje sympatie zdecydowanie są po stronie The Reds. Barcelona z Messim jeszcze jakieś trofea zapewne pozdobywa, a Liverpool zasłużył żeby skwitować ten rewelacyjny sezon z przytupem. Jedyni piłkarze, którzy mogliby zagrozić tym z przedstawionych jedenastek to: Lovren, Keita i Milner z Liverpoolu oraz Semedo, Umtiti, Vidal czy Dembele z Barcelony.

11 piłkarzy można wybrać już tylko z 44 z podstawowych jedenastek, więc niestety większość składów będzie już bardzo podobna. Cóż jednak zróbić – taki już urok tej gry. Dobrych wyborów różnic mimo tak okrojonych możliwości Wam życzę 🙂

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA