Dwa świetnie zapowiadające się pojedynki czekają na nas w tej kolejce Ligi Mistrzów.

W trzeciej i czwartej kolejce będziemy mieli dwumecze pomiędzy tymi samymi drużynami. Na pewno warto więc zainwestować w najbardziej nierówne z nich, gdzie jeszcze na przykład dodatkowo mocniejsza drużyna bardzo potrzebuje punktów.
Ponadto dodam, że po tej kolejce zaczną zmieniać się ceny zawodników w zależności od ich zdobyczy punktowych – taka ciekawostka dla lubiących budowanie TV.

Do wyżej wyszczególnionych kryteriów pasuje idealnie dwumecz Borussii z Apoelem, gdzie BVB potrzebuje punktów niczym tlenu. Nie inwestowałbym bym jednak w obronę Dortmundu przetrzebioną plagą kontuzji, gdyż daje ona średnie gwarancje 2 CS-ów. Aubameyang za to jak najbardziej jako ich żądło jest jedną z lepszych opcji na te 2 następne kolejki. Warto też poczekać kto wybiegnie w pomocy i zdecydować się ewentualnie na Pulisicia lub innego z wyżej grających midów BVB.

Liverpool też jest pod ścianą i musi zdobyć 6 punktów na Mariborze by myśleć realnie o wyjściu z tej grupy. Tutaj najlepszym strzałem wydaje się Coutinho jedyny z ofensywy The Reds występujący tu jako pomocnik, ale i tak lepiej poczekać do ogłoszenia składów i zobaczyć jaką rotację tym razem zaaplikuje nam Klopp.

We wtorek odbędą się również 2 największe hity tej kolejki czyli City – Napoli i Real kontra Spurs. City mocno rozpędzone pewnie u siebie pokona Włochów, ale mecz w Neapolu to będzie już zupełnie inna bajka. Generalnie mimo formy Obywateli nie lekceważyłbym Napoli, które prowadzi w Serie A z kompletem 8 zwycięstw. Ciekawe czy w Madrycie formę strzelecką, który z 5 bramkami w 2 meczach przewodzi klasyfikacji strzelców. W sumie to wyjazdy mu sprzyjają bo w końcu to 9 z 11 swoich bramek w tym sezonie strzelił na wrogich terenach. Kibicuję Totkom w tym dwumeczu, ale obawiam się jednak, że poprzeczka tym razem może wisieć za wysoko.

W środę mamy więcej nierównych dwumeczów. Atletico zaliczyło falstart w tegorocznych rozgrywkach i musi zdobyć 6 pewnych punktów na Karabachu. Niestety gracze Rojiblancos są drodzy i nie gwarantują w tym sezonie wielu punktów ani z przodu ani z tyłu.

PSG dało swoim kilku ważnym zawodnikom doleczyć drobne urazy nie biorąc ich na wyjazd do Dijon i teraz z pełną siłą pewnie uderzy na biedny Anderlecht i rozbije go w pył. PSG ma teraz przed sobą 3 łatwe mecze.

Tak samo łatwy kalendarz ma również Bayern tylko czy magia nowego starego trenera wystarczy na aż tak długo ? Przy tylu świetnych opcjach w ataku z innych drużyn może warto spoglądnąć łaskawszym okiem na pomoc Bawarczyków, gdzie wielu jest ofensywnych graczy, występujących tu na szczęście jako pomocnicy jak Robben, Ribery, James Rodriguez czy Thiago Alcantara.

Zdecydowanym faworytem dwumeczu ze Sportingiem jest również Juventus ale tam oprócz Dybali nikt specjalnie nie daje większych punktów w tym sezonie. W takim wypadku może warto zastanowić się nad kimś z ich drogiej obrony.

Obecnie tak bardzo nie podoba mi się już mój skład, że zastanawiam się nad wzięciem WC i zbudowaniu większego TV dzięki niej, choć jeśli wynalazki pokroju TAA i Zagadou wyjdą jutro w pierwszym składzie to pewnie się jeszcze wstrzymam.

Na koniec kolejna pochwała dla polskich kibiców, którzy na szczęście wybrali najciekawiej zapowiadający mecz środy czyli Chelsea-Roma pokonując nieznacznie w głosowaniu hordy fanów Messiego i pasjonująco zapowiadającego się starcia Barcy z Olympiakosem 😉

Zapisz się na newsletter, bądź na bieżąco!

Bez spamu!