Kill_Bill_1_587

Człowiekowi zawsze się wydaje, że ma jeszcze dużo czasu – Uma bez pośpiechu wjeżdżała windą na ostatnie piętro szklanego wieżowca – że przed nim tyle nagród do zdobycia, tyle plonów do zebrania. Ale uwierz mi na słowo gołąbeczku, zanim się obejrzysz, twoja wspaniała przyszłość zamieni się w garstkę starych opowieści, a przed tobą będziesz miał już tylko kurz. (Joe Abercrombie)

Trzy fakty: pierwszy raz w LMS na jednym screenie zmieściliśmy całą turniejową tabelę. Drugi, ostatni raz ścinamy dziesiątkę menedżerów – po DGW34 Uma odprawi na drugi brzeg tylko szóstkę pechowców. I ten trzeci: Gwardia Wengera, ponownie o włos, uniknęła ostrza Umy.

lmspodgw33

Chaos i panika. Poprzewracane biesiadne stoły, rozlane wino i pozrywane purpurowe ciężkie kurtyny. To Uma, dzierżąc w szczupłej dłoni zemstę i sprawiedliwość weszła na salony. Pyrrusowe zwycięstwo odniósł Konrad – pierwsze miejsce tabeli LMS współdzieli z szalonym Pietrzykiem i tylko BB oraz grająca oba mecze piętnastka uratować go może przed Jokerem drugiej edycji turnieju. Na wszechobecnym chaosie skorzystał Szmoniu – 92 punkty i powrót do top10 – oraz dwóch łotrów, TORN HELKAR666 i Oberschlesien TG. Przy tych roszadach swoje miejsca w top obroniły jedenastki ARTeam i Kuźnia Jawora. Odnotujmy awanse z drugiego planu: Dżejkob Team, ToolComaPoland oraz Górnik Zabrze.

Największą niespodzianką jest zatonięcie pancernika MALACHI CONSTANT. 90 punktów w GW31, 96 w GW32, hit za minus 8 oraz 51 punktów na otwarcie serii DGW. Oprócz Dominika, w szeregach ostatniej ściętej dziesiątki maszerują CroX Team – nareszcie jest okazja aby na blogu wspomnieć brata niesławnej siostry, FC Podwórkowcy, The Red Devils, Gang Plebanii, Poranek Kouyate’a, Mochery, Kopacz United, Wisely Selected XV i FC Woźniak. W znacznej większości weterani bloga i naszych turniejów. Łączy ich dzika karta i złoto podwójnej kolejki. Było go tyle co monet w glinianym dzbanie na końcu tęczy.

Sprawdź

Pomocnik za 4.5

Dla formacji 3 – 4 – 3 …