kill_bill___black_edition_2_by_real_kamiza-d6vynlh

Drużyna 19PG45 i jej menedżer Konrad Straszak zwycięzcami drugiej edycji turnieju Last Man Standing.

19PG45 49 – 26 KUN EASY

Prezes KUN EASY wszedł w finał LMS z gracją radzieckich zagonów pancernych. Hit za -8, opaska na Tadicu, różnice w osobach Arniego i Longa oraz Payet w składzie. Nie no, jest tu jakaś szalona ekstrawagancja ale finały hth preferują subtelność i spokój. Na taką formę postawił Konrad i jego 19PG45. Co wiemy o Konradzie? W zasadzie niewiele bo to typ mata hari turnieju – tajemniczość, anonimowość i enigmatyczność – zagrał ostrożnie, mądrze i asekurancko. Podwojona obrona Manchesteru United (prawie się udało) i Arsenalu, celny strzał z Valencią, bezpieczna opaska na Sanchezie i punkty z asyst Valenci, Aguero, Bellerina i Martiala. Wystarczyło na spokojną niedzielę – wtorek był już tylko formalnością. Pomimo tego, że w ostatnim meczu sezonu śmiechem zabił swoich posiadaczy niejaki Smalling.

To koniec drugiej edycji turnieju Last Man Standing. Uma powróci a wszystkim uczestnikom dziękujemy za udział w zabawie. Pamiętajcie, nie wiecie kiedy Uma zaprosi do nowej edycji.

Czekamy na selfie oraz słit focie Konrada i pachnącej Wojtkiem koszulki ex bramkarza Kanonierów.

Sprawdź

Oczekiwania przed GW13

Światło się mroczy. …