Oceniamy opcje FPL a nie mecze.

Wolves.

Teoria: Po trzech kolejkach na pewno nie można odmówić Wilkom charakteru i zażartej walki na własnym boisku. Wysoki pressing, wykorzystanie indywidualnych błędów obrońców MCI i dzięki temu beniaminek wywalczył bezcenny remis z zespołem Guardioli. Za: Boly – nominacja nie za bramkę wbitą do siatki ręką, tylko za wyeliminowanie Aguero. 1 przechwyt, 4 odzyskane piłki, 2 bloki, król własnego pola karnego.  Różnice: Bennett 4.0. Po takim występie może być dalej pewny miejsca w wyjściowej jedenastce, 4 wślizgi, 2 przechwyty, 2 odzyskane piłki i 7 wybić. Neves – 4 strzały spoza pola karnego, wszystkie niecelne, ale co jakiś czas piłka wpadnie do siatki. Dobrze ustawiony w defensywie, 7 odzyskanych piłek i 4 bloki. Jimenez – bramka ze spalonego, tylko 1 strzał, profil podobny do Mitrovica, ale tańszy o milion. Moutinho – Z meczu na mecz, większe zgranie z resztą drużyny, 5 crossów, 2 stworzone szanse, 1 kluczowe podanie, 5 rzutów rożnych, asysta. Przeciw: Traore – Miał zagrać od pierwszej minuty, wciąż drugi wybór za Costą.

Manchester City.

71.2% posiadanie piłki, aż 15 strat, 15 nieudanych przyjęć, dominacja na połowie przeciwnika, w strzałach na bramkę, ale całą ofensywę Guardioli do kieszeni schował Boly na spółę z Bennetem. Jasne, inaczej by to wyglądało, gdyby Aguero nie trafił w słupek, gdyby Jesus pokonał Patricio a tak skończyło się na pierwszej w lidze bramce Laporte. Za: David Silva – 3 stworzone szanse, 1 cross, najwięcej kontaktów z piłką w trzeciej ćwiartce i 8 kontaktów w polu karnym Patricio. To on kieruje zespołem, dyktuje tempo, szuka okazji i gra bardzo agresywnie. Tak jakby serio przejął się słowami Guardioli, że ten zamierza oszczędzać Davida, że szuka następcy. Takiego chuja, zdaje się odpowiadać Silva. Mendy – 2 bonusy przy stracie CS. 4 bps za udane podania, 5 za odzyskane piłki, 2 za stworzone szanse i tak dalej. Pomimo paru błędów to dalej najlepszy boczny obrońca ligi.  Przeciw: Kompany – 250 występ w barwach Obywateli i dziesiąta rocznica gry w klubie. Piękne liczby, ale może wystarczy? Z Wilkami zagrał fatalnie, straty, 2 faule, żółta kartka, duża niedokładność. Bernardo Silva – 62 minuty na boisku, 1 niecelny strzał, 4 nieudane crossy, 0 stworzonych szans. Mahrez – najdroższy rezerwowy w lidze. Teoria: Guardiola zagrał chyba tym razem ustawieniem 541, za tydzień na Etihad sprawdzony autobus Newcastle, i raz jeszcze stres każdego posiadacza pomocników Pepa – ja myślę, że zobaczymy podobną formację, jaka rozgromiła Huddersfield Town. Ze Sterlingiem i Walkerem. Ciekawe czy miejsce obroni Bernardo Silva? Na wyspach dmuchają też balonik z Aguero palącym shishe z modelką Lolą Magnin. Foty z insta przyjaciółki Kuna rzekomo wkurzyły Guardiolę, który od zawodników wymaga wyższych standardów łajdaczenia i bycia role model dla młodziaków.

Everton

Drugi raz grając w dziesiątkę remisują 2 : 2. Po czerwonej kartce Richarlisona ciężar ataku pozornie przejęła prawa flanka, ale grali na tyle na ile pozwalali im gospodarze. Walcott oddał tylko 1 strzał (bramka), Coleman 1 (powinien wywalczyć karnego), 2 razy niecelnie próbował Tosun (też należał mu się karny) a najniebezpieczniejszy był Keane (2 celne strzały z pola karnego). Za: Brak. Różnice: Sigurdsson – 8 crossów, z czego 5 celnych, 2 stworzone szanse i pierwsza asysta w sezonie. Walcott – Strzelił bramkę, ale też ciężko oceniać występ z przodu kiedy gra się w dziesiątkę. Przeciw; Richarlison – to boisko, nie fawele. Nie rozbił głowy Smitha, nie złamał mu nosa ale zamiar był oczywisty. W grę wchodzi zawieszenie na 3 spotkania i w takim przypadku Brazylijczyk opuści mecze z aktualnie najgorszymi defensywami Premier League – Huddersfield (7.1  oparciu na xG traconych goli) i West Ham (7.3 w oparciu na xG traconych goli). I jeszcze RC fawelarza:

Bournemouth.

Pomiędzy bajki można włożyć przedsezonowe twierdzenia, że Bournemouth zdobywa mało goli na początku sezonu. 6 zdobytych bramek to aktualnie 5 wynik w lidze a 41 strzałów to 7 wynik top10. Za: Wilson – asysta za wywalczony karny, i druga dość z dupy przy bramce Ake. 22 punkty od początku sezonu. 5 celnych strzałów z pola karnego i aż 9 kontaktów z piłką w polu karnym Pickforda. Za takie statsy Auba sprzedałby duszę. Różnice: King – Na polu bitwy odzyskał karne, spadł z ceną do 6.4, miał 8 kontaktów z piłką w boxie i oddał 4 strzały. Daniels i Fraser grają na niego, on wbiega pod pole karne i uwalnia Wilsona. To fajny i zgrany duet. Słabsza opcja na Chelsea, ale tak wygląda kalendarz od GW5:

6.1 za Wilsona, lub 6.4 za Kinga z karnymi to dalej fajne pomysły. Przeciw: Daniels – teoretycznie to był ostatni mecz, od pierwszej minuty, lewego obrońcy Bournemouth.

Arsenal

W momencie kiedy tysiące rozczarowanych menedżerów FPL wywalało na zbity pysk Aubameyanga Emery cieszył się z pierwszych 3 punktów w lidze. Z 17 oddanych strzałów na bramkę Fabiańskiego aż 10 było celnych. Za: Nikt. Różnice: Monreal, Bellerin, Mustafi. To po kolei, Monreal oddał 1 strzał z czego padła bramka, ale praktycznie grał niżej niż Bellerin.

Co widać na powyższej heat mapie. Nie stworzył żadnej szansy i wykonał tylko 1 nieudaną wrzutkę. Lepsze liczby miał Bellerin: 5 crossów, 1 stworzona szansa, 1 kluczowe podanie, 3 kontakty z piłką w polu karnym Fabiańskiego (i tak więcej niż Aubameyang). Z dwoma punktami spotkanie ukończył Mustafi, ale: oddał 2 celne strzały z pola karnego, miał aż 15 CBI, 14 wybić piłki, 1 przechwyt i 3 odzyskane piłki. Bramka z SFG wisi w powietrzu. Aubameyang – dalej różnica, bo prędzej czy później strzeli bramkę, tak jak sierpniową klątwę w końcu przełamał Kane. Niestety przykład Aubameyanga to niemal podręcznikowa definicja przełożenia wartości zawodnika na punkty. W tym przypadku jego braku. Mkhitaryan –  uruchamiał Aube i Ramseya, ale najczęściej był na początku a nie na końcu ofensywnych akcji Kanonierów.  Przeciw: Ozil – Rzekomo chory, w praktyce media podejrzewają go o problemy psychiczne a może nawet objawy depresji. Iwobi – tylko 45 minut na placu. Teoria: GW4 to zderzenie z walijskim autobusem w Cardiff, z jednej strony Etheridge i Sol Bamba, z drugiej zbieranina Emery’ego. Zbieranina, hałastra, mydło i powidło… Sarri potrzebował trzech kolejek aby media pisały o sarriball, Silva z Evertonu zrobił dość precyzyjną maszynkę do ataku, tylko Arsenal pomimo zmiany trenera wygląda dalej jak Magda Gessler w prześwitującej bluzce.

West Ham

Za: Arnautovic – Powrót na szpicę, 5 strzałów, z czego 3 z pola karnego, 2 celne i 1 setka. Mowa o 59 minutach gry. Wczoraj Pellegrini potwierdził kontuzję mięśniową i czeka na wyniki badań. Różnice: Fabiański – 5 punktów, przy porażce trzema bramki. Anderson 6.9 – 3 nieudane crossy, 3 stworzone szanse, 1 asysta i miły występ dla oczu. Będzie różnica przy lepszym kalendarzu. Przeciw: Dalej defensywa Młotów, nie pomogła zmiana Ogbonny na Diopa ani powrót Fredericksa. Są za to pierwsze punkty obrońców – Reid po 3 kolejkach ma 1 punkty, Diop po debiucie -2.

Cardiff City.

Huddersfield Town.

Za: Brak. Różnice: Brak. Przeciw: Brak. Teoria: Hammer zapewne wróci do składu, ale dalej nie ma pewności kto jest numerem jeden na bramce Terrierów. Cały zespół odgrywa w FPL rolę drugiego miasta z powieści Miasto i Miasto China Miévilla. Są celowo przeoczeni.

Southampton.

Za: Brak. Różnice: Ings 5.6 – tym razem rozczarował, ale też na 69 minut gry oddał 2 celne strzały z pola karnego i miał 6 kontaktów w boxie. To dalej w miarę bezpieczna opcja pośród najtańszych napastników. Elyounoussi 6.4 – 10 crossów, 8 rzutów rożnych, 1 stworzona szansa, 2 strzały na bramkę. Norweg wciąż nie jest nawet kandydatem na niszowy wybór, ale prędzej czy później tam wyląduje. Bertrand – strzelił bramkę, i zawsze będzie różnicą w fatalnej jak na razie defensywie Świętych. Przeciw: Cedric 4.4 – ładny upadek, 2 punkty przez 3 kolejki. Austin – tym razem 21 minut z ławki. Teoria: Brak pewności kto będzie grał w ataku Southmapton. Raz Long, raz Austin. Zdejmowanie po 69 minutach Ingsa było kiepskim pomysłem, Austin nie wniósł żadnego zagrożenia a dla Puela to była najłatwiejsza zmiana (bo przecież na ławce mam jeszcze 2 nominalnych napastników).

Leicester.

Za: Maguire 5.5. Różnice: Gray 5.5 – budżetowy pomocnik z pewnym miejscem w składzie, tym razem 2 strzały na bramkę i gol. Przeciw: Brak. Teoria: Pereira, Maddison i Chilwell tym razem bezbarwnie. Pierwszy ponownie zagrał w pomocy, ale stworzył tylko 1 szansę. Może pozostanie tam dłużej, bo tym razem Amartey na prawej obronie wypadł co najmniej poprawnie. Lisy kalendarzowo są cały czas opcją, i zarazem drugim planem, bo mamy albo pilniejsze transfery, albo potencjalnie lepsze szablonowe ruchy.

Liverpool.

Za: Robertson – szablon w obronie, 5 crossów i 4 stworzone szanse. Salah – bezpieczna opaska, ciągle pod grą, aż 12 kontaktów z piłką w polu karnym Ryana, 6 oddanych strzałów, z czego 5 padło z pola karnego, tylko 2 celne a pozostałe 4 to bapsy na minus. Tak jak Mane potrafi zdobywać gole a potem zniknąć niemal na 80 minut, to Salah jest non stop groźny będąc wciąż sztychem miecza Kloppa. Firmino – 5 strzałów, z czego 3 z boxa i 2 celne. 6 kontaktów w boxie. VVD – filar defensywy the Reds, niestety wciąż bez celnych strzałów przy SFG na co tak bardzo liczyli posiadacze. Allison – bez niego Liverpool stracił by minimum raz CS. Klasa, pewność, spokój i bajer.

Różnice: TAA – 2 oddane strzały, bezpośrednie rzuty wolne, niska cena, 5 crossów i 2 stworzone szanse. Na minus 3 żółte kartki w 3 spotkaniach. Milner – 7 crossów, 1 stworzona szansa, karne i Fabinho gdzieś w tle. Przeciw: Keita. To była bardzo słaba druga połowa pomocnika the Reds. Zły występ Keity oznacza w tym sezonie gorszą grę Mane. Teoria: Jak na razie opaska Salaha fantastycznie rotuje się z Aguero; łapię się na tym, że od początku sezonu nie zmarnowałem C. Warto pamiętać, ze 5 następnych spotkań to mecze z Chelsea, Tottenhamem i Manchesterem City. Dwa pierwsze to wyjazdy.

Watford

Po trzech kolejkach najemna banda z Watford ma 9 punktów. Watford. Trzy wygrane spotkania z rzędu. Od bogatych łupów uginają się biesiadne stoły a kamraci Deeneya szykują plan na Tottenham. Za: Kabasele – 5 udanych wślizgów, 9 wygranych pojedynków główkowych, 5 wybić, 5 przechwytów, 1 strzał. I 2 punkty po GW3 w FPL. Różnice: Pereyra – uparcie strzela te bramki; oddał 4 strzały z pola karnego, odpalił 3 crossy i  stworzył 1 szansę. Holebas – 2 asysty i 1 bramka przez 3 kolejki. Za 4.5 na starcie. No masakra, że np. dopłaciłem milion aby grać Baillym. 2 żółte kartki to prawdopodobnie efekt oddania duszy diabłu. Janmaat 5.0 – rzekomo żegnał się z klubem, szukał transferu a tutaj 3 spotkania od 1 minuty i 14 punktów w FPL. Przeciw: Capoue – powinien zejść z czerwoną kartką.

Sędzia stał 3 metry obok.

Crystal Palace

Chaos. 17 strat, 22 złe przyjęcia, tylko 9 strzałów z czego 3 celne. Za: Brak. Różnice: Benteke – 3 strzały z pola karnego, wciąż bez bramki w sezonie. Zaha – tylko 1 strzał, gol, żółta kartka. Przeciw. Schlupp – w 75 min zmienił go Meyer, który od GW4 może zacząć od pierwszego składu. Teoria: Na GW4 wraca Wan-Bissaka, Tomkins złapał kontuzję w trakcie przedmeczowej rozgrzewki. to był słaby mecz Orłów, nadzieja dla posiadaczy Zahy i spółki leży w kalendarzu: SOU – hud – NEW – bou – NEW – WLV.

Burnley

Fatalna forma, napastnicy bez bramek, pomiędzy słupki wrócił Hart; defensywa zamiast bronić uparcie daje punky z przodu. Zakładamy, że pacjent wróci do zdrowia po odpadnięciu z LE. Kontuzjowanego Gudmundssona zastąpił Charlie Taylor 4,5m – posiadany przez 0.2% obrońca BUR.

Fulham

Za: Mitrovic – trafiona niszowa różnica Bloga, 2 gole i asysta, pewny wzrost ceny. 4 strzały na bramkę Harta, 3 z pola karnego i 3 celne. Aż 10 kontaktów z piłką w boxie. Różnice: Schurrle 5.9 – 11 strzałów na bramkę! To rekord Premier League w tym sezonie. Aguero wieczorem poprosił o koszulkę. Z tych 11 prób 5 trafiło w światło bramki i padła 1 bramka. Przeciw: Sessegnon – ławka, można być zaskoczonym. Obrona Fulham – wg statystyk trzecia najgorsza defensywa, zaraz za WHU i HUD. Teoria: Mecz z Burnley przypominał przedsezonowy sparring; drużyna Dyche’a oddała pole pozwalając beniaminkowi w zasadzie na wszystko. Fantastyczne statsy Schurrle i bramki Mitrovica mogą nie wytrzymać realiów następnych kolejek. Zwłaszcza zderzenia się z Brighton na Falmer Stadium. Carney zakończył spotkanie nareszcie z asystą i kontuzją łydki.

Newcastle

Po meczu czytałem fajne opinie, że Sroki powinny dawno opuścić Premier League a przy życiu trzyma je wyłącznie geniusz taktyczny jenerała Beniteza. Na Chelsea wyszedł 541, zostawił poza składem krytykującego go Lascellesa i niemal ugrał remis z Chelsea. Zawodnikom Sarriego pozwolił niemal na wszystko – Chelsea wymieniła pomiędzy sobą aż 913 podań (rekord sezonu), mieli 1089 kontaktów z piłką, z czego aż 46 w polu karnym Dubravki. Czego nie mieli? Setek. Przez 90 minut zespół Beniteza dopuścił przeciwnika tylko do jednej tzw. big chances – był to rzut karny Hazarda. I może Redknapp jechał równo po Benitezie krytykując go za 81.9% posiadanie piłki przez Chelsea to wynik 2 : 1 jest niemal sukcesem Srok i raczej wynikiem przypadku niż przewagi taktycznej Chelsea. I gdyby tylko Schar tak nie sfaulował:

Chelsea

Dane o posiadaniu są wyżej. Prawie 82%, z czego Chelsea oddało tylko 15 strzałów zdobywając 2 bramki: z karnego i samobója. Chciało by się więcej. Za: Alonso – nikt już nie pamięta o Emersonie, nikt nie wybiera pomiędzy Luizem i Rudigerem, każdy kupuje Alonso. Mam i ja za minus 8, i w tej chwili jego posiadanie leciutko przekracza 30% i rośnie. Aktualnie piękny Alonso ma na koncie więcej asyst niż w minionym sezonie. Hazard – tylko 1 strzał z 5, w zasadzie karny. Czy jest już must have? Sam nie wiem, mecz z Bournemouth zapowiada się na wymianę ciosów. Różnice: Pedro – 2 strzały z pola karnego, 1 celny i bardzo groźny. Tyle samo co Azpi, Morata  lub Rudiger. Niepokoić powinna zmiana w 65 minucie na Williana, taktyczna i raczej nie ma powodów aby Pedro stracił skład. Problemem na przyszłość będą na razie wyłącznie minuty. Zwłaszcza, że Hazard, który miał być oszczędzany zagrał pełen mecz. Przeciw: Luiz – ile błędów musi jeszcze popełnić aby stracił skład? Teoria: Sarriball w praktyce: śmiertelnie niebezpieczny Alonso; wywalenie na czyste konta – zespół ma atakować a nie bronić; kontrola środka: Jorghino wykonał w trakcie spotkania 173 podania z 91.3% dokładnością. Całe Newcastle tylko 131. Gorzej z ofensywą: trójka Kovacic, Kante i Jorghino nie oddała ani jednego strzału. Więcej niż wspomniana trójka crossów oddał Willian, który grał tylko 21 minut, podobnie słabo wyglądają statystyki związane z kreacją. Tak, to efekt 541 Beniteza, zagęszczenia pola i mordowania z premedytacją gry. I zupełnie inaczej może to wyglądać z Bournemouth, które tak umie bronić i zagęszczać defensywę jak ja cierpliwie ogarniać w tym sezonie transfery.

 

Mapy należą do serwisu TT 11tegen11

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!