Mistrz szachownicy ucieka.

Chciałem Wam opowiedzieć, bo pewnie nie wszyscy znają o arcymistrzu szachowym Norwegu Magnusie Carlsenie. Patrzymy na różnych graczy w FPL, ale ja jego chyba cenię najbardziej. Mimo, że w FPL jakiegoś rekordu wybitnego nie ma. Facet o tak analitycznym umyśle, który przepracowuje setki wariantów, kombinacji i scenariuszy postanowił zmierzyć się z FPL i nieobliczalnością piłki nożnej.

Norweg to taktyk, a jednocześnie specjalista od szachów błyskawicznych. Obrał swoją strategię i konsekwentnie realizował swój plan nie bacząc na masy, czy wyniki innych. Dziś jest w rankingu już 389 i konsekwentnie pnie się w górę. Mimo, że też ma trochę szczęścia, (bo miał Stera na C a KDB na VC i Lundstram wszedł mu w ławki), to zrobił tylko 4 transfery w tym sezonie i w GW7 wchodzi z 2FT.

Cierpliwość popłaca, a nerwowe ruchy powodują zazwyczaj więcej frustracji niż satysfakcji. Ja to wiem i wy to wiecie. Każdy jednak ma swój plan, swoją motywację, swoje cele i swoją grę. Nigdy zbiorowy umysł nie wygrał, zawsze wygrywała jednostka, indywidualność, pomysłowość. Odwaga ale też rozwaga. Cierpliwość, ale nie upór w trzymaniu się złych wyborów za wszelką cenę. Próba odgadnięcia przyszłości i chłodna kalkulacja punktów, a nie team value.

Ja coraz bardziej się skłaniam do wykonania ruchów, agresywnego ataku, gdzie będę gonił Magnusa Carlsena a nie bronił zdobytej pozycji. Chwilę przeczekałem. Zrobiłem tylko jednego hita (za TAA i od razu się spłacił) do tej pory i byłem cierpliwy. Teraz w kolejce, gdzie LFC i City grają na wyjazdach, a Arsenal zmierzy się z United, zakładam korektę średniej punktowej i rozważam atak. Może zagram bezpiecznie łatając obronę, ale nie chcę by kierował mną strach. Decyzję już w zasadzie podjąłem, czekam jedynie na mecz City.

Poniżej moje obserwacje i watchlista.

Liverpool:

TAA to must have. 6 meczów w podstawie (po 90 min) i ponad 5 PPM przy tylko jednym CS-ie Liverpoolu. Klopp gra o mistrza Anglii i wie, że nie może nikogo zlekceważyć i frajersko stracić przewagi nad City jak w zeszłym sezonie (tym bardziej, że zagrają z nimi jeszcze 2 mecze bezpośrednie).

Te czyste konta przyjdą, także spokojnie. Także Robertson z kolejną asystą i już nie tak daleko w punktach za TAA.

Mane mógł mieć wirtualną asystą, gdyby Trent strzelił bezpośrednio po faulu nim, ale nie był to dobry mecz Senegalczyka. Dostał kopa w nogę, więc to tylko stłuczenie i powinien być zwarty i gotowy na Szefild, a ze słabszymi (teoretycznie) rywalami zazwyczaj wypada dobrze.

Salah też średni mecz ale zaliczył asystę, która uradowała (i uratowała) posiadaczy, a Firmino cały czas w formie chyba najlepszej z całej ofensywnej trójki, więc gdyby nie forma napastników do 8.0 jego byśmy wszyscy już mieli.

Z Szablami, które w domu nastawią się na obronę wcale łatwo nie będzie, więc kto strzeli gola, ten wg mnie zgarnia całą pulę. Dla posiadaczy VVD (oraz Matipa, TAA i Salaha) mam jedną pocieszającą wiadomość – LFC strzelił 34 goli po sfg od początku poprzedniego sezonu. Także mają to wyćwiczone do perfekcji.

Lista: TAA (7.1), Firmino (9.5), Salah (12.5), Mane (11.6), Robertson (6.9), Matip (5.4)

Manchester City:

Aguero naprawdę mógł zgarnąć 30 punktów za ten mecz. 4 gole, 3 asysty i 3BPS to wcale nie było nierealne. Brakowało jednak trochę dokładności, a trochę szczęścia. Duży zawód dla posiadaczy, ale Kun znowu z punktami.

KDB zagrał super zawody, podobnie jak całe City i jest mocnym kandydatem na opaskę w tej kolejce.

Bernardo (hatty) i Mahrez zaliczyli świetny występ, ale nadal może jednego z nich posadzić Pep kosztem Sterlinga. Jak będzie dowiemy się dziś dzięki składom na 4 rundę EFL Cup.

Chcę powiedzieć, że można grać bez Stera, można bez Aguero (tyle samo punktów w kolejce zdobyli Firmino czy Jota, a Wood kilka więcej), ale KDB prezentuje taką jakość i złapawszy formę wydaje się bliski statusu „must-have„.

Zinczenko dostał resta, bo jako jedyny oprócz Stera grał wszystko od początku sezonu, wcale nie jest powiedziane, że nie wróci do podstawy. Zagrożony rotacją jest, ale wg mnie wyjdzie od 1 minuty z EVE.

Pojawił się Eric Garcia (jedyny prawdziwy ŚO obok Otamendiego) za 4.5, który będzie ogrywany w meczach EFL Cup na razie, ale można go dołączyć do watchlisty.

Everton zapomniał jak się broni najwyraźniej (w ostatnich 4 meczach ligowych tracili co najmniej 2 gole), więc pytanie brzmi nie „czy”, tylko „ile goli City im wciśnie”. Zobaczymy, czy wykrzeszą z siebie dodatkowe pokłady motywacji i pokażą dobrą formę domową. Ja myślę, że mogą być np. 3-4 bramki, z dużym udziałem wkurzonego Raheema Sterlinga, albo Sterling będzie starał się podawać (żeby pokazać swoją wartość dla zespołu) i skromnie skończy z jedną asystą.

Czy sprzedawać Sterlinga odpowie wam dziś GRUWWA – tutaj. Ja biję się z myślami, bo jednak widzę grę Sona, kalendarz Chelsea, Arsenalu i dawno nad niczym się tak długo nie zastanawiałem.

Lista: KDB (9.9), Aguero (12.2), Sterling (12.1), DSilva (7.5), Otamendi (5.5), Bernardo (7.8), Mahrez (8.5)

Arsenal:

Brawo Arsenal, brawo Auba. Wygrali mecz, który wydawał się przegrany. Piękny (oczywiście nie dla posiadaczy) był też gest Gabończyka, który oddał karnego Pepe na przełamanie (co potwierdził w pomeczowym wywiadzie Emery).

Ofensywa Arsenalu wypadła dobrze. Fajnie wyglądał ten młody Bukayo Saka i może też dostanie kolejne szanse.

Auba jest kozakiem. Ciągnie ten wózek Emery’ego praktycznie sam. W każdym z ostatnich 8 meczów przynajmniej gol lub asysta. Super stabilna forma.

Guendouzi też zagrał super mecz i w tej cenie na pewno można go rozważyć.

Nadal trzymajcie się z daleka od obrony Kanonierów (taka moja rada), choć jeśli bardzo potrzebujecie kasy i uważacie że United nie strzeli im gola, to za 4.4 opcją (chwilowo przynajmniej) jest Chambers. To jednak nadal Emery – rotacje, rotacje i różne dziwne pomysły.

Lista: Auba (11.0), Pepe (9.4), Kolasinac (5.4), Guendouzi (4.6), Chambers (4.4), Saka (4.5)

Chelsea:

Mecz z LFC nie może być do końca wyznacznikiem formy The Blues. Dwie wymuszone zmiany i tylko dwa stracone gole z LFC.

Powrót Kante to znakomita wiadomość dla ich obrony, a kontuzja (i podatność na nie) Christensena otwiera drzwi do umocnienia miejsca w podstawie, przy znakomitym kalendarzu, przed Tomorim, który zagrał naprawdę dobry mecz. W parze z Zoumą powinni zacząć marsz po CS-y. The Blues obecnie mają aż 13 goli straconych (w 6 meczach), ale teraz to już nie były gole z gry, tylko po sfg. Myślę, że są podstawy do optymizmu.

Mount i Abraham nie zrobili wiele w meczu (poza setką Tammy’ego), ale nadal to znakomite opcje na kolejne kolejki (przynajmniej na papierze). Mecz z Brighton u siebie to w teorii jakieś 2:0.

Lista: Abraham (7.4), Mount (6.5), Tomori (4.5)

Spurs:

Obejrzałem mecz cały i dobrze wyglądała współpraca na linii Kane-Son. Ciekawe też, że obecnie Lamela jest wyżej od Eriksena w hierarchii, ale pozostaje nam jedynie zaakceptować ten fakt.

HMS to najlepszy zawodnik Spurs i pewnie jak w zeszłym sezonie będzie teraz punktował regularnie. Teraz ma już 3 mecze z rzędu z punktami. Problemem są oczywiście minuty, Moura wchodzący za niego i rozgrywki europejskie oraz dalekie wojaże reprezentacyjne, ale odpoczywał na początku sezonu, jest w formie więc wg mnie warto. Czy za hita? Tu już byłbym bardziej sceptyczny, ale patrząc na mecz z Palace, to może się udać.

Kane wyglądał lepiej. Bramkę strzelił znakomitą. Dobrze rozumiał się z Sonem i mógł skończyć z asystą przy nieuznanym golu Auriera.

Lamela dobrze podawał i rozgrywał. Raczej zostanie na 10-tce w kolejnych meczach.

Aurier znakomity mecz. Nieuznany gol, ale bardzo ofensywna gra i na pewno wart jest rozważenia jako tania inwestycja w defensywę Spurs. Jeśli boicie się rotacji, to pewniejszy powinien być Vert, ale warto chyba spróbować z Iworyjczykiem, bo kalendarz niezły i ciąg na bramkę jest (mógł mieć kolejną dwucyfrową zdobycz, gdyby nie minimalny spalony Sona).

Mecz ze Świętymi może być podobny do meczu z Palace (4:0), ale raczej aż tak wysokiej wygranej bym nie obstawił. Jednak zwycięstwo Spurs dwoma golami – już tak.

Lista: Son (9.6), Lamela (6.1), Aurier (5.0), Kane (11.0), Vert (5.3), Aldi (5.5)

Leicester:

Widziałem te Lisy i u siebie grają super. Z Newcastle to bym pewnie ich potroił, ale na pewno Soyuncu, Vardy i Maddy (jak będzie zdrowy) to dobre wybory. Aspiracja do Top6 potwierdzona.

Także Pereira 4.3 PPM oraz wysoka pozycja na boisku też może się obronić jako wybór. Szczególnie, że z kim łapać CS jak nie z Newcastle u siebie. Wygląda na 2:0 dla Lisów, ale to piłka nożna.

Lista: Vardy (8.9), Maddison (7.0), Soyuncu (4.6), Tielemans (6.4), Pereira (6.0)

Bournemouth:

Callum „fox in the box” Wilson. Gdybym go miał od początku, a nie Kinga chyba bym go w życiu nie sprzedał. Callum nadal czeka na pusty przelot i wcale nie musi się zatrzymać. Nikt go nie kupuje, bo Abraham, Firmino, Pukki, czy Haller, ale gość wg mnie jest wyżej niż Haller i Pukki. Dla mnie to ścisłe Top5: Wilson, Abraham. Firmino, Auba i Aguero.

Ofensywa Wisienek spoko, ale mecz wygrany przez kilka wielbłądów Sou.

Następne 3 mecze to zapowiedź kolejnych goli dla Wisienek (WHU, ars, NOR) na papierze.

Ciekawie dla poszukujących taniego napastnika wygląda Solanke. Dwa mecze w podstawie i dwie wygrane Bournemouth z 3 strzelonymi golami. Mało efektywny, ale w końcu coś strzeli. Howe nie ma podstaw aby coś zmieniać. Dla szukających ostatniego grającego slotu w ataku Dom to ciekawa opcja do rozważenia.

Lista: C. Wilson (7.8), King (6.3), Solanke (5.4), Rico (4.1)

WHU:

Wygląda na to, że WHU naprawdę poprawił się w defensywie (3 CS-y z rzędu). Wg mnie to zasługa głównie środka pola i Fabiana (znowu klasa). Noble – super mecz. Dobrze po prawej pokazywał się Fredericks, a Cresswell strzelił cudownego gola z wolnego. Może Czerwone Diabły były zmęczone, ale nie umniejsza to zasług graczy WHU.

Yarmolenko za 5.9 jest opcją w ofensywie szczególnie, że jest najtańszy w ofensywnego trio. A przy kontuzjach Antonio i Laziniego (przerwa 3 do 4 tygodni potwierdzona prze Ex-WHU Employee) staje się prawie pewny podstawy.

Wyjazd do Bournemouth to raczej granie ofensywnymi Młotami, ale goli z tym starciu należy się spodziewać.

Lista: Yarmolenko (5.9), Fredericks (4.5), Haller (7.4), Anderson (6.9), Fabian (5.0), Noble (5.0)

Manchester United:

United spadają w rankingu. United bez błysku i pomysłu. Są bez CS-a od 11 meczów wyjazdowych, więc nie można ich obrońców traktować jako premium. AWB zagrał koszmarny mecz i widoków na punkty z przodu nie ma póki co żadnych (jest ostatnim obrońcą podczas rozgrywania sfg). Może Diabły w domu się zepną, ale z rozpędzonym Arsenalem będzie im ciężko. Martial musi być gotowy, zresztą Greenwood też. Rashford przez pachwinę wypada chyba na dłużej.

Przed meczem z Kanonierami u siebie opcje ofensywne powinny bić się o opaskę, a tymczasem nie bardzo widać wykonawców (może Tony jak zdrowy wróci na szpicę). Lawina sprzedaży obrońców Czerwonych Diabłów już ruszyła. Ja zostawiam Jamesa w drafcie i tyle.

Lista: James (6.2), Martial (7.6)

Burnley:

Stare, dobre Burnley. Jest forma i jest niezły kalendarz. Wood za 6.3 wygląda kusząco, nieźle para Lowton/Pieters. Również McNeil (w drużynie bloga i u mnie w drafcie) w tej cenie jest spokojnie do wzięcia. On chyba na dziś jest moim nr 1. Barnes bez gola od 3 spotkań i już niektórzy zaczęli tracić cierpliwość.

Wyjazd do Birmingham powinien jednak obfitować w bramki, mimo że AV trochę lepiej broni u siebie niż na wyjazdach. W piłkę gracze Smitha grać umieją, no i desperacko potrzebują punktów, zaś Zbójcerze niestety bez CS-a na wyjazdach w tym sezonie.

Dlatego posiadacze Pope’a powinni liczyć raczej na sejvy, bo McGinn i spółka na pewno od początku przycisną.

Lista: McNeil (6.0), Wood (6.3), Pope (4.6), Barnes (6.7), Pieters (4.6), Lowton (4.5)

Norwich:

Pisałem (i mówiłem GRUWWIE), że wyjazd do Burnley będzie trudniejszy dla Kanarków. Wyszło zmęczenie i jednak, że Norwich to bardziej drużyna własnego boiska. Chociaż oddali 11 strzałów (szczególnie Pukki miał szansę, ale znakomicie obronił Pope) to tylko dwa były celne i odbili się od Turf Moor.

Teraz jadą na Selhurst Park i też będzie im ciężko. Czeka na nich solidny autobus Hodgsona i Zaha z Ayew czyhający na kontry.

Może padnie więcej bramek niż normalnie. Starcie wygląda jednak raczej na remis i to przy niskim wyniku.

Lista: Pukki (7.1), Cantwell (4.9), Buendia (6.0)

Sheffield United:

Zagrali to co potrafią. Obrona i kontry rozpoczynane świetnymi podaniami ze środka pola. Sir Lundstram znów w akcji. Kolejna dwu-cyfrówka. Są tacy co nim grają non-stop, bo to nadal obrońca OOP z opcją na asysty. Ja dawałem większe szanse na punkty Kellye’mu (jakby zagrał), ale jego absencja przyniosła mi punkty Johna. Mecz z LFC będzie bardzo trudny, ale nadzieja umiera ostatnia.

Lundstram dobrze rotuje się z Cantwellem, więc nadal kupić go warto, ale na wiele CS-ów jakoś bym nie liczył.

Lista: Lundstram (4.4), Stevens (5.0), Henderson (4.5)

Aston Villa:

Umówmy się, że wypuszczenie wygranej z Arsenalem było trochę frajerskie. Heroiczna z WHU obrona popełniała tym razem proste błędy (głównie Engels), co wykorzystał zdeterminowany Arsenal.

John McGinn jest po prostu w formie. 6 strzałów w meczu, 4 celne, gol i 3 BPS. W celnych jest drugi za Pukkim (10 Sot). Dużo strzela, celnie i niebezpiecznie, więc w tej cenie chyba nie ma wielu lepszych opcji. Tym bardziej, że jest on obecnie najlepszym strzelcem The Villans w meczach ligowych (licząc z Championship 9 goli).

Fun fact: dziadek Johna McGinna był prezesem Celticu oraz szkockiej federacji piłkarskiej.

Teraz jako jedyni mają rywala na swoim poziomie w EFL Cup (Brighton na wyjeździe), więc poczekałbym z transferami, bo ryzyko kontuzji jest.

Potem Burnley w lidze u siebie, które na wyjazdach bez czystego konta.

Lista: McGinn (5.6), Grealish (5.9), Wesley (6.0), Heaton (4.5), Guilbert (4.4), Mings (4.6)

Crystal Palace:

Ja poważam taktykę autobusu Roya. Przynajmniej wiem, gdzie szukać ewentualnych czystych kont obrońców. Guaita z tyłu nie popełnił ani jego błędu prowadzącego do bramki dla przeciwników, więc Orły grają w tyłach uważnie i dość skutecznie.

Boczny Joel Ward odpłacił za zaufanie Drużynie Bloga i choć stracił CS-a w 94 minucie (czyli jakieś 5 pkt) to i tak jesteśmy w niego dumni.

Może teraz też będzie CS, bo Pukki i spółka gorzej radzą sobie na wyjazdach, więc zobaczymy czy dadzą radę coś wcisnąć jak Wilki. Zobaczymy też, czy Kelly zagra , ale jeśli nie tzn. że stracił skład i para Sakho-Cahill zostaje póki co.

Lista: Ayew (5.1), J.Ward (4.5)

Everton:

5 mecz z rzędu mecz bez CS-a i nic nie zapowiada, że kolejne przyjdą. Fala sprzedaży Francuza ruszyła. Wiadomo że ma jakość w ofensywie, ale za 6.5 można mieć np. takiego Mounta też ze stałymi fragmentami gry i świetnym kalendarzem oraz grającego obrońcę do 4.6 typu Soyuncu, Pieters czy Tomori.

Rotacje, chimeryczna forma, więc w ofensywie opcje The Toffees wydają się za drogie i nie dają przełożenia na punkty obecnie. 16 strzałów oddali, ale co z tego? Nadal brakuje w nich jakości. Formy i taktyki brakuje Panie Silva, formy i taktyki. Ja podziękuję.

Lista: Digne (6.2)

Southampton:

„Wisienki słabiej grają na wyjazdach, więc u siebie Święci stracić 3 goli stracić nie powinni.”

Nastąpiła szybka weryfikacja Świętych. Niestety teraz Spurs, potem Chelsea. Będzie bardzo ciężko o CS-y. Realizowałbym zyski na Vestergaardzie. Zaś Adams za 5.7 jest chyba najpewniejszym gry napastnikiem poniżej 6.0.

Lista: Adams (5.7)

Wolverhampton:

Może będzie przełamanie, ale zawsze te czwartki będą rzutować na formę Wolves. Można próbować Wilki do draftu, ale oni nie mają długiej ławki i pierwszy wolny tydzień mają (i to też nie wszyscy) dopiero podczas repów.

Teraz co prawda Watford i mecz o życie, więc muszą się spiąć. Wg mnie są lepsi piłkarsko i powinni wreszcie wygrać.

Lista: Jota (6.3), Moutihno (5.4), Boly (5.0)

Brighton:

Pachniało remisem i tak się skończyło. Maupay to typowy snajper. Głowa w dół i tylko szuka strzału. I dobrze i źle. Z Chelsea na wyjeździe nie wróżę im jakoś dobrze, ale zobaczymy. Opcją w napadzie, która zbiera minuty jest Aaron Connolly (dla szukających na karcie taniego slotu).

Lista: Maupay (6.0), Connolly (4.5)

Newcastle:

Nuda i defensywa. Można iść w obronę, jeśli chcecie. Lisy na wyjeździe, to walka o remis, ale raczej Sroki nie są faworytem.

Lista: Willems (4.5)

Watford:

Gorzej nie będzie, chyba. Można tu szukać zapychaczy jak Foulquier (grający w pomocy obrońca) za 4.0. Z drugiej strony starcie z Wilkami w walce na śmierć i życie o wydostanie się z dna tabeli może być interesujące i powinny być gole, więc może ten Delboy czy Hughes jednak odpalą, ale o zwycięstwo będzie raczej ciężko.

Lista:  Delboy (6.2), Kiko (4.4), Foulquier (4.0)

Oglądajcie City i Liverpool dziś i jutro w Carabao Cup. Udanego tygodnia!

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA