O dużo nie prosimy.

Cztery lata temu, w trakcie Charity Shield czat Bloga przypominał letnie przeglądy amatorskich kabaretów w Ustroniu Morskim. Od tego czasu polska mikrospołeczność FPL rozwija się dynamicznie a czat Bloga żyje od rana do nocy. W niczym nie przypomina skromnych początków tylko jak Blob zabójca pochłania kolejne, niewinne ofiary. To dobry moment aby się pochwalić – nie liczbami, na to przyjdzie czas później – tylko realnymi profitami. Zyskałem ja, bo przekonałem się, że ludzi nawet dużo młodsi ode mnie mogą wiele zaoferować a przyzwoitość, ogarnięcie, życiowy skill i pasje są nie tylko domeną posiwiałych pierdół. Ludzie to prawdopodobnie moja największa wygrana z bajdurzenia o FPL i pewnie niebawem zgrabne epitafium.

Po laurce wszystkim nowym czytelnikom Bloga przypominam kilka podstawowych zasad czata i komentarzy:

Brak wulgaryzmów. Mimo, że czasami łatwo przekroczyć Rubikon – tutaj trzymamy poziom i nie rzucamy ciężkim mięsem. Przy okazji prosimy o rozwagę przy nazwach własnych drużyn – nie obrażamy mniejszości, większości, religi i etc.  Wulgarne/obraźliwe nazwy będą usuwane z naszych rozgrywek.

Zakaz streamów. Tutaj nie ma odstępstw i panuje pełna transparentność. Nie wolno linkować streamów na czacie, ani o nie pytać.

Żadnych fejkowych goli.  Żart w sytuacji powszechnego napięcia i stresu jest niemile widziany i skończyć się może ostrzeżeniem. Słyszałem, że okazyjnie na niewinny żart pozwala sobie administracja Bloga.

Bez spamu. Dalej nie potrzebuję chińskiej viagry i laptopa za złotówkę.

Wzajemna akceptacja i szacunek. Siedzimy wspólnie po uszy w tym szambie – nie ma potrzeby dzielić się na lepszych i gorszych.

Jedno konto FPL. In the interest of fair play each person may only enter one team. You may enter this team in multiple leagues and compete against different groups of friends. Jedna drużyna. Nie dwie, z zapasową dla testów; nie druga dla dziewczyny, żony czy teściowej. Również nie trzy, czy nawet sześć. Potwierdzone przypadki będziemy usuwać z rozgrywek blogowych, nawet w Maju.

Po latach doświadczeń zebraliśmy również garść porad z cyklu: jak błyszczeć na czacie wśród społeczności FPL:

1. Awatar. Jak cię widzą, tak cię piszą. Obrazek o wymiarach znaczka pocztowego powinien zawierać esencję twojej osobowości, zdradzać tajemniczą skazę na charakterze i walić po oczach nietuzinkowym przesłaniem.

2. Nutka tajemnicy. Łączy nas FPL, ale dobrze rozegrana historia z przeszłości nieraz powróci przy ognisku czy wspólnym śpiewaniu. Nie twórz długich opowieści, ogranicz się do czegoś prostego, np. w dniu moich urodzin nieboskłon rozerwała gwałtowna burza. Koniecznie w przerwie spotkania.

3. Zdobądź poklask wynikiem kolejki. To porada z wyższej półki; chwilę po ostatnim gwizdku zasadź się na czacie i zarzuć zanętę typu: co za porażka. Pochwycą ją nierozgrzane dyżurne trolle ubolewając nad swoimi 40 punktami. Tylko na to czekałeś, od razu niczym Panzerkampfwagen VI Ausf. B Tiger II wyjeżdżasz z tekstem: 89 to dobry wynik?

4. Niepokojący cytat. Tu łatwo wpaść w banał, stąd z automatu odrzuć przykłady z pierwszych stron wyszukiwarki. Zapodaj coś w stylu Bądź wdzięczny za to, co masz, a będziesz miał tego więcej. Jeśli koncentrujesz się na tym, czego nie masz, nigdy nie będziesz miał wystarczająco dużo.

5. Zdjęcia i pozdrowienia z odwyku. Kpiny z FPL, lol i hejcik zawsze na propsie. Fotom w 4K ze szczytu Dżabal Tublak, lub zoomowi na gołe kostki i kraftowy browar z zieloną herbatą, towarzyszyć powinny letnie wpisy: lol, szkoda czasu na gapienie się na boisko; jestem w top10k a nie widziałem nawet minuty tego sezonu; żal mi cię misiek, ja mam życie wiesz?

6. Trademark. Znak firmowy to zadanie niemal z ostatniej strony podręcznika. Dla zaawansowanych. Nieumiejętnie zagrany będzie ci ciążył niczym pierścień hobbitowi. Na początek może być coś prostego: hehe albo khe khe, później w trakcie sezonu zabłyśnij już bardziej skomplikowaną onomatopeją, albo nawet własnym oksymoronem.

7. Charakterystyka zawodnika. Napastnik nie biega tylko chodzi jak dzik. Benteke nie główkuje tylko jest bestią pola karnego. Świniak, gówniak, ogórek, muł, beton, barcelona … wiecie co macie robić.  Dorzuć do tego chaotyczne ścinki taktyczne a każde spotkanie możesz komentować prostymi opisami: uruchomił go długim wykopem i poszedł jak dzik w tempo, wolny elektron w boxie wokół jądra Firmino.

8. Walka z systemem. Niejednego skusi mroczna ścieżka na czacie. Przeklinaj, proś o linki do transmisji i w sposób mało wyrafinowany obraź Gwiezdne Wojny. Admini bloga zapewnią ci godne epitafium.

9. Nadaktywność. Hazard czy Sanchez? A może delboy za Siggiego? Następnie po kwadransie, zapytaj: Baines czy Coleman? Społeczność czata ceni krótki przekaz. Nie marnuj czasu na analizę, szukanie zdroworozsądkowych podstaw transferu czy wypisu ze statystyk. Ma być krótko. Salah czy Auba na C?

10. Fanboy. Twój klub twoim życiem.

 

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!

Zapisz się na newsletter, bądź na bieżąco!

Bez spamu!