Bundesliga a FPL

Witam po przerwie. Jeżeli chcecie znów poczuć klimat FPL polecam świetne teksty Obywatela i Garreta. U mnie będzie trochę cyferek, natomiast na start chwila refleksji o przerwie w sezonie. Myślę, że nie było i nie będzie lepszego momentu na złapanie dystansu od FPL, gdzie zbyt często tracimy nerwy zapominając o losowości gry.

Ludzkie i naturalne jest trzymać się stada, niż walczyć w pojedynkę. Jednak teraz mamy unikalną szansę na ryzyko i czystą frajdę z gry. Stada są mocno umowne – jest grupa ludzi z WC w zanadrzu, jest drugie stado które teraz musi zaplanować resztę sezonu. Jest wielu, którzy nie wrócą na końcówkę sezonu, co będzie mocno widoczne w OR. Wszystkich pogodzi niedługo fala kontuzji, czy zachorowania w którymś z zespołów – czego nie można wykluczyć biorąc pod uwagę skalę problemu na Wyspach.

Dogrywaną końcówkę ciężko traktować w 100% poważnie – wielu z nas ma istotniejsze zmartwienia życiowe. Sam nie wiem, czy wróciłbym do FPL w tym sezonie gdyby nie teksty na Blogu. Przez poprzestawiany kalendarz i powszechną dziką kartę ciągłość gry jest umowna. Ten sezon zapamiętamy wszyscy, natomiast nigdy później wynik nie będzie sprawą tak poboczną. Końcówka tego sezonu to 95% szczęścia, 5% umiejętności.

Wracamy w nowej rzeczywistości i będąc w posiadaniu praktycznie zerowej bazy danych – wiedza o wewnętrznych sparingach klubów PL jest często szczątkowa, a ich przebieg niekiedy karykaturalny. Podpowiedzi statystycznych wskazujących, na co musimy być gotowi, należy szukać w pierwszej wznowionej czołowej lidze. Przy okazji wplotło się trochę danych z mniej poważnej Ekstraklasy.

Kontuzje

Pierwsze skojarzenia są oczywiste – długa przerwa w klasycznych treningach i granie co 3 dni skończy się falą kontuzji. Przewidywania sprawdzały się szczególnie w okresie przygotowawczym i w pierwszej kolejce. Najcięższe były ostatnie dni przed wznowieniem – np. w Dortmundzie wypadł Emre Can i Axel Witsel. W polskiej Ekstraklasie mieliśmy podobne przypadki – w większości klubów wypadło 4-5 piłkarzy: Legia musiała zaczynać puchar polski trzecim bramkarzem, w Płocku tuż przed wznowieniem wysypał się Rafał Wolski. Polecam więc nie przyzwyczajać się do wczesnych draftów składu…

W pierwszej kolejce po wznowieniu w Bundeslidze liczba kontuzji na mecz wyniosła 0.88 – dla porównania średnia z sezonu przed przerwaniem rozgrywek wynosiła 0.27. Wskaźnik ten był też podwyższony w następnych kolejkach. Dobrą informacją jest łączna liczba kontuzjowanych – ta w Bundeslidze pozostawała na mniej więcej tym samym poziomie 50-kilku zawodników. Nie sprawdził się scenariusz piłkarskich igrzysk śmierci. Gorzej wygląda sytuacja w ekstraklasie. Zakładam, że w FPL posiadanie 13-14 grających zawodników będzie konieczne do spokojnego snu.

Brak atutu gospodarza

W Bundeslidze procent meczów wygrywanych przez gospodarzy spadł z 46% przed epidemią do 21%. Od wznowienia rozgrywek gospodarze wygrali:
– w 26.kolejce 1 spotkanie (Dortmund)
– w 27.kolejce 2 spotkania (derby Berlina i Bayern)
– w 28.kolejce 2 spotkania
– w 29.kolejce 3 spotkania
– w 30.kolejce 2 spotkania

Podobnie radykalnie wygląda to w Ekstraklasie:
– w 27.kolejce 1 zwycięstwo gospodarzy (a Górnik Zabrze zalicza pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie)
– w 28.kolejce – 2 zwycięstwa gospodarzy
– w 29.kolejce – 3 zwycięstwa gospodarzy (Lech, Legia, Wisła)

Efektywny czas gry

Pomimo większej liczby zmian czas gry większości meczów wzrósł w porównaniu z okresem przed pandemią. Wiąże się to ze spowolnieniem gry – przy gorszym przygotowaniu fizycznym jest ona mniej dynamiczna, zmniejsza się pressing na rozgrywających i piłka rzadziej zmienia posiadanie pomiędzy drużynami.
Ciekawostką jest skrócenie czasu potrzebnego na rzut z autu – co na logikę przy braku chłopców do podawania piłek powinno działać na odwrót.
Zwiększenie efektywnego czasu gry łączy się wstępnie z brakiem kibiców – usunięcie presji trybun przynajmniej na początku sprawiło wzrost boiskowej „uczciwości” zawodników. Mniej jest dyskusji z arbitrami i teatrzyków przy okazji fauli.

Liczba bramek

W tym przypadku dane są sprzeczne pomiędzy ligami. W Bundeslidze:
– liczba bramek na mecz spadła z 3.25 do 3.18
– liczba strzałów na mecz spadła z 26,8 do 24,9
– liczba celnych strzałów na mecz spadła z 10,0 do 9,6
– liczba obronionych strzałów spadła z 6.7 do 6.4 (co w praktyce oznacza wzrost, bo oddawanych jest mniej strzałów)

Jednocześnie w Ekstraklasie obserwujemy dużo radośniejszy futbol po wznowieniu rozgrywek:
– średnia goli na mecz w kolejkach 21-26: 2,54 (0,83 remisów 0:0 na kolejkę)
– średnia goli na mecz w kolejkach 27-29: 3,25 (0,33 remisów 0:0 na kolejkę)

Pięć zmian w meczu

Tak wyglądała liczba zmian na zespół w okresie przed pandemią:

A tak po wprowadzeniu 5 zmian:

Wnioski:

  • większość klubów przynajmniej raz na dwa mecze dokonuje 1 zmiany w pierwszych 60 minutach gry
  • spośród klubów pierwszej 5 tylko Lipsk decyduje się na duże roszady przed 60 minutą gry
  • silna ławka rezerwowych nie przekłada się jednoznacznie na liczbę zmian: w Bayernie, Lipsku i Leverkusen wykorzystywanych jest do 4 zmian, podczas gdy w klubach dolnej połowy tabeli znacznie częściej gra się na 4-5 zmian (Paderborn, Kolonia, Augsburg, Dusseldorf)

Kiedy i kto jest zmieniany:

Zgodnie z logicznymi przewidywaniami mniejszość napastników i skrzydłowych dogrywa całe mecze. Pozytywną informacją jest, ze przynajmniej 4/5 zalicza 60 rozegranych minut. Co ciekawe dużo większe roszady występują u defensywnych pomocników – zwykle te pozycje są nienaruszane, po wprowadzeniu 5 zmian tylko połowa z nich dogrywa mecze do końca.

Cieszy statystyka zmian wśród obrońców – ponad 90% rozgrywa przynajmniej 60 minut w meczu. Biorąc pod uwagę, że 28% bocznych obrońców jest zmienianych przed końcem meczu zwiększa to szansę na zaliczenie CS, który często spada w końcówkach meczów. W pierwszych koncepcjach składu miałem zrezygnować z wahadłowych, w praktyce mogą być oni jednak całkiem niezłym rozwiązaniem o ile nie mają mocnych konkurentów z na ławce i nie wpadną w rotacje.

Rotacje w składach

Na Bundeslidze się nie znam – nie będę się więc podejmować oceny szerokości i jakości kadry. Zakładam że najlepsza ławka jest w 5 pierwszych zespołach i tym warto się przyjrzeć pod kątem zmian w wyjściowym składzie. Wyjściowe pozycje zawodników na bazie Transfermarkt.

Bayern Monachium:
26./27.kolejka: 2 zmiany
27./28.kolejka: 1 zmiana
28./29.kolejka: 1 zmiana
30./31.kolejka: 1 zmiana

Borussia Dortmund:
26./27.kolejka: 0 zmian
27./28.kolejka: 0 zmian
28./29.kolejka: 2 zmiany
30./31.kolejka: 1 zmiana

Red Bull Lipsk:
26./27.kolejka: 5 zmian
27./28.kolejka: 3 zmiany
28./29.kolejka: 2 zmiany
30./31.kolejka: 2 zmiany

Borussia Monchengladbach:
26./27.kolejka: 0 zmian
27./28.kolejka: 5 zmian
28./29.kolejka: 4 zmiany
30./31.kolejka: 0 zmian

Bayer Leverkusen:
26./27.kolejka: 3 zmiany
27./28.kolejka: 2 zmiany
28./29.kolejka: 6 zmian
30./31.kolejka: 4 zmiany

Wnioski:
– niewielka rotacja napastników
– bardzo duża rotacja na skrzydłach i w środku pomocy
– środkowi obrońcy nie byli odporni na rotację dużo bardziej niż boczni – co jest spowodowane eksperymentami z ustawieniem dostępnej kadry oraz dużą liczbą kartek
– trzeba przygotować się, że wymiana połowy składu z meczu na mecz może być naturalna w zależności od trenera

Szukając materiałów skupiłem się na źródłach anglojęzycznych. Jeżeli znacie niemiecki i znaleźliście jakieś fajne statystyczne podsumowania piłki po pandemii, polecam podzielić się z innymi w komentarzach. W końcu wszyscy jedziemy na tym samym wózku.

źródła:
twitter.com/FplMuzzy
fivethirtyeight.com/features/bundesliga-teams-could-be-using-more-substitutions-but-they-arent/
www.reddit.com/user/Atmosguisher/
theathletic.co.uk/1823071/2020/05/20/bundesliga-return-bayern-dortmund-hoffenheim-analysis/
theathletic.co.uk/1848056/2020/06/05/honigstein-bundesliga-injuries-five-substitutes/

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA