Na drodze gniewu.

Aston Villa 0:3 Leeds

AVL: 12 goli, 2 stracone, 3 na 4 możliwe CSy, rozbicie Liverpoolu… Co mogło się nie udać w meczu z szalonym Leeds? Jak się okazuje – wszystko. Punktujący potrojeni The Villans byli zbyt piękni, aby byli prawdziwi. Jedynym, czym pozytywnie wyróżnił się Grealish 7.2, to nienaganna fryzura. Ktoś powie: ale zaraz zaraz, przecież strzał Jacka wybito z linii bramkowej, a w drugiej połowie przeprowadził rajd a la Payet! No tak, ale strzał spokojnie mógł być lepszy (choć sytuacja nie była super klarowna), a po rajdzie a la Payet powinien strzelić gola, zamiast tego na siłę kiwał kolejnych rywali, sam się wyrzucił z najdogodniejszej pozycji i na koniec puścił kartofla prosto w Mesliera. Poza tymi dwoma błyskami Grealish był niewidoczny, podejmował fatalne decyzje i przegrywał w zasadzie wszystkie dryblingi. Gdyby nie duet Konsa&Mings, Jack byłby najgorszym graczem na boisku (no dobra, jeszcze Struijk, ale tego chociaż Bielsa oszczędził przed dalszą katastrofą). Tańszy zamiennik Jacka zwany Barkleyem 6.0 oddał co prawda 3 strzały, ale wszystkie z dystansu i nie tak precyzyjne jak zwycięski gol przeciwko Lisom. 4 szanse stworzone (w tym setka) dają jednak nadzieję na całkiem regularne punkty. Tańszy zamienik Rossa zwany McGinnem 5.5 to 2 strzały spoza boxa i brak szans stworzonych. Watkins 6.0 zanotował 7 kontaktów w boxie i zmarnowaną setkę.

Teoria: Kalendarz i nadchodzący pojedynek ze Świętymi każe trzymać Aston Villę w składach, poprzedni mecz każe z kolei poddać w wątpliwość drużynowy potencjał. Krótko mówiąc: wiem, że nic nie wiem. A skoro tak, to możemy wreszcie przestać udawać, że jako panel ekspercki na czymś się znamy. Być może wcześniej byliśmy potrzebni, jednak obecnie jakiekolwiek podążanie śladami logiki w tak wielkim bajzlu trwającego sezonu wydaje się być pozbawione sensu. Więcej pożytku przyniesie zgadywanka ze szklanej kuli. A skoro tak…

Szklana kula: Kupcie kogoś z trójcy McGinn/Trezeguet/Traore. W najgorszym razie zblankują tak jak wszyscy inni. Osobiście obstawiam punkty rezerwowego Traore w meczu ze Świętymi, bo ten sezon nie jest jeszcze dość śmieszny. CSa nie będzie, bo już prawie wszyscy zdążyli kupić sobie Martineza.

LEE: Jeśli passmapki mogą być piękna, powyższa na pewno taka jest. A wracając: ach, Bamford… Podam tylko statystyki, bo nie mam nerwów. 12 kontaktów w boxie. 9 strzałów. 7 z boxa. 4 celne. 3 gole. Z 2 strzałami m. in. Dallas 4.5, Alioski 4.4, Hernandez 5.8 (przez 11 minut na boisku) czy nasz ulubieniec Klich 5.6.

Teoria: Leeds oddało 27 strzałów – jestem mocno zaskoczony, mecz na taki nie wyglądał podczas oglądania. Gdybym miał zgadywać bez arkusza z liczbami przed oczami, powiedziałbym że tych prób było około piętnastu. Chcę powiedzieć, że przewaga Leeds nie wydawała mi się tak oczywista przez większość meczu, choć ostatnie pół godziny to oczywiście ich zdecydowana dominacja. Czy tak samo będą wyglądały mecze z Leicester i CP? Nie mam bladego pojęcia, żadnych intuicji, zero, null.

Szklana kula: Kupmy wszyscy Bamforda i go popsujmy. Wtedy zaczną poważnie punktować Rodrigo i Hernandez.

West Ham 1:1 Manchester City

WHU: Szczucie potentatów to nie tylko przyjemność, ale i obowiązek ~ David Moyes. West Ham na 6 strzałów oddał 2 celne, z czego połowa to próba Fornalsa, której nawet nie pamiętam. Druga połowa to oczywiście quasi-przewrotka Antonio 6.3, który zszedł z boiska z kontuzją mięśniową.

Teoria: I tak nikogo nie kupicie na Liverpool, prawda?

Szklana kula: Antonio ma formę i dobrze wygląda w meczach. Być może uraz nie będzie poważny i od GW8 Michail będzie w pełni gotów. Wtedy będziecie chcieli zmienić DCLa, który zblankuje drugi raz z rzędu i kolejny raz zarobi YC. Oczywiście od GW8 Antonio przestanie punktować, bo nie będzie miał jak grać na kontry i nawet Generator Obrony Fulham spowoduje jego blank. Próba przechytrzenia szklanej kuli poprzez kupno Bowena albo – jeszcze lepiej – Benrahmy, skończy się plagą egipską w postaci gola Yarmolenki. Tymczasem Fabian zgarnie sumarycznie więcej punktów niż Martinez w kolejnych 3-4 kolejkach.

MCI: Śmieszni są ci obywatele ostatnio. Są na boisku bardzo zagubieni, oddają strzały gdzie popadnie, grają na ostre wrzutki z 40. metra w kierunku Aguero. No powodzenia. Brak jakiejkolwiek próby rozszerzania gry woła o pomstę do nieba – nie, zamiast tego Pepik najwyraźniej kazał wszystkim schodzić do środka. Dosłownie. Chociażby kabareton w postaci Walkera i Mahreza grających niemal w osi boiska i jednocześnie tworzących pustą prawą flankę był notorycznym sobotnim obrazkiem. Najbardziej wkurwionym piłkarzem po tym spotkaniu był zapewne Cancelo 5.4 – jedyny zawodnik na boisku, który potrafił przedryblować przeciwnika i zagrać ostre dośrodkowanie między Fabiana a obrońców. Co jednak z tego, skoro w tym czasie Sterling i Aguero ucinali sobie słodkie drzemki? W każdym razie Portugalczyk oddał 2 strzały i zanotował 7 kontaktów w boxie – najwięcej ze wszystkich graczy na murawie. Punkty uzyskał za asystę do Fodena. Sterling 11.6 (1 strzał – setka – powstrzymany przez Fabiana) i Mahrez 8.4 (2 strzały, w tym piłka meczowa) zaczynają wywoływać w widzach stany depresyjne. Foden 6.6 jako rezerwowy ratuje resztki godności (2 strzały, w tym gol) – młodzieniec zastąpił Aguero, który 45 minut przesiedział na tapczanie, a drugie 45 na ławce z kontuzją. Komentarze sugerują powrót dopiero po repach.

Teoria: shu – LIV – tot to nie jest wygodny kalendarz dla cieniującego City. Zdrowy rozsądek w tym momencie każe omijać błękitną część Manchesteru.

Szklana kula: Sobota rozpocznie się od rozbicia Sheffield 4:0, a dublet ustrzeli Mahrez. Wtedy szumnie ogłosimy powrót wysokiej formy (ignorując fakt, że Sheffield 20/21 =/= Sheffield 19/20), nietęgie wyniki z Liverpoolem i Tottenhamem wliczymy w cenę kalendarza, a na walcowanie przeciwników w GW10-12 zabraknie paliwa i kierownicy.

Fulham 1:2 Crystal Palace

FUL: Gdyby wyrzucić nazwiska, można by pomyśleć, że powyższa passmapka należy do Liverpoolu. Błąd w matriksie? Nie, to po prostu kolejny mecz przeciwko Crystal Palace. Co słychać u Lookmana i Mitrovicia? Ten pierwszy zaliczył oba słupki wśród 6 oddanych strzałów (3 z boxa), Mitrović oddał z kolei 5 strzałów (wszystkie z boxa) i nie wykorzystał przy tym dobitki na pustą bramkę. Pogromcą czystego konta Palace został Cairney 5.3, jakby od niechcenia, jakby jego strzał był z góry narzuconym wyrokiem przez wieże. Na co to potrzebne? A dlaczego?

Teoria: Lookman w innym klubie byłby super opcją. Za każdym razem gdy patrzę na jego grę dziwię się, że nie dostawał szans w Evertonie. Śmiem twierdzić, że od takiego Iwobiego gorszy nie jest. W każdym razie życzę mu wszystkiego dobrego na dalszej drodze kariery i być może w przyszłym sezonie będzie opcją, jak Fulham już spadnie.

Szklana kula: Przebłyskiem tak zwanej normalności siódmej kolejki będzie gol Mitrovicia przeciwko West Bromowi. Ale tylko jeden. Cały mecz mocno pachnie remisem.

CRY: Zaha 7.3 król. Ma już więcej bramek niż w zeszłym sezonie. Chyba brak zainteresowania lepszych bogatszych klubów wpłynął na niego bardzo pozytywnie. W meczu z Fulham 4 strzały z boxa, asysta i gol. A gdyby skończył z 2 asystami i 2 bramkami, nikt nie powinien się dziwić, okazje były ku temu wyborne. Mitchell 4.2 po wejściu PvA został przesunięty na prawą stronę, więc zabawa trwa. Do grona takich jak barszcz pomocników dołącza strzelec bramki Riedewald 4.4, ale nawet posiadanie rzędu 0,7% <tutaj wstaw żart z wódką> wydaje mi się hojne.

Teoria: I tak raczej nie kupię Zahy. Może dlatego po 6 kolejkach mam OR ~1,5m.

Szklana kula: W meczu Wilki – Orły padnie grad goli, to znaczy więcej niż dwa. Zaha skończy mecz z asystą, a na białym koniu wjedzie Batshuayi.

Manchester United 0:0 Chelsea

MUN: O rany, jakie nudy. Bruno 10.5 3 strzały (1 z boxa), Rash 9.5 to samo. Cavani 8.0 dostał pół godziny i 2 razy się pokazał: raz od razu po wejściu, drugi raz to zablokowany w świetnym stylu przez Thiago Silvę strzał. Dodatkowo Greenwood’s dead, baby.

Teoria: United mają wielkiego farta, że nie przegrali tego meczu. Karny przeciwko nim bezdyskusyjny. Fixy ARS – eve nie zapowiadają kanonady.

Szklana kula: United w pocie czoła przegrają 1:0 i znów się zacznie zwalnianie Ole. Donny ponownie zacznie na ławce.

CHE: Podziękowania dla Mendy’ego za parę świetnych obron i środkowy palec w stronę sędziów. Słówko o Havertzu: przyglądam mu się i nie widzę powodu, dla którego 1) miałby tyle kosztować 2) gra kosztem Mounta/Ziyecha. Facet rusza się jak wóz z węglem, nie posyła celnych podań dłuższych niż na 10 metrów, a w bezwzględnego egzekutora zamienia się tylko podczas gry przeciwko trzeciej B w leju po bombie, gdy dzieci liżą rany i lizaki. Póki co ogromne rozczarowanie.

Teoria: xG drużyny na poziomie 0,22 wiele wyjaśnia. Tylko Pulisić 8.3 oddał więcej niż 1 strzał wśród piłkarzy The Blues, a i tak mam wrażenie, że bardzo się męczył, grając bliżej środka.

Szklana kula: Soczyste 1-1 po golach Wooda i Jorginho tylko czeka, by wkurwić nas jeszcze bardziej. Ale i tak jestem bliski kupna Chilwella na tę kolejkę. Wspomnę tylko, że tę szklaną kulę kupiłem za 2$ z Aliexpress, nie oczekiwałbym od niej rozwiania wszelkich wątpliwości.

Liverpool 2:1 Sheffield

LIV: W męczarniach z Sheffield trzeba docenić postawę gości. Póki co ustawienie 4-2-3-1 (chyba) nie zaskoczyło tak jak powinno. Jeśli Klopp planowałby pograć w tym systemie dłużej, no to Jota 6.3 do składów. Szanse tej opcji wydają mi się jednak nikłe, to raczej wyjątek wobec absencji Keity i Thiago. Z punktami kończy mecz Mane 12.0: z 3 strzałów tylko jeden był celny i przeobraził się w FA. Zwyczajną asystę posłał w drugiej połowie na głowę Joty. Nie trzeba być wysokim, czasem wystarczy świetne podanie. Po drugiej stronie barykady Salah 12.4 – z golem anulowanym ze spalonego, słupkiem i 2 popsutymi setkami. Bliski punktów był TAA 7.4, ale jego zaskakującą próbę z połowy boiska zdołał powstrzymać Ramsdale. Trent dogrywał także setkę na głowę Mane. Robertson 7.1 to 2 szanse stworzone.

Teoria: WHU – mci – LEI to kolejne trzy fixy i nie spodziewałbym się w nich czystych kont.

Szklana kula: Liverpool wpakuje jednego gola za sprawą Firmino, super różnica i promocja, kosztuje tylko 9.3!!! A przecież już z Szablami strzelił bramkę!!!

SHU: Brewster 54 minuty (bez strzału), Burek 36 (2 strzały). Gracze za 4.5 w jednym z najsłabszych ataków ligi, co mogło pójść nie tak?

Teoria: Na 13 strzałów 2 były celne, zero zaskoczenia.

Szklana kula: Wpierdziel od City, a potem nieco skromniejszy od Chelsea. Tak czy siak omijamy Sheffield.

Southampton 2:0 Niebiescy rzeźnicy

SOU: Bardzo dobry występ drużyny Ralfa poparty sprawiedliwym wynikiem. Tym razem Ings 8.5 wcielił się w rolę dostawcy dóbr i usług, obie asysty to jego zasługa. Po 3 strzały oddali Redmond 6.4 i Armstrong 5.5. Dwukrotnie próbowali Adams 5.8 i Romeu 4.5, ten pierwszy zakończył mecz z golem, wspaniale muszą czuć się wszyscy gracze trzymający go przez 4 pierwsze kolejki i dziękujący mu za współpracę w trakcie pierwszej przerwy na repy.

Teoria: avl – NEW – wol to całkiem przyjemny kalendarz dla defensywy i ofensywy.

Szklana kula: W meczu z Villą napastnicy zamienią się rolami, Adams dogra do Ingsa i z gracją zdejmą CSa Martinezowi.

EVE: Carlo chyba pomylił autokary i miasta, bo zabrał ze sobą drużynę siepaczy omyłkowo zakładających niebieskie koszulki. Pickforda można tłumaczyć derbami, Richarlisona nawet derbami tłumaczyć nie można, faul Digne’a poniżej krytyki, James bez piłki to płaczek i furiat jak po utracie ulubionej zabawki, a na dokładkę głupią YC zarobił sfrustrowany DCL. Statystyk nie podam, bo nie ma co podawać. Szkoda tylko strzału Siggy’ego w poprzeczkę.

Teoria: Lepiej dla wszystkich by było, by Carlo przemówił piłkarzom do rozumu. Mają przecież umiejętności, nie muszą uciekać się do beznadziejnych fauli. Wyjazd do Newcastle to szansa na rehabilitację.

Szklana kula: Rehabilitacji nie będzie, prędzej bezbramkowy remis.

Wolves 1:1 Newcastle

WOL: W 3 ostatnich meczach Wilków padły łącznie 4 gole. Spotkanie przeciwko Newcastle to aż 16 oddanych strzałów. Fajnie, tyle że łączne xG wyniosło 0,7 <tutaj wstaw kolejny żart z wódką> , a Darlow musiał interweniować zaledwie 3 razy. W tym raz mu się nie udało, a bramka w sporej mierze obciąża jego konto. Jimenez 8.5 znów z golem i wreszcie z kompletem bonusów. Meksykanin uderzał 6 razy przy zaledwie 1 kontakcie w boxie. Neto 5.5 i Podence 5.5 to kolejno 4 i 3 próby, groźniej uderzał ten drugi. Kilman wyszedł w trzecim meczu z rzędu i wydaje się być odrobinę pewniejszy niż Mitchell.

Teoria: 80% wspaniałego kalendarza minęło, Wilki strzeliły w tym czasie 3 gole i straciły 5. Dzięki dwóm CSom najlepiej punktującym obrońcą jest obecnie Saiss 5.3 – zejście w 67. minucie to przysługa dla nas od NES, ale niepewność co do składu pozostaje: o 2 miejsca walczą Saiss, Kilman i Marcal.

Szklana kula: 2:1 w meczu z Palace. Neto i Podence z bramkami, Jimenez i Traore z asystami.

NEW: Murphy sklasyfikowany jako pomocnik, raz ładnie pociągnął ASM, po 1 strzale także Wilson, Almiron oraz idol młodzieży Hendrick.

Teoria: Gra obroną na Newcastle niezmiennie pozostaje atrakcyjna. Fixy to EVE – sou – CHE, także w najbliższym czasie stawiamy na Digne’a Colemana kogoś kto tam został w Evertonie, potem sporą szansę na punkty ma KWP/McCarthy, a po repach oczywistym wyborem będzie Chilwell.

Szklana kula: Z tej mąki chleba nie będzie. Strzelby szybko zamilkną.

Arsenal 0:1 Leicester City

ARS: Saka 5.3 z 4 strzałami w trakcie 65 minut na placu.

Teoria: Wciąż unikamy Arsenalu.

Szklana kula: Auba w końcu się odblokuje, ale kogo to obchodzi.

LEI: No Vardy no Partey. Fun fact: poza Vardym spośród Lisów strzelał tylko Maddison (4 razy). Przechuj 10.0 dostał pół godziny, a mógł mieć dublet. Szansę od pierwszej minuty dzięki asyście może dostać Under 5.9.

Teoria: Spotkanie z Leeds będzie ciekawe, tak jak każdy mecz z Pawiami. Potem nadchodzą Wilki i Liverpool bez van Dijka. Nadal jednak mówimy o drużynie, która w 3 ostatnich meczach strzeliła 1 bramkę.

Szklana kula: Sporo osób zdążyło już zapomnieć bądź skreślić Barnesa, a on się akurat przypomni golem w następnym meczu. Drugiego dorzuci Przechuj i starczy akurat na kolejne zwycięstwo Lisów.

FC Grahamka 1:1 Chemik Brom Zachodni

BRI: Nie ma o czym gadać. 5 strzałów u siebie z West Bromem?

Hultaj Maupay 6.6 zmarnował jedyną dogodną szansę w meczu. You had one job, pal. Miałeś być pal, jesteś pała. A Trossard 6.0 (2 strzały, 0 z boxa) wcale nie lepszy. Zawiodłeś mnie, stary. Ty też jesteś pała.

Teoria: Skreślamy Brighton z watchlisty, wymazujemy ich nazwę z ksiąg wieczystych, Lampteya przytwierdzamy do ławki i przedstawiamy każdemu jako utalentowaną sierotkę z którą los, zupełnie niesprawiedliwie, nie obszedł się łaskawie.

Szklana kula: Z Tottenhamem będzie skromna przegrana.

WBA: Pereira 6.0 z 3 strzałami i słupkiem, Grant kosztuje 6.0, no okej, niech będzie.

Teoria: ful – TOT – mun to kolejne sugestie do kandydatów na opaskę.

Szklana kula: Spotkanie z Fulham skończy się bramkowym remisem, a swoje punktowe piętno odciśnie w tym meczu Pereira. Nie żeby coś to zmieniało w naszych planach.

Burnley 0:1 Spurs

BUR: I runął mur. Tottenham wygrał – och, ironio najsłodsza! – po stałym fragmencie gry.

Teoria: Nie warto zapominać o tym, że taki Taylor kosztuje 4.5 i może okazać się wyśmienitym rezerwowym. Zbójcerze wracają do swojej ponadprzeciętnej dyspozycji, bronili się bardzo mądrze przez 5 kwadransów, tylko kalendarz im nie sprzyja: CHE – bri – CRY – mci – EVE – ars. Mecze z Mewami i Orłami to okazje, inne spotkania już niekoniecznie.

Szklana kula: Tak jak wspomniałem, 1:1 po golach Wooda i Jorginho.

TOT: Jesteśmy po kolejce, w której zdobywający 5 punktów Kane okazał się jednym z najlepszych możliwych kandydatów na opaskę. Z 4 strzałów Księcia Harry’ego 10.9 2 były niecelne, 2 były zablokowane. Ale dogranie główką do Sona – pierwsza klasa. Dzięki bramce Koreańczyk zakończył spotkania z zawrotnymi jak na warunki GW6 11 punktami. CSa zachował także Reguilón 5.5… Wróć! Nie zachował, Jose posadził go na ławie, na bokach obrony punktowali Davies i Doherty. Póki co zdarzenie jednorazowe, ale na GW7 sporo będzie zależeć od wyjściowego składu przeciwko Antwerpii w LE.

Teoria: Kolejne dwa spotkania BHA – wba sugerują rzut monetą w wyborze (C) między Kane’em a Sonem.

Szklana kula: Totki w końcu wygrają mecz na swoim stadionie. Bale nadal bez gola, za to Kane jedną ustrzeli.

Kącik Szydery im. Kai Płodek:

  • Struijk za całkiem zasłużoną wędkę po 20 minutach;
  • Piąta gęstość wymysłów taktycznych Pepika;
  • Aboubrakadabramakabra Kamara za psucie piękna futbolu i bezsensowne narażenie rywala na poważną kontuzję;
  • Milczący atak The Blues;
  • Lucas Digne i reszta Evertonu za zjazd w ciągu 2 kolejek z ponadnarodowych bohaterów do bycia tępymi chujkami;
  • Mendy za prawie udany hołd złożony Kepie w postaci podania w pobliże własnej bramki;
  • Sędziowie i VAR za brak jakiejkolwiek reakcji na nelsona założonego Azpiemu;
  • Brighton z Maupayem na czele;
  • Trybunał Prostytucyjny.