Nie chwal dnia przed ostatnim gwizdkiem.

Everton 2:2 Liverpool

EVE: Everton wciąż bez porażki i z występem, który ujmy im nie przynosi. Latający Anglik 7.7 znowu z golem (4 strzały z boxa). Richarlison 7.9 efektownie żegna się z naszymi składami: gol, bezpośrednie czerwo i -1 punkt w kolejnej obfitującej w wysokie wyniki kolejce. Boli jeszcze bardziej. James 8.0 niby skromnie, bo tylko 4 punkty, ale spokojnie mógł mieć drugą asystę (wypracowana niewykorzystana setka). Digne 6.1 podobnie: asysta jest, ale mogła być druga. Ściągnięty na karcie do mojego składu Coleman 5.0 chyba nie zagrzeje tam miejsca na dłużej – zależy od stopnia ciężkości urazu.

Teoria: Brać i strzelać bez rozkazu przynajmniej do GW11.

LIV: Wraz z West Bromem Liverpool ma najwięcej straconych goli w lidze – 13. Jednocześnie zajmuje 3 miejsce w tabeli, ustępując tylko Evertonowi i Aston Villi, która tych bramek straciła dwie. Tak, żyjemy już na takim poziomie abstrakcji. Z zabójczego duetu więcej okazji miał Mane 11.9 – szybko otworzył mecz, potem niemal w identycznej sytuacji niestety przestrzelił. Z 4 strzałów z boxa aż 3 zaklasyfikowano jako setki. Faraon 12.3 z kolei wykorzystał co mógł, zdobywając sytuacyjnego gola. Mimo 6 strzałów żaden nie był oddany z dogodnej pozycji, więc te 7 punktów warto uszanować. W kolejnym wewnętrznym pojedynku duetów lepiej spisał się Robbo 7.1 – w tej kampanii to nie nowość. Jedna asysta do Mane, choć powinny być dwie. Trent 7.5 coś działał, jednak 2 strzały, 0 kontaktów w boxie i 1 szansa stworzona to po prostu niewiele. Jego posiadanie to nadal 38%, jednak nie da się ukryć, że Szkot wszedł w sezon z większym impetem, a w dodatku jest tańszy o cenne 0.4.

Teoria: Już sam brak Alissona sugerował znaczy spadek potencjału obrony The Reds. Teraz doszła bardzo poważna kontuzja van Dijka, która eliminuje go na długie miesiące. Wniosek jest jeden i jest on dosyć prosty: Pickford to zgniły kasztan. Uprzejmie apeluję o należnego mu trzymeczowego bana.

Chelsea 3:3 Southampton

CHE:

  • Lampard: wystawia Kepę
  • Kepa: robi babola
  • Lampard:

Surprised Pikachu HD wallpaper - remastered by thorofi on ...

Werner 9.3 wynagrodził cierpliwych i poprawił posiadaczom dzień. 2 gole, asysta, nieuznana bramka, 16 tłustych punktów na koncie Niemca. Reprezentacyjny kolega Havertz 8.4 po raz trzeci z rzędu z punktami, tym razem dołożył nogę do pustaka. Zdobycze z ostatnich 3 kolejek to 5 – 6 – 7, także progres jest. Chilwell 5.7 po uczcie przeciwko Palace tym razem dorzucił skromne 3 punkty dzięki dograniu do Wernera. A gdyby nie spalony, Ben miałby na koncie 2 asysty. Oddał także groźny strzał na bramkę McCarthy’ego, który mógł przerodzić się w – a jakże – fantasy asystę. Benek wykonuje także rzuty rożne. Mamy więc kogoś na wzór nowego brytyjskiego Alonso za 5.7, który w dodatku potrafi bronić, ale nie potrafi tego sam zespół, gdy między słupkami stoi wiadomo kto. Pulisić 8.3 to dwa niegroźne strzały z boxa (xG 0,09), a jedyny strzał Mounta 6.9 został zblokowany.

Teoria: Z wielką przyjemnością kupię Chilwella na GW7, jeśli Mendy wróci do bramki.

SOU: Trollowania ciąg dalszy. O to, że Ings 8.5 zdobędzie gola, mogliśmy być spokojni, czego nie można było powiedzieć o dwucyfrówce Adamsa 5.9, którego posiadanie od początku sezonu zdążyło zmniejszyć się o 60%. I tak jak Werner, w końcu wynagrodził cierpliwych i ponad dwukrotnie zwiększył swój ogólny dorobek punktowy. Święci postawili twarde warunki, oddali więcej strzałów niż The Blues (13 vs 11) i ogólnie pokazali się z dobrej strony. Ciekawostkę stanowi 5 szans stworzonych przez Walcotta 5.8.

Teoria: EVE – avl – NEW – wol to następne cztery mecze Świętych. I niby Kepa w nich nie wystąpi, ale Pickforda lepili z podobnej gliny, a duet Mina-Keane nie jest postrachem napastników. Więcej problemów sprawi spotkanie z najlepszą obecnie defensywą w postaci Aston Villi, ale Ingsa czy Adamsa warto trzymać, tym bardziej, gdy ten drugi się odblokował. No chyba że można w ich miejsce wrzucić Kane’a.

Manchester City 1:0 Arsenal

MCI: Było na tyle nudno, że nie pamiętam już o tym meczu, zwłaszcza w tak gęstym natłoku ekscytujących spotkań. Pamiętam za to, że Mahrez 8.5 mimo 6 strzałów zaliczył występ co najmniej niemrawy – pierwsza połowa bardzo przyzwoita, druga kompletnie do zapomnienia. Foden 6.6 z zerem szans stworzonych nie jest jeszcze zastępcą Davida Silvy. Natomiast 4 strzały oddał, a 1 przyniósł punkty jako FA. Aguero 10.4 wszedł w nowy sezon dyskretnie i z blankiem, ale stworzył kolegom 2 bardzo dogodne szanse, które powinny przynieść mu punkty za asysty. Sterling 11.5 oddał jeden celny strzał z boxa i wystarczyło na dwucyfrówkę.

Teoria: O ile w pierwszej połowie nie było widać braku Kevina, o tyle w drugiej z utęsknieniem zerkało się w kierunku ławki rezerwowych. Na fajerwerki ze strony Pepa i spółki musimy jeszcze poczekać co najmniej tydzień. A szanse na gruby punkty są spore, skoro Obywateli czekają wyjazdy na wcale-nie-taki-mocarny-w-defensywie West Ham i cieniujące Sheffield.

ARS:

  • Arteta: na początku możecie oddać inicjatywę, chodzi o to by nie przegrać pierwszej połówki
  • Kanonierzy: oddają inicjatywę i przegrywają pierwszą połówkę
  • Arteta:

Teoria: Jedynym obecnie rokującym zawodnikiem Arsenalu jest Saka 5.5, który o włos przegrał pojedynek z Edersonem. Do tematu Kanonierów powrócimy po meczach z Leicester i United, oczywiście jeśli będzie do czego wracać.

Newcastle 1:4 Manchester United

NEW: Na nieszczęście dla Srok, ich rywale przebudzili się akurat w tym meczu. W efekcie zaledwie 7 strzałów i jedna dogodna szansa Wilsona 6.5, ale ponownemu wyjściu na prowadzenie świetnie zapobiegł De Gea. Zdobycz z przodu otrzymał tylko Krafth 4.4, a i tak skończyło się na 2 punktach. Więcej niż jeden strzał oddali tylko wspomniany Wilson i Voldemort 5.4. O asystę otarł się ASM 5.3.

Teoria: Alternatywne Crystal Palace dzielnie stawiało opór, ale zabrakło sił. Rozkład jazdy przewiduje Wilki, The Toffees i Świętych. W żadnym z tych spotkań Sroki nie będą faworytem.

MUN: 28 strzałów, 15 z boxa, 12 celnych. Na takie cyferki stawiali fani i posiadacze United, choć drżeli do samego końca o punkty. Największy rollercoaster przeżyli posiadacze Bruno 10.5 – po rzekomych wewnętrznych scysjach sprzed tygodnia wyszedł w normalnym w trybie w pierwszym składzie. W pierwszej połowie strzelił bramkę, ale anulował ją VAR. W drugiej połowie zmarnował karnego… Aż w 86′ zdobył w końcu gola z gry, co nie miało miejsca bodajże od czerwca. Portugalczyk stworzył aż 6 okazji kolegom (najwięcej w kolejce), ale punkty za asystę przyszły dopiero w ostatniej akcji meczu, po długim podaniu rzuconym do Rashforda 9.5. Marcus rzucił wielu swoim występem na kolana, w końcu 7 strzałów (5 z boxa) i 15 punktów to nie byle co… Z tym że do 86. minuty miał na koncie całe 2. A potem 2 asysty i bramka pokonujące i dobijające rywala. Swojego pierwszego seniorskiego gola zdobył AWB 5.4. Shaw 4.9 ma 0 punktów i 360 rozegranych minut na koncie, a więc Telles 5.5 do szczegółowej obserwacji.

Teoria: Osobiście tonowałbym huraoptymistyczne nastroje, mecze z Chelsea i Arsenalem zapowiadają się na wyrównane spotkania, nie rozumiem natomiast, dlaczego Van de Beek nie jest jeszcze zawodnikiem pierwszego składu zamiast Freda czy McTominaya.

Sheffield 1:1 Fulham

SHU: McBurnie 5.7 z 4 strzałami i 2 setkami kończy mecz bez gola. Brewster 4.5 póki co dostał 25 minut, zmieniając McGoldricka.

Teoria: W pierwszych 5 meczach Szable bez CSa, póki co kandydat na bitwę o utrzymanie. Ale na innych słabiaków można przynajmniej ustawić opaski, a na Sheffield jakoś tak nie wypada. Tym bardziej, że 7 straconych goli w 5 meczach to nie jest tragiczny wynik.

FUL: Spudłowany karny, spowodowany karny. Jedyne, w czym Mitrović 5.9 jest bezwzględny, to w bawieniu się naszymi uczuciami. Pozytywnie wyróżnił się Lookman 5.0 – w pojedynkę przebił się przez ścianę Sheffield i zapakował podarek pod ladę.

Teoria: W bloku defensywnym zagrało już 9 zawodników i żaden nie zagrał we wszystkich pięciu meczach. Ciekawe, kogo następnym razem wylosuje generator obrony Fulham?

Crystal Palace 1:1 Brighton

CRY:

Teoria: 1 oddany strzał – Zaha z karnego – wyraża więcej niż 1000 słów.

BRI: Derby autostrady Guzów-Wiskitki M23 okazały się wyjątkowo pechowe i niesmaczne jak solona herbata, choć emocji nie brakowało. Hultaj Maupay 6.6 próbował 6 razy, z czego 4 z boxa, ale nie dało to nic, to by nic nie dało i tak. Bissouma 4.5 aktywował kartę strzelecką i odpalił aż 5 razy, ale w rubryczce ‘strzały celne’ widnieje liczba bardzo okrągła, owalna wręcz. Przygasł Trossard 6.0 – 1 strzał i 2 szanse stworzone to mało jak na mecz z rywalem w formacji z ośmioma obrońcami. Lamptey 4.7 znów bez CSa, a 3 szanse stworzone nie uprawniły go do uzyskania asysty. Zdobywcę bramki Mac Allistera 5.3 posiada około 3000 menedżerów – za mało, by w rubryce TSB uzyskać choćby 0,1%. Dunkowi 4.9 znów przepaliły się styki.

Teoria: Brighton Pottera to drużyna wiecznego niedosytu. Nadchodzi jednak okazja, by w końcu porządnie się najeść. Smakowite danie w postaci WBA na GW6 już pachnie i kusi niszową kapitańską opaską.

Spurs 3:0 West Ham 3:0 Spurs

TOT: 

Pozytywy to oczywiście duet apokaliptyczno-pandemiczny. Rzadko kiedy jestem przekonany do statusu must have jakiegokolwiek piłkarza, ale obecnie po prostu trzeba posiadać Sona 9.3 i/lub Kane’a 10.7. Książę Harry kończy mecz z 6 strzałami (2 z boxa, 3 celne), które pozwoliły mu na zdobycie dwóch bramek. Przedtem zanotował wspaniałą asystę do Koreańczyka. 16 punktów w 16 minut rozbudziło nadzieję na przebicie Wernera, ale skończyło się remisem. Son z kolei oddał tylko 2 strzały, a jego asysta oczywiście dała punkty, ale do historii futbolu nie przejdzie. Obaj boczni obrońcy – Reguilón 5.5 i Aurier 5.2 stworzyli po setce, ale Kane z niej skorzystał, a rezerwowy Bale 9.5 niestety nie. Z kolei negatywami przejmujemy się mniej, zachowanie CSa nie należy do zadań zabójczego duetu, który tak pięknie i przyjemnie się obecnie ogląda.

Teoria: Jest dwóch piłkarzy, którzy zdobyli już więcej niż 50 punktów. To Son i Kane. A na Koguty czekają teraz Burnley, Brighton i West Brom.

WHU:

Teoria: Na mecze z City i Liverpoolem Młoty są poza strefą transferów do drużyny, ale warto ich obserwować i nie spuszczać z oka. Cresswell 5.0 zanotował 3 asysty w dwóch ostatnich meczach, a rzekome 5-4-1 nie różni się na boisku niczym od typowego 4-2-3-1; innymi słowy, Cresswell gra tak samo wysoko i ma SFG. Antonio 6.3 oddał 2 strzały i zanotował 10 kontaktów w boxie. Soucek 4.9 oddał już 14 strzałów w tej kampanii i pewnie w końcu trafi do siatki.

Leicester 0:1 Aston Villa

LEI: 3 – 4 – 5 – 0 – 0: to gole strzelone w pierwszych pięciu meczach sezonu. Zaczęło się naprawdę wzorowo, ale właśnie upłynęło 180 minut nijakiej gry bez zdobytej bramki. Barnes 7.1 próbował dwukrotnie, w obu przypadkach niecelnie. 3 strzały oddał Perez 6.2, Tielemans 6.4 dwukrotnie uderzał z dystansu. Castagne 5.8 co prawda nie wypracował żadnej szansy kolegom, ale raz przynajmniej znalazł się w groźnej sytuacji (przegrał pojedynek z Martinezem). Rodgers podczas nocnego spaceru po mieście odkrył śpiącego na ławce Slimaniego 5.0, zabrał do siebie, nakarmił, napoił i nawet dał zagrać 20 minut na boisku.

Teoria: Co prawda zawodnicy Rodgersa nie wypracowali sobie żadnej dogodnej szansy, ale czuję, że jeśli Vardy wyleczy kontuzję, to Kanonierzy nie zachowają czystego konta przeciwko Lisom. A potem na rozkładzie Leeds i Wilki, całkiem przyzwoite mecze na zdobycze bramkowe i dwucyfrówki.

AVL: Takiego wejścia w ligę chyba nikt się nie spodziewał. Bohaterem Villi okazał się Barkley 5.9 – gol na wagę zwycięstwa i druga bramka z rzędu. Dwa strzały oddał Targett 4.5 – bardzo ciekawa opcja do składu. Grealish 7.2 stworzył kolegom 4 szanse, w tym setkę, jednak bez przełożenia na punkty. Wspaniałego Martineza 4.8 już za chwilę każdy będzie miał pod strzechą.

Teoria: LEE – SOU – ars – BHA – whu – NEW – wol – BUR – wba – CRY. Mam ochotę potroić Villę.

West Brom 0:0 Burnley

Ten mecz się odbył. Po 3 strzały oddali: Barnes 6.0, Wood 6.4, Pereira 6.0 oraz Ivanović 4.5. Mateuszowi zapisano także 4 szanse stworzone. Było parę fajnych okazji, parę dobrych interwencji, była poprzeczka Wooda, ruszamy dalej.

Leeds 0:1 Wolves

LEE: Początkowo ofensywna rozróba wyhamowała i w efekcie w 3 ostatnich meczach Pawi padły tylko 4 gole. Po 3 strzały oddali Bamford i Rodrigo 5.8, po 2 Costa 5.7 i przebywający kwadrans na boisku Hernandez 5.8. Po 3 szanse stworzyli Ayling 4.5 i Harrison 5.5.

Teoria: Po szalonym remisie z City czuć ogromny niedosyt. Odnoszę wrażenie, że punkty w Leeds mogą rozkładać się niemal losowo – ciężko przewidzieć, kto zapunktuje. Kalendarz – avl – LEI – cry – ARS – eve – che sugeruje trudną przeprawę i w takich chwilach za danym zespołem najbardziej przemawia pójście za ryzykownym instynktem.

WOL: Wilki ponownie wymęczyły 1:0 przy xG = 0,43; będę obstawiał przy opinii, że Wolverhampton to po prostu lepsze Burnley. Takie akurat na strzelanie jednej, czasem dwóch bramek w meczu, zachowując przy tym dobrą obronę. Jimenez 8.5 oddał dwa strzały, przy bramce wydatnie pomógł mu rykoszet od Phillipsa. Bliski zdobycia gola był Podence 5.6, ale w obu przypadkach świetnie bronił Meslier. 12 punktów zanotował Kilman 4.0 – a skoro z nim w składzie Wilki zachowały 2 CSy, to szansa na dalszą, regularną grę wzrasta w sposób znaczący. W dodatku wypycha to Saissa 5.2 na wahadło, zawsze to granie wyżej, a VAR nie zabierze mu każdej strzelonej przez niego bramki.

Teoria: Pozostały 2 mecze z dobrego kalendarza: NEW – CRY. Posiadacze obrońcy Wilków mogą patrzeć w nieodległą przyszłość z większym optymizmem niż ci grający Podencem bądź Jimmym.

Kącik Szydery im. Kepy:

  • Sponsor Kącika powrócił w wielkim stylu, tyle że nikt z kibiców Chelsea nie chciał, żeby wracał;
  • Mitrović za konsekwentne robienie nas i swoich kolegów w balona;
  • Tottenham trwoniący pewne zwycięstwo w niezapomniany i niepowtarzalny sposób.