Narodziny gwiazdy.

Liverpool 3:1 Newcastle

LIV: trawa jest zielona, niebo jest niebieskie, Liverpool wygrywa kolejny ligowy mecz.

Za: Salah, Mane, Firmino – no kto by się spodziewał! Miska statystyk: Mane z 4 strzałami z boxa i 2 bramkami, Faraon 3 strzały z boxa i gol + stworzona setka, Firmino 2 strzały z boxa, 1 celny. Brazylijczyk stworzył do tego 3 setki i zagwarantował sobie nominację do asysty sezonu:

Całkiem nieźle jak na rezerwowego. Podobno tak wyglądała jego heatmapa:

Mam pytanie do fanów The Reds – nie przenieśliście przypadkiem Anfield do Rio de Janeiro?

Dalej za: TAA 7.1: no dobra, skończyło się na 2 punktach, ale stworzył 7 sytuacji (tylko Delboy wykreował więcej w tym GW) i miał 2 setki, których niestety nie wykorzystał. Widać równowaga w przyrodzie odzyskana po fartownych punktach z Burnley, choć żal pozostaje. W dodatku tym razem to Robertson 6.9 ma na koncie asystę, a stworzonych szans miał w meczu 2.

Teoria: che – shu – LEI to następne 3 mecze. Chelsea nie zachowała jeszcze czystego konta, występ Kante jest niepewny, zapowiadają się kolejne obiecujące kolejki dla Liverpoolu. Zresztą, które kolejki nie wyglądają dobrze dla lidera ligi z kompletem punktów?

NEW: Ech, przynajmniej zdjęli CS-a ładnym trafieniem, a nie jakimś babolem. BHA – lei – MUN – che. Chcecie mieć gracza Srok w swojej drużynie? Nie chcecie.

Brighton 1:1 Burnley

BRI: Brighton bez Trossarda już tak nie bawi, nawet Maupay nie pomaga. Podopieczni Pottera już witali się z gąską, ale w 90. minucie zdarzył się Hendrick. Ot, życie.

Za: nikt

Różnice: March 4.9: stworzył setkę, zaliczając przy tym asystę. To tak gdybyście mieli dość Cantwella, Guendouziego czy Dendonckera. Gross 6.5: 6 szans stworzonych, przy kontuzji Trossarda większa szansa na skład na GW6-GW8. Burn 4.5: żadnych ciekawych cyferek, ale Ruchoma Wieża zasługuje na uwagę wysokim ustawieniem. Jest jednak szansa, że gdy Montoya wyleczy anginę, Burn wróci do grania na CB.

Teoria: Brighton było o włos od CSa, strzał Hendricka był jedynym celnym strzałem rywali. Nie ma co psioczyć na obronę Mew, tym bardziej że nie tylko ona zawodzi. Dość powiedzieć, że póki co żadna drużyna nie zaliczyła więcej niż 2 CS w obecnym sezonie.

BUR: Halo, FPL? Barnes nam zniknął.

Za: nikt. Przecież nie będę Wam z czystym sercem polecać superrezerwowych Vydrę i Hendricka.

Różnice: jak wyżej.

Przeciw: Wood 6.3: sytuacyjny 1 strzał z boxa i zjazd do bazy w 65. minucie.

Teoria: NOR – avl – EVE – lei. Jest gdzie szukać punktów. Halo, Barnes? Proszę jak najszybciej wrócić do strzelania bramek. Taki ładny kalendarz nie może się zmarnować.

Manchester United 1:0 Leicester

MUN: wypisz wymaluj mecz z Southampton, tylko tym razem gracze Solskjaera nie dostali gola w tyłek. United jadą na jakichś haxach, otrzymali już czwartego karnego. A wykorzystali drugiego. Zważywszy na wszelkie kontuzje i potencjał kadrowy, wynik należy wziąć z pocałowaniem ręki i skupić się na spotkaniu z West Hamem.

Za: Lindelof 5.4: CS i 2 bonusy za 2 przejęcia, 6 odzyskanych piłek i 8 wybić. Maguire 5.5: defensywnie ciut gorszy niż Lindelof (zabrakło 2 BPS do załapania się na bonusy), ale w zamian oddał 2 główki z boxa, 1 celna. Rashford 8.5: wykorzystany karny i wolny, który zakończył się na spojeniu bramki.

Różnice: Young 5.4: 2 szanse stworzone przez weterana, najwięcej w MUN. Nie paliłbym się do jego pozyskania, Shaw może wrócić całkiem niedługo.

Teoria: Ofensywa kuleje, 10 strzałów (5 celnych) to mało imponujące liczby jak na zespół TOP6 grający u siebie. Kalendarz w kratkę: whu – ARS – new – LIV. Nie szukałbym tu ani wielu goli, ani wielu kolejnych CSów.

LEI: Zabrakło trochę szczęścia, przede wszystkim Maddison będzie miał czego żałować. Facet nabił w 5 kolejkach xG = 1,65, a gola jak nie było, tak nie ma.

Za: Maddison 7.1: frustrujący gracz i zarazem śpiący wulkan, który prędzej czy później wybuchnie punktami. Trochę jak Vardy w GW4, ale Jamie robi to kiedy akurat dostanie lagę. Oczekiwania na dwucyfrówki Maddiego tłumaczą 2 setki, których tym razem nie udało się zamienić na punkty. Dość powiedzieć, że z pomocników tylko Sterling oddał więcej strzałów w minionych 5 kolejkach.

Różnice: Schmeichel 5.0: stworzona setka, hehe.

Przeciw: Pereira 6.0: za tę cenę naturalnym wydaje się oczekiwanie czegoś z przodu, ale póki co na punkty się nie zapowiada.

Teoria: zielona wiosna w Leicester ma najwyraźniej miejsce na jesieni:

Po Tottenhamie albo Liverpoolu piłkarze Leicester chętnie zagoszczą w naszych składach. Apetyty wzmaga rzetelna defensywa Lisów; tylko City dopuściło do mniejszej liczby strzałów z boxa w tych 5 kolejkach. Obok United mają też najmniejszy wskaźnik xGC = 3,92. Z kolei trio Vardy/Maddison/Tielemans daje nadzieję na konkretne punkty z przodu. Czekamy.

Sheffield United 0:1 Southampton

SHU: Szkoda niewykorzystanych szans, Szable nie musiały przegrać tego meczu. Głupio wzięty as kier dla Sharpa nieco ułatwia sprawę nieoczywistej rotacji. Taki bohater meczu z Chelsea, Robinson, zasiadł chociażby na ławie.

Za: nikt

Różnice: Norwood 4.9: 4 sytuacje stworzone, w tym 1 setka. Fleck 4.8: 3 sytuacje stworzone i 5 strzałów na bramkę.

Przeciw: McGoldrick 5.5: 6 strzałów wartych xG =1,23, 3 setki na nodze i 0 bramek. To się może skończyć ławą.

Teoria: Lundstram 4.3 dyskretnie, bez strzału, z 1 szansą stworzoną i zmianą po 72 minutach. Kalendarz eve – LIV – wat – ARS – whu raczej nie zachęca do eksperymentów, samo Sheffield też raczej nie.

SOU: błysk Djenepo, słupek Adamsa (kolejny pechowiec, mimo starań wciąż bez gola), czyste konto zachowane.

Za: Vestergaard 5.1: wyobraźmy sobie, że przed sezonem na bloga trafia koleś, który usilnie przekonuje, że przybył z przyszłości i twierdzi, że po 5 GW najlepszym obrońcą w FPL będzie Wielki Jannik. Niby wszystko jest możliwe, ale chyba wspólnie wysłalibyśmy takiego gagatka na konsultację z lekarzem. Ciekawe, jakie jeszcze rewelacje kryje przed nami przyszłość: Lingard najlepiej punktującym graczem United? David Luiz w Dream Teamie? DCL jako najskuteczniejszy snajper Evertonu?

Różnice: Djenepo 5.4: posiadanie wynoszące szalone 0,2%, a mówimy o chłopaku, który zaaplikował już drugiego gola rywalom, a w dodatku stworzył setkę. 2 strzały są mało przekonujące, ale poszperajcie tutaj w skrótach i przekonajcie się, jak ośmieszył defensywę Sheffield. Są tu papiery na granie, ale wiadomo – dryblował tak zarówno Mane, jak i Boufal. Gdzie są dziś obaj i ile goli strzelają, wszyscy wiemy. Boufal 5.5: no tak, Mane to on nie jest, ale się stara i jest na fali wznoszącej. Tym razem asysta i 2 strzały. Wraz z Djenepo i Redmondem mogą pomieszać szyki niejednemu rywalowi.

Teoria: Kolejny kalendarz w kratkę, czyli BOU – tot – CHE – wol – LEI – mci. Dobry poligon doświadczalny dla Djenepo. Zobaczymy, czy Hassenhuttl zaufa mu na dłużej.

Tottenham 4:0 Crystal Palace

TOT: Nie można powiedzieć, że jest to wynik niespodziewany, ale mając w pamięci mecz z Newcastle, chyba wszyscy byliśmy nieco bardziej sceptyczni.

Za: Son 9.5: 91% wartości wzrostu, pewnie jeszcze dziś cena podskoczy. Ma ciąg na bramkę, w spotkaniu przeciwko Orłom zaliczył 8 kontaktów w boxie, oddał 5 strzałów.

Różnice: Aurier 4.9: 2 szanse stworzone, w tym 0 setek, ale who cares? Najważniejsza jest wywrotka punktów – 14 to ponad połowa dorobku Wielkiego Jannika z 5 kolejek. Gratulacje dla 0,9% menedżerów, choć pewnie realnie w składzie miała go połowa tych 0,9%. Alderweireld 5.5: CS + asysta.

Przeciw: Kane 11.0: smutno mi tak po prostu. Zaledwie jeden strzał, zaledwie jedna stworzona setka, pozycja na boisku też “zaledwie”. Wszystko “zaledwie”. Patrzymy na takiego Aguero – grad goli. Patrzymy na Aubę – bez blanka. A Kane? Bez blasku. Jak osobne jezioro w pochmurny dzień. Lucas Moura 7.4: szkoda, że Poch mu nie ufa tak jak innym.

Teoria: lei – SOU – bha – WAT. 1 trudny mecz z Leicester, a po nim kolejne 3 świetne okazje na punkty. Jest tylko jedno ale – xG Totków wyniosło w tym meczu zaledwie 1,03. Oddali 5 celnych strzałów, wpadły trzy + samobój PvA. Z takim szczęściem na początku sezonu zaraz wygrają siódemkę w totka. Pozostaje czekać i obserwować, czy Leicester zweryfikuje Kogutów.

CRY: Można psioczyć na pecha i wyzywać los, ale pora się otrzepać i jechać dalej.

Za: nikt

Różnice: Ayew 5.1: 2 celne strzały z boxa + stworzona setka. Dla menedżerów spragnionych wrażeń.

Przeciw: Zaha 6.9: jest chujowo, ale stabilnie.

Teoria: wol – NOR – whu to niezwykle obiecujące mecze. Szkoda, że tego samego nie można powiedzieć o graczach Palace.

Wolverhampton 2:5 Chelsea

WOL: życie w XXI wieku to nie tylko wspaniałe możliwości, ale też nawarstwiające się plagi bądź nieznane wcześniej zagrożenia. Depresja, antyszczepionkowcy, Otamendi, urazy reprezentacyjne oraz nowa szkarada: choroba europejska. W zeszłym sezonie ta ciężka przypadłość dotknęła zespół Burnley, teraz zawitała na Molineux. I po co było zajmować to 7. miejsce?

Za: nikt

Różnice: Cutrone 5.8: w 45 minut dotknął 5 razy piłkę w boxie i oddał z niego 3 strzały (najwięcej w drużynie). Moutinho 5.5: 4 sytuacje stworzone.

Przeciw: Jota 6.3: pograł sobie 90 minut, strzelił sobie raz. Wiecie, taki Pukki na przykład…

Teoria: karta powoli się odwraca. Zerknijmy w obiecujący kalendarz:

Przez drugie 45 minut Wolves grali już tylko z dwoma CM – w przerwie Cutrone zmienił Dendonckera. Nie zdziwiłbym się, gdyby na następny mecz NES wyszedł w formacji 3-4-3. Trzeba odhaczyć falstart i zacząć z powrotem punktować.

CHE: I wszyscy zeszli z boiska, po czym Lampard tak przemówił w szatni do Abrahama: “przysięgam na siebie, że ponieważ uczyniłeś to [7 goli w 3 meczach], będę ci błogosławił i dam ci kontrakt tak liczny jak gwiazdy i jak krople wody w Tamizie, a przyjaciele twoi wraz z udziałem twoim zdobędą warownie swych nieprzyjaciół.” – FPL 19/20 Genesis, 22, 15-17.

Za: Abraham 7.3: snajper co się zowie. Na nodze 2 setki, a strzelił 3 bramki. W meczu 4 strzały. Czyżby koniec z psalmami tęsknoty do Diego Costy? Mount 6.5: Lampard jr. oddał 2 strzały z boxa i wykreował 3 sytuacje, w tym 1 setkę.

Różnice: Tomori 4.5: nie na co dzień środkowy obrońca zdobywa bramkę strzałem z dystansu, nawet jeśli bramkarz zachowuje się jak glitch silnika gry w FIFIE.

Przeciw: wszyscy ofensywni gracze, którzy nie są Abrahamem lub Mountem – taki choćby Pulisić, którego dotąd dało się od biedy bronić, przesiedział cały mecz na ławce. Ciekawostka przyrodnicza – Batshuayi mimo ledwie 13 minut gry miał tyle samo kontaktów w boxie i setek na nodze co Abraham. Efektów punktowych brak. Obrona Chelsea – dacie wiarę, że Chelsea ma drugą najgorszą defensywę w lidze?

Teoria: rąsie do góry, kto chce zobaczyć wesoły futbol z Liverpoolem. Szykuje się kawał meczu.

Norwich 3:2 Manchester City

NOR: Nie wiem jak Wy, ja tam obstawiałem 0:6.

Za: stałe trio: Pukki 7.1, Cantwell 4.9, Buendia 6.0: na koncie Fina 3 strzały z boxa, 1 celny + asysta. Mój fizyczny doppelganger Todd oddał tylko 1 strzał – akurat pakował wtedy piłkę do pustaka. Buendia to z kolei cichy bohater – nie strzela, ale w zamian tworzy: 3 sytuacje, w tym 1 setka i w efekcie 2 asysty.

Przeciw: przetrzebiona obrona Norwich.

Teoria: bur – cry – AVL – bou – MUN. Czy po ostatnich 3 kolejkach w ogóle warto rozpatrywać kalendarz w obozie Kanarków? Nie wiem, ale wyjazdy na Turf Moor i Selhurst Park nie należą do najłatwiejszych. Ale i tak pytaniem nie jest, czy grać Kanarkami, tylko iloma?

MCI:

Za: Aguero 12.1: 10 kontaktów w boxie. 6 strzałów. Tylko 1 wykorzystana setka z 3. Zdarzają się mecze gorsze lub lepsze, Kun póki co bez blanka. Tak trzymać. Kun. Easy. Przynajmniej do momentu odpierdolenia czegoś przez Pepa w stylu “Jesus w pierwszym składzie”.

No dobra, jak tam z resztą naszych ulubieńców? Sterling 6 strzałów, 15 kontaktów w boxie, 1 ze strzałów wylądował na słupku, inny był celny. Do tego frytki i 2 setki stworzone. Ogólnie jednak więcej matmy niż talentu, podczas meczu poza przebłyskami nie pokazał nic specjalnego. Przynajmniej takie było moje wrażenie podczas oglądania transmisji. Bilva 2 strzały + 2 setki wykreowane, Zinchenko 2 strzały i kolejne nic nie warte w FPL osiągnięcie: najwięcej kontaktów na połowie rywala w GW5 (110), Dilva 1 strzał. Ulubieniec tłumów, Dziki Zwierz zwany Otamendim, oddał 3 strzały. I co z tego. KdB w 33 minuty stworzył 3 sytuacje, bez strzału.

Teoria: z wielkiej chmury mały deszcz. Przyznać się, kto miał potrojony MCI w ofensywie? WAT – eve – WOL – cry nadal daje szanse na rzezie niewiniątek, tym bardziej, że piłkarze City mają coś do udowodnienia. Dwie uprzejme prośby do Pepa: nie sadzaj KdB na ławce i wciągnij Harwooda-Bellisa do pierwszego składu. W preseasonie fajnie się chłopak pokazał, gorszy od Dzikiego Zwierza nie będzie, przy okazji będzie jakakolwiek konkurencja dla pary CB, która Pepowi została do gry.

Bournemouth 3:1 Everton

BOU: czy tego chcemy czy nie, to właśnie Bournemouth straciło gola grając przeciwko DCLowi. Co jednak znacznie ważniejsze, ofensywa Howe’a nieco się przebudziła. Przynajmniej na tyle, by być w stanie zdobyć 3 gole.

Za: Cilson 7.8: 100% skuteczności. Przy okazji przełamał nie taką złą passę 5 punktów co kolejkę. Rico 4.0: a kto tu wrócił do łask? Nie dość że zagrał, to jeszcze zdołał zaliczyć asystę. Sam Rico, gnijący na ostatnim slocie ławki, dał mi tyle samo punktów co pozostała czwórka obrońców. Jeśli się cieszyć, to z szansy na wzrost o 0.1.

Różnice: King 6.3: 2 asysty + 1 celny strzał z boxa. Fraser 7.3: zaczął na ławce, ale 33-minutowy występ okrasił bramką.

Przeciw: tradycyjnie obrona Bournemouth. Nawet DCL-a nie powstrzymali.

Teoria: sou – WHU – ars – NOR – wat . Wilson i King mocno kuszą, to dla nich świetny kalendarz.

EVE:

Za: nikt

Różnice: Richarlison 7.9: asysta przy golu DCLa, druga stworzona setka i 4 strzały. Żaden celny, ale jeden skończył się na słupku.

Przeciw: Sigurdsson 7.8: tylko 1 strzał, tylko 1 sytuacja stworzona. Wejście w sezon dalekie od oczekiwanego.

Teoria: fajnie, że DCL strzelił bramkę, tylko że odwinąłem sobie tę sytuację parę razy i uważam, że w momencie strzału był faul. I raczej nie jestem jedyny, który tak twierdzi. Gorzka prawda jest jednak taka, że DCL może oddawać sobie 3 strzały z boxa w meczu, ale z nim w składzie drużyna (a zwłaszcza Siggy) gra znacznie słabiej. No cóż, najwyraźniej Marco Silva wie lepiej i uważa, że zwycięski skład się zmienia. Kalendarz: SHU – MCI – bur – WHU.

Watford 2:2 Arsenal

WAT: póki co najwięksi pechowcy sezonu. Wskaźnik xG mają na poziomie 8,07, a strzelone bramki zaledwie 4. Także w tym meczu zasłużyli na więcej.

Za: nikt

Różnice: Deulofeu 6.2: 8 sytuacji stworzonych, pseudoasysta, 15 kontaktów w boxie, 7 strzałów, z czego 4 celne, 2 bonusy. Narobił drużynie Emery’ego sporo bałaganu. Inna sprawa, że obecnie to zadanie jest trudne jak wyjście mokrym z basenu. Cleverley 4.9: także 7 strzałów (3 celne i 1 bramka) + 3 sytuacje stworzone. Także 2 bonusy. Doucoure 5.8: 5 strzałów (1 celny) + 3 sytuacje stworzone. Piłka meczowa w doliczonym czasie pewnie będzie jeszcze chwilę śnić się mu po nocach. Femenia 4.4: 3 sytuacje stworzone.

Przeciw: Hughes 5.5: 2 niecelne strzały i zmiana w 63. minucie.

Teoria: wyjazd na Etihad w GW6. Potem można się zastanowić nad Delboyem czy Cleverleyem.

ARS:

Za: Aubameyang 11.0: strach pomyśleć co by było, gdyby nie było Gabończyka na Emirates. Strzela co ma strzelać i tak jak Aguero póki co bez blanka. 3 strzały, 2 celne, 2 gole.

Różnice: Kolasinac 5.4 i Maitland-Niles 5.1: byliby fajnymi opcjami, gdyby nie środek obrony; obaj po asyście do Auby.

Przeciw: Emery, Sokratis, David Mustafi: Czasem robi się rzeczy odważne, czasem brawurowe, a czasem po prostu głupie. Usilne granie od pola bramkowego już w I połowie wiało mocną brawurą, a kontynuując takie rozegranie po przerwie sami się prosili o kłopoty. Doprosili się, a potem zamiast wziąć się w garść, wjechali na równię pochyłą. Emery to jeden z najbardziej bezjajecznych menedżerów ligi, wesołej bandzie kapitanuje szalony bumXhakalaka, a wejścia Willocka czy Nelsona najlepiej uwidaczniają brak wartościowych zmienników. Przynajmniej z przodu.

Teoria: 31 strzałów oddanych na bramkę Leno. Słownie: trzydzieści jeden. Dani Ceballos robił kółeczka i rozdawał piłki, ale ani strzału nie oddał, ani szansy nie stworzył. Pepe tylko z 1 strzałem i szansą stworzoną. Druga połowa wyglądała jak derby Arsenal-Tottenham, tylko że tym razem to Kanonierzy występowali jako chłopcy do bicia. Gdybym miał Aubę w składzie, poważnie bym się bał o drużynowy potencjał.

Kącik Szydery im. DCL. Tym razem nieco krótszy, ale wcale nie mniej spektakularny:

  • Konkurencja była bardzo wyrównana, ale to jednak Dziki Zwierz zwany Otamendim zasługuje na pierwsze wyróżnienie za najgłupszy popełniony błąd. Sokratis przynajmniej starał się zagrać piłkę, a Argentyńczykowi ktoś chyba do głowy wgrał Windowsa.
  • Duet Sokratis – David Mustafi także dał czadu w meczu z Watfordem, który oddał huragan strzałów, ale w każdej sytuacji czegoś brakowało. Potrzeba było dopiero “rozegrania” Sokratisa i karnego po bezsensownym faulu tego drugiego, by Szerszenie zaaplikowały bramki.
  • Sędziowie. Znowu. Po pierwsze, gol DCLa powinien zostać nieuznany. Po drugie, pierwszy gol Auby został zdobyty po bardzo wątpliwym przechwycie, raczej też z faulem. Parę zgrzytów pewnie jeszcze było, ale akurat te dwa dość mocno zapadły mi w pamięć.
  • EDIT: bonus dla Rui Patricio za fatalną postawę przy golu Tomoriego. Naukowcy nadal analizują zachowanie bramkarza, ale i dla nich pozostaje to enigmą.
PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA