Przygotowania do Świąt.

Everton 3:1 Chelsea

EVE: Fakt Silvy jako menedżera najwyraźniej dusił biednych piłkarzy Evertonu. Na jego miejsce wskoczył (przynajmniej tymczasowo) Big Dunc i zadziałał jak magia nowo wybranej różdżki na jedenastoletniego Pottera.

Za: Richarlison 7.8: 4 gole w ostatnich 5 meczach. W ciągu ostatnich 4 spotkań wśród pomocników tylko Salah (oczywiście pomijając ławki/kontki) oddał więcej strzałów z boxa niż Brazylijczyk. Form over fixtures.

Różnice: DCL 5.7: O zgrozo! Chciałbym napisać, że i ślepym kurom piłki spadają na głowy, ale to by było jednak nie fair. 5 strzałów z boxa, z czego 4 celne, to wynik który należy przynajmniej wziąć pod rozwagę. Sidibe 5.3: nie wiem, czy to moje fałszywe wyobrażenie, ale piłkarze prawie nie notują w tym sezonie CSów. A jeśli notują, to rzadko kiedy dokładają coś z przodu. Djibril zanotował właśnie 3 asystę na przestrzeni 5 ostatnich spotkań. Mimo tego faktu zgarnął w nich łącznie tylko 16 punktów.

Przeciw: Sigurdsson 7.4: kandydat do rozczarowania sezonu.

Teoria: mun – ARS sugeruje wstrzymać się jeszcze jedną kolejkę z kupnem Richy, jeśli przekonuje Was jego forma.

 

CHE: Franky wymienił złego środkowego obrońcę. Tomori wróć.

Za: Abraham 7.9: w dwóch przypadkach od gola dzieliły go centymetry. Jest zdolny powalczyć z Vardym, jeśli nie o króla strzelców, to o prym w fplowej punktacji przynajmniej wśród napastników.

Różnice: Mount 6.6: 3 strzały z boxa, wszystkie niecelne/zablokowane.

Przeciw: Zouma 4.7: na jego miejscu szukałbym kocyka pod swoje siedzenie na ławie. Pulisić 7.5: blanki od 4 spotkań, rokowania średnie (1 strzał celny z 2 oddanych + 1 szansa stworzona), nie zdziwiłbym się, gdyby zastąpił go CHO. Nie lubię pana, panie Ameryka.

Teoria: The Blues przegrali sami ze sobą. Młodzi gracze zamiast stawić czoła naładowanym gospodarzom, urządzili sobie kabarecik i efektem są kolejne stracone punkty. Przewaga nad United i Wilkami stopniała już do 5 oczek i w spotkaniach BOU – tot – SOU trzeba będzie pokazać się z lepszej strony.

Bournemouth 0:3 Liverpool

BOU: Ze względu na kontuzję Ake 55 minut zagrał Simpson 3.9. Można przeoczyć, bo zgarnął za ten mecz 0 punktów. Degrengolada trwa.

LIV: Salah: rest Mane wywyższył Faraona, który odwdzięczył się wiernym posiadaczom golem, asystą i tytułem zawodnika meczu. 13 kontaktów w boxie i oddanych z niego 5 prób na bramkę. Firmino: zapunktował tylko 2 razy na 10 ostatnich kolejek. Blank mimo wypracowanej setki i 5 strzałów – tylko 1 wymagał interwencji Ramsdale’a. TAA: miał przesiedzieć na ławie. Miał. Ale jak już wyszedł, to starał się to zrekompensować – grał tak wysoko jak analogicznie najbardziej wysunięty z Wisienek Cilson. Trent oddał do tego 3 strzały z boxa (niestety żaden celny) i wypracował 2 szanse. Robertson: no kurwa jest ten CS! Robbo z 3 niecelnymi crossami. Co dziwne, pozostałe rubryki smaga zimny wiatr, po oczach biją zera. Ox: 2 strzały w ciągu 87 minut gry, gol po fenomenalnym podaniu Hendersona.

Teoria: mam niemożebną ochotę złożyć reklamację i sprzedać Trenta. Pamiętajmy o BGW18.

Tottenham 5:0 Burnley

TOT:

Za: Son 10.0: Koreańczykowi najlepiej się gra późną jesienią i wczesną zimą. Kolejny świetny występ ukoronowany golem z marszu bijącym się o tytuł bramki sezonu. 4 szanse stworzone i 3 strzały z boxa zaowocowały golem, asystą i bonusem. Kane 10.9: gracz kolejki z 16 punktami (wątpię, by WHU – ARS miał coś w tym względzie zmienić). Mimo tylko 3 kontaktów w boxie oddał 6 strzałów – 2 celne to 2 gole. I asysta na dokładkę. Alli 8.7: z dwóch szans stworzonych uzyskane dwie asysty. Dele aka Midas. Aurier 5.0: tym razem mniej liczb z przodu, ale za to jest CS.

Różnice: Sissoko 4.9: chciałem już o nim napomknąć w poprzednich wnioskach, ale facet nie strzelił wcześniej chyba przez 70 spotkań, to dałem mu spokój. Teraz Francuz ma na koncie drugą bramkę z rzędu. Jego wcześniejsza próba zakończyła się na słupku.

Teoria: Jose odmienił zespół, bla bla bla. Wynik ładnie wygląda, xG = 2,67 sugeruje jednak trochę szczęścia (bez uwzględnienia główki Lucasa byłoby tylko 1,77), a i Burnley nie powinno kończyć meczu z zerem z przodu. Rodriguez spudłował, Brady pomylił się o milimetry, gdy piłka prześlizgnęła się po poprzeczce i odbiła od słupka. xGI księcia Harry’ego to zaledwie 0,42 (taki Sissoko miał więcej, 0,72), ale dobrze wiedzieć, że znów wrócił do strzelania z trudniejszych pozycji (xG odpowiednio 0,04 i 0,05). Trzeba korzystać z dobrodziejstw pierwszego sezonu Jose, potem będzie już gorzej. Kalendarz wol – CHE – BHA – nor – sou woła o potrojenie Kogutów od GW19.

BUR: powrót na tarczy.

Teoria: 11 straconych goli w 3 ostatnich meczach. Pretensje można mieć głównie o 0-2 przeciwko Orłom w GW13, pora więc poprawić nieco nastroje kibicom meczem ze Srokami. Szansa na CS całkiem spora. Piłkarzy ofensywnych zostawiamy w spokoju, są na ten moment znacznie ciekawsze opcje.

Watford 0:0 Crystal Palace

WAT: kalendarz liv – MUN – shu powinien wybić resztki jakichkolwiek myśli o jakimkolwiek piłkarzu Szerszeni. Poglądy najwyżej zrewidujemy na koniec roku.

CRY: najnudniejsza ekipa Premier League zachowała 3 CS z rzędu.

#takbedzie #sylwester #heheszki #memy W tym roku ...

Za: Kelly 4.2 i ogólnie defensywa Palace: szczęście im dopisuje, Cahill dupy ratuje, a Kelly to jakiś talizman. W 8 meczach w pełnym wymiarze czasowym Crystal Palace straciło zaledwie 2 bramki. W ciągu ostatnich 4 meczów dopuścili do tylko 13 celnych strzałów na swoją bramkę (wicelider zestawienia ex aequo z Wolves; niedoścignione są Lisy z zaledwie 6 celnymi próbami rywali).

Przeciw: cała reszta. Ten zespół nie ma nic wspólnego ze zdobywaniem goli. Zaha miał być inwestycją długoterminową, miał się w końcu przypomnieć klubom grającym w LM, że ma ochotę na transfer… Tymczasem Wilf bez próby strzału, a całe Palace ugrało xG = 0,18. Dałem się złapać jak junior.

its a trap GIF

Teoria: z kalendarza usłanego różami staramy się wyciągnąć możliwie najwięcej CSów.

City 1:2 United

MCI:

KdB: 4 strzały, 3 z boxa, żaden celny. 5 stworzonych szans, w tym setka, i gówno, skończyło się na 1 punkcie przez YC. W trakcie GW13-GW16 Kevin wypracował kolegom 17 sytuacji (3 setki) i nie zanotował żadnej asysty. Drugi Maddison wykreował 13 sytuacji w tym czasie. Co ciekawe, w strzałach pomocników Belg także przewodzi (16 wobec drugiego w tym zestawieniu Salaha z 14 strzałami z 4 jego ostatnich spotkań). Mimo świetnych statsów górą są póki co ci, którzy oglądają KdB zza kanapy. Ale reszta okrutnie zawodzi. Sterling, Jesus, Bernardo, Dilva, Mahrez – wszyscy oni, z różnych powodów. Dilva z 4 szansami dla kolegów, Ster zanotował pierdyliard kontaktów w boxie, 2 strzały i 2 okazje wypracowane… I co z tego? Tylko w przypadku nieźle grającego (i punktującego) Mahreza winę można zwalić na Pepa. Algierczyk w 25 minut dorzucił przynajmniej rogala do Otamendiego.

Teoria: trudne decyzje. Poniekąd jesteśmy zakładnikami nieco złudnego w tym sezonie obrazu ekipy Pepa jako walca rozjeżdżającego kolejnych rywali co najmniej 3 golami. Tymczasem piłkarze pogubili już masę punktów, obrona przypomina tę Liverpoolu sprzed van Dijka, a w naszym fantasy świecie za chwilę dojdzie do buntu. Zanim jednak pospiesznie sprzedamy KdB/kogoś innego, warto podkreślić, że Arsenal dopuścił w ostatnich 4 spotkaniach do 29 celnych strzałów (2 najgorszy wynik w lidze, już mnie to nie dziwi). City musi się spiąć i pokazać pełnię potencjału na Emirates. Co lepszego do roboty im zostało?

MUN: It’s Rashford time.

Za: Rashford 8.9: staty to jednak potrafią być zakłamane. Poza karnym Rash bowiem niby nie miał dogodnych sytuacji, jednak zasłużył na przynajmniej jeszcze jednego gola. Każdy atak United w pierwszej połowie wyglądał na zabójczy, bo jednym ze strzałów piłka wylądowała na poprzeczce. Tak bardzo zachwalam Abrahama, a boski Marcus właśnie wyprzedził go w generalce.

Różnice: Martial 7.6: 3 strzały, tak jak Rashford. Lingard 6.3: zasłużył na wspominkę za 3 strzały z boxa. Ale to nadal Lingard. Redmondem też kiedyś się interesowaliśmy. James 6.1: skromny strzał, ale do tego całkiem niezłe 4 wypracowane szanse dla partnerów. Asysta przy golu Martiala.

Teoria: meczu nie oglądałem, ale patrząc po highlightsach, to City miało wielkie szczęście, że stracili tylko 2 gole. xG jest mniej łaskawe dla United, bo wyniosło 1,43 dla całej drużyny, a sam karny warty jest 0,79. Dobry przykład na to, by staty przeczytać, docenić, pokiwać głową, i czasem wyrzucić do kosza. Dobra forma Rasha winna zostać podtrzymana w kalendarzu EVE – wat – NEW – bur. PS: bawią mnie pozycje De Gei, Maguire’a i Lindelofa.

Aston Villa 1:4 Leicester

AVL: Za: Grealish 6.0: 3 wypracowane szanse i 2 strzały z boxa. Jeśli liczyć 4 ostatnie mecze, to Jack oddał z boxa aż 10 prób (taki Pulisić chociażby oddał tyle samo). Magik i grajek co się zowie. Argument przeciw? 4 YC.

Przeciw: McGinn 5.8: a taki McGinn na przykład w tym samym okresie tylko 2 razy strzelał z boxa (4 ogólnie). El Ghazi 5.5: 5 strzałów nie powoduje, że jesteś prospektem. Zapraszamy, Kącik Szydery już czeka.

Teoria: Jack Grealish na shu – SOU – NOR – wat – bur. 9 punktów w tych meczach oddali widmo spadku.

LEI: A co jeśli Wam powiem, że xG = 4,83 to większa wartość niż podczas rzeźni w Southampton?

Przechuj 10.0: 4 strzały z pola karnego, 3 celne, 2 gole. 8 mecz z golem z rzędu. 16 bramka w sezonie. Kapitan Vardimus. Absolute madman. Przechuj.

Za: Maddison 7.7: 5 szans stworzonych, z czego wzięły się 2 asysty. 3 próby strzału, żadna celna, jedna z nich otarła się o słupek. Zrobiłem już w tym sezonie parę głupich ruchów, takich jak kupno Mendy’ego czy rozpoczęcie gry z Siggym i trzymanie go przez 4 kolejki. Ale teraz, po raz pierwszy w tym sezonie, czuję się jak pospolity idiota. Intuicja podpowiedziała mi, że Zaha zgarnie więcej punktów niż Maddy w tej kolejce. Poszedłem za tym głosem przy wyborze DB. A nieco wcześniej, przy okazji transferu dwie kolejki temu, rozważałem tylko dwóch grajków – Maddisona i Pulisicia. Zgadnijcie, kogo wybrałem.

Różnice: Iheanacho 5.7: 64 minutki, gol i asysta. Wobec flegmatyzmu Pereza i godnej pożałowania skuteczności Barnesa (2 zmaszczone setki) może na dłużej zagościć w składzie w wariancie 4 – 1 – 2 – 1 – 2. Suarez – Sturridge anyone?

Przeciw: Tielemans 6.6: 2 strzały z boxa i 2 wypracowane szanse. Decydujący jest jednak brak punktów. Zdecydowanie lepiej znaleźć fundusze i dopłacić do Maddy’ego.

Teoria: Na NOR(H) aż cieknie ślinka.

Newcastle 2:1 Southampton

NEW: Za: nikt

Różnice: Shelvey 5.0: Newcastle to istny pierwiastek chaosu tej ligi. Jonjo z 3 meczem z golem z rzędu. Mało tego, zdobył go z główki, a dogrywał mu nie kto inny jak… Andy Carroll?

Teoria: Willems w tym meczu był ukrytym agentem Southampton. Gdyby obok bonusów były karne minusy, Jetro zgarnąłby komplet wraz z McCarthym.

SOU: wrócili do tracenia punktów w końcówkach.

Za: Ings 6.3: triumfalny zdobywca 5 z ostatnich 8 goli swojej drużyny.

Teoria: Danny Ings. Reszta nie rokuje. Krucjata Ingsa może jeszcze potrwać, dwie następne kolejki to WHU – avl.

Norwich 1:2 Sheffield

NOR: Buendia wrócił do podstawy kosztem Cantwella i wypracował 5 okazji. Z golem Tettey 4.5. Pukki 3 strzały z boxa, niecelne.

SHU: zdali test Norwich, ale ledwo ledwo, egzaminator musiał nieco podciągnąć do tych 30%.

Lord: wypracował setkę (McGoldrickowi, więc to się nie liczy, człowiek z pustym kontem bramkowym mimo xG = 3,85 w tym sezonie, absolutny rekord), gola odwołał spalony.

Za: Baldock 4.7: 100% skuteczności w meczu. Już 2 gole i 3 asysty w sezonie. 14 punktów w kolejce. Wstawaj Baldock, zesrałeś się.

Różnice: Stevens 5.1: także z golem.

Teoria: Mousset bez celnego strzału. Szable oddały 3 celne próby na bramkę i skończyło się 2 golami, nawet Krul ich nie powstrzymał.

Brighton 2:2 Wolves

BRI: ostatni niedzielny mecz był zarazem meczem mikołajkowym, gdzie dzieci i piłkarze rozdawali sobie nawzajem prezenty.

Za: Maupay 5.8: 5 strzałów na bramkę, 2 z boxa, 3 celne. Brak szans dla kolegów, ale Maupay jest od tego, by kończyć akcje. Drugi mecz z rzędu z golem.

Różnice: Trossard 5.8: już nie ma takiego ognia jak sprzed kontuzji, ale asysta dzięki wypracowanej setce to i tak nieźle. Na boisku 68 minut.

Teoria: kalendarz w kratkę: cry – SHU – tot – BOU – CHE.

WOL: tragedia w 3 aktach:

Za: Diogo Jota 6.1: Jota pokazał w końcu na co go stać, poprawiając swój rating z poziomu katastrofalny na poziom zły. 6 strzałów z boxa to wynik godny podziwu, wreszcie też padły bramki. Jimenez 7.7: nawet jak nie strzela, to asystuje.

Teoria: mając w pamięci boje Wilków z ekipami byłego TOP6, nie zrażałbym się zbytnio do Jimeneza nawet mimo kalendarza TOT – nor – MCI – liv.

Kącik Szydery im. DCL:

  • Ja sam za sugerowanie Pazdanowi rzekomej wyższości Zahy nad Maddisonem na tę kolejkę.
  • El Ghazi za konsekwentne zaprzeczanie powiedzenia chcieć to móc.
  • Sterling za całokształt piłkarskiej pseudotwórczości
  • McGoldrick za konsekwentne sprawianie zawodu. Faworyt do miana najgorszego napastnika sezonu.
  • EDIT: last but not least, cyrkowy duecik Zouma & Christensen, Następny pokaz w Londynie. Tak bardzo zapatrzyłem się na kopaczy z przodu, że kompletnie zapomniałem o akrobacjach z tyłu.