Z dużej chmury siarki deszcz.

ARS: Arsenal na tle bezpłciowych i poharatanych Lisów wyglądał całkiem dobrze, a to pozwala z optymizmem spojrzeć w fixy bur – TOT – whu, z czego ten ostatni rozegrany w BGW29 będzie bardzo cenny. Kanonierzy stawiają na wysiłek zbiorowy: delikatnie do przodu wychylili się przede wszystkim Pepe 7.6 – 3 strzały, wszystkie z boxa, do tego fantasy asysta mimo braku szans stworzonych i pierwsza dwucyfrówka w sezonie – i Willian 7.5, z którego tym razem nie będę się śmiał, bo zrobił 2 asysty, przynajmniej w FPL. Patrząc na pozycje na passmapce, chyba nie ma się co dziwić, że padło akurat na nich. Laca 8.1 swoim wykonanym karnym zrównał się dorobkiem bramkowym m.in. ze Sterlingiem i Rashfordem.

Teoria: A więc istnieje życie bez Saki, zobaczymy jak długo.

AVL: Patrzymy na ostatnią kaszanę Villi i pierwsze co przychodzi na myśl to to, jak wyglądałby zespół nie dość, że bez Grealisha, to jeszcze bez Martineza. Zeszły sezon stanowi najlepszą odpowiedź, a przez ostatni tydzień widzieliśmy wyraźnie jego widma chowające się w naszych cieniach. W pierwszym meczu głównym zagrożeniem był El Ghazi 5.3 – nieprzypadkowo to on zdobył bramkę, skoro aż 5 z 9 prób całej drużyny pochodziło od niego, do tego stworzył aż 3 szanse. Przeciwko Sheffield było grane już kompletnie co innego i tam rządziłby i dzieliłby Traore 5.9 (5 strzałów, 4 z boxa), gdyby tylko zmieścił piłkę w siatce, a bramkę porównano by do największych – Messiego, Ronaldinho czy Bamforda. Villa przegrała jednak z mocarnym Sheffield, więc można to o kant dupy potłuc. Watkins 6.6 przez 180 minut zaliczył asystę i słupek, przez który ekstra punktów nie dostał Targett 5.0. Miejsce nietykalnego dotychczas Barkleya zajął Aaron Jacob Ramsey 4.5, który dał z siebie całe nic.

Teoria: Aston Villa wygląda świeżo jak tył lodówki. Niestety gra w BGW29, więc nie wypada ich się tak po prostu pozbyć. Pozostaje liczyć na Martineza, a wszelkie inne punkty traktować jako miłą niespodziankę.

BRI:

BUR: W pierwszym meczu Burnley nie miało wiele do powiedzenia… No prawie, bo Vydra 4.8 jakoś zdołał oddać 4 strzały (3 z boxa). Zanim zdążyliśmy zaprotestować przeciwko zwiększonej ilości zwierząt w FPL (szop w zupełności nam wystarczy), Wredna Wydra, pseud. WW, zdjęła Lisom CSa w trzy minuty. W dowód uznania oraz terapii śmiechem przez łzy wspomnę, że wydra europejska występuje prawie w całej Europie, jej nory posiadają otwory wentylacyjne i żywi się przede wszystkim rybami – choć, gdyby mogła, jadłaby dżem.

Teoria: ARS – eve – blank – sou – NEW. Nadzieje można wiązać z GW30 i GW31, można pomyśleć o rotacji.

CHE: Wygląda na to, że przepis na The Blues jest bardzo prosty: kupić Rudigera 4.6, Mounta 6.8 i mieć względny spokój do końca sezonu. Mason mimo blanka z United pokazał się z dobrej strony, jak zwykle, a dyspozycję potwierdził golem na Anfield. To już trzeci w pięciu meczach. Szansę dostał też Ziyech 7.9 – 5 szans stworzonych przeciwko Czerwonym Diabłom i łącznie 5 strzałów (3 z boxa) w 144 minuty na boisku.

Teoria: Przepis nie uwzględnia blanka, ale Leeds w GW28 i West Brom w GW30 mogą okazać się wystarczającą pokusą.

CRY: xG = 0,13 przeciwko Fulham, xG = 0,88 przeciwko United, choć sama niewykorzystana akcja PvA z końcówki była warta połowę tej wartości. Łącznie w obu meczach skromne 11 strzałów, w tym aż 2 celne. Ale kogo to obchodzi, dwa CSy wchodzą do torby, a w dream teamie kolejki znajdziemy orle trio.

Teoria: Roy Hodgson zaprasza na parkiet:

EVE: Ależ to było proste, prawda? Wystarczyło kupić Richarlisona 7.9 (8 strzałów, 6 z boxa, 3 setki) zamiast DCL 7.8 (3 strzały, 3 z boxa, 1 setka), aby uzyskać dodatkowe 13 punktów, albo nawet 26 – opaska dla DCL miała sens, więc dla Richy też. Nasz ulubiony znienawidzony Fawelarz śrubuje serię 4 meczów z bramką, a żeby było zabawniej, to w całym ligowym sezonie ma tych bramek 6. Poczarował też profesor Siggy 6.8, który zrobił dwie asysty mimo drugiego meczu rozpoczętego z ławki, kiedy to wszedł, wywalił prawem Carletto Digne’a z narożnika, rzucił odbitego crossa, rzucił go po raz drugi i po chwili cieszył się jak Kane po bramce. Wspomniany Digne 6.2 zanotował tylko 3 szanse stworzone, ale zachował chłopak 2 CSy, mimo łączonego xGC = 1,6, więc warto to docenić.

Teoria: che – BUR – blank – CRY – bha to kalendarz całkiem obiecujący dla Digne’a i spółki.

FUL: Siadaj na dupie, Parker. Fulham powraca do rozbieżności między grą i wynikami, więc do Newcastle i Brighton wciąż brakuje im 3 punktów mimo 1 rozegranego meczu więcej. Defensyw Orłów i Kogutów nie przełamali ani Andersen 4.5 (aż 5 strzałów z Palace, w tym bezpośredni wolny), ani Maja 5.5 (4 strzały/2 z boxa przeciwko Palace, 0 przeciwko Spurs), ani niszowy acz sensowny Lookman 5.0 (łącznie 3 strzały i 6 szans stworzonych), ani nikt inny.

Teoria: liv – MCI – LEE. Zobaczymy ilu z nas będzie w stanie postawić na Fulham na BGW29, mając zapewne duet lub trio z Leeds.

LEE: Po meczu ze Świętymi wielu menedżerów liczyło na to, że pojedynczy mecz może dać równie wiele, a może nawet więcej punktów niż spory odsetek graczy z podwójną kolejką. Rzeczywistość położyła ciosem w brzuch obie grupy – nikt z Leeds nie otrzymał więcej niż 3 punktów, a cwaniacy wyskakujący chwilowo z Leeds na DGW26, w tym niżej podpisany, otrzymał w nagrodę 22 minuty nietykalnego dotąd Barkleya, 2 punkty hajpowanego też przeze mnie Pereiry czy podwójny blank DCL. Gorzej, że Leeds i tak przegrało z Villą kompletnie bez formy, po 2 strzały oddali dobrze nam znani Bamford 6.8 i Raphinha 5.4 oraz mniej popularni Klich 5.2 i Roberts 4.6. Zwraca uwagę pozycja Raphinii i jego przestrzelona główka w samej końcówce.

Teoria: whu – CHE – ful – SHU – mci – LIV – MUN. Będzie ciężko z dwumeczową przerwą na Fulham i Sheffield.

LEI: Perfidne oszustwo, trzeba zgłosić reklamację, kurierzy kopali nasze paczki z piłkarzami. Odstrzelane Lisy poległy na całej linii, pozwalając Kanonierom na 3 gole (xGC = 2,38) i bramkę Vydry (xGC w meczu z Burnley = 1,76). Wstyd, mogiła, a jej symbolem Iheanacho 5.6 – nie dlatego, że grał źle, ale dlatego, że wszyscy inni nie byli nawet blisko jego przyzwoitego poziomu występów. 7 strzałów/4 z boxa pozwoliło wysłać Pope’a na wakacje, ale to wszystko. Pod nieobecność Maddisona i Barnesa najlepszym playmakerem został Ndidi, a Vardy’ego z xG = 0,05 ktoś chyba z powrotem zainstalował w fabryce.

Teoria: Barnes wróci pod koniec sezonu, z Maddisonem nie wiadomo, największą szansę na rychły powrót mają Evans i Praet (za 1-2 kolejki) – zawsze coś, ale chyba nie ma co liczyć na nagłą odmianę losu.

LIV: Prawie wszystko poszło zgodnie z przewidywaniami. Prawie, bo przeciwko Sheffield nie punktował Salah 12.6, zamiast tego zobaczyliśmy gola Jonesa 4.4 i samobój Bryana. To jak splunięcie. Nawet nie Mane, nawet nie Firmino, tylko bench fodder, który w tym sezonie nawet tym bench fodderem nie jest. Z kolei mimo dwóch świetnych piłek Faraona w meczu z Chelsea, xG gospodarzy zatrzymało się w okolicach 0,3. Mówimy o drużynie, która w zeszłym sezonie zdobyła 300 punktów, nie przegrała miliona spotkań na Anfield z rzędu, a teraz ma na tym samym stadionie serię pięciu porażek. W tym roku The Reds nie zdobyli w lidze domowego gola z gry. Mamy marzec.

Teoria: Nadziei można upatrywać w fixach i powrocie Joty, który dostał pół godzinki na boisku. Być może pozwoli odciążyć to przeciążonych zawodników – w tym sezonie wszyscy są zmęczeni, ale ci z Liverpoolu jakoś ze dwa razy bardziej niż inni.

MCI: Piłka nożna to taki sport, w którym stają między sobą dwie drużyny po 11 zawodników, a na końcu i tak wygrywa City. Niezależnie od tego, czy w statsach wiedzie im się słabo (2 gole przeciwko Młotom przy xG = 0,46) czy lepiej (4 gole z Wilkami przy xG = 3,35).

Teoria: Podawanie statystyk mija się z celem, po prostu nie trafmy na rotację i trzymajmy kciuki, żeby to akurat nasz człowiek był zaangażowany w bramkę, bo chyba tylko Edersonowi nie grożą punkty za zdobytą bramkę.

MUN: Czy to możliwe, żeby magia Bruno zgasła? To aż wydaje się nieprawdopodobne, ale seria czterech meczów z golem została brutalnie zakończona w trakcie DGW. Nie pomaga fakt, że Bruno rozegrał wszystkie 180 minut i coraz bardziej grozi mu jakiś odpoczynek. Przydałby się on zresztą całej drużynie: xG = 0,4 z 11 strzałów przeciwko Chelsea, xG = 0,93 z 11 strzałów przeciwko Orłom. Bruno 11.6 co prawda oddał 3 strzały i stworzył 5 szans, ale xG = 0,06 i xA = 0,3 jest znacznie bliższe prawdzie. 166 minut zagrał Greenwood 7.0 – 4 strzały/0 z boxa/0 celnych niby nie pozostawiają na nim suchej nitki, ale raz był naprawdę blisko pokonania Mendy’ego. Swoje 5 szans dorzucił Shaw 5.1 i zainkasował 12 punktów.

Teoria: mci – WHU – blank – BHA – tot. Szukajmy przede wszystkim punktów z tyłu, a szansy upatrujmy w regeneracji Bruno. Gdyby dostał resta z West Hamem, jego tymczasowa sprzedaż mogłaby wyjść na dobre, ale to decyzja obarczona sporym ryzykiem i przede wszystkim jest to problem pierwszego świata wobec połamańców i sprzątania po BB.

NEW: Już zdążyłem zapomnieć, że Newcastle rozegrało ostatnio jakiś mecz.

Teoria: wba – AVL – bha – TOT – bur to 5 bardzo przyzwoitych fixów, jednak lojalnie należy uprzedzić, że całe napędowe trio Wilson – ASM – Almiron jest kontuzjowane, co oznacza, że z przodu Bruce zapewne wybierze Joelintona i kogoś z duetu Carroll – Gayle. Gayle 5.9 to mój cichy faworyt w różnicowej niszy, jeśli oczywiście dostanie minuty i będzie doładowany dograniami Frasera. Oczywiście może być tak, że chłopaków wyręczy, tak jak w poprzednim meczu, Lascelles 4.2. Zanim zdecydujecie się na któregoś z obrońców, weźcie pod uwagę, że najlepiej punktującym defensorem Srok jest Lewis 4.2, mający po 26 meczach imponujące 43 punkty.

SHU: Kącik Szydery stał się małą wylęgarnią talentów. Dwaj stali bywalcy z poprzedniego sezonu to DCL i McGoldrick – DCL mimo słabej formy wciąż jest w czołówce strzelców i napastników w FPL (brakuje mu 4 punktów, by zrównać się z wciąż dzierżącym brąz Vardym), a McGoldrick 5.2 (4 strzały/4 z boxa), uwierzcie lub nie, zdobył właśnie bramkę nr 6 i zrobił to w stylu prime Kuna czy RvP. Aczkolwiek przyjemniej patrzyłoby się na ten błysk intuicji, gdyby nie zabrał on Martinezowi kilku ważnych punktów.

Teoria: Never select, never captain against.

SOU: 3-5-2 z nieistniejącym Redmondem i Djenepo na wahadle nie może skończyć się niczym dobrym. Współczuję Ralphowi, bo odnoszę wrażenie, że niewiele więcej może zrobić, i piszę to w momencie, gdy Święci zgarnęli 1 punkt z ostatnich 27 do zdobycia. Armstrongowi i JWP w defensywie bliżej do żużlu niż do ceglanego muru. Cały zespół, mimo 9 strzałów, stworzył tylko 2 szanse.

Teoria: shu&mci – BHA – blank – BUR – wba – CRY – blank. Święci mają 3 mecze na przekazanie nam oznak życia, aby jakkolwiek ich rozważyć na GW30-GW32.

TOT: 5 goli strzelonych, 0 straconych, wszystko fajnie, prawda? No niby tak, ale spory odsetek liczył na większy angaż Kane’a 11.1, a ten zdobył tylko 1 bramkę mimo 8 strzałów/4 z boxa/3 setek oraz 3 szans stworzonych. Więcej do powiedzenia miał Son 9.5 ze swoimi dwoma asystami i prawie trzecią – nie dziwota, skoro w samym meczu z Burnley stworzył chłopakom aż 7 sytuacji, w tym aż 3 setki, a potem dorzucił kolejne 2 w spotkaniu z Fulham. Ale oczywiście oczy kierujemy w stronę Bale’a 9.3, grającego w niedzielnym meczu gościnnie w trybie vintage. 3 strzały z boxa i 1 szansa stworzona zostały wykorzystane przez Walijczyka niemal do cna, i wraz z bonusem za występ na Craven Cottage zgarnął imponujące 21 punktów.

Teoria: Tottenham przekonuje bardziej do swoich tyłów, tyle że jedynym pewniakiem do gry jest Lloris. Mourinho chyba zaczął inspirować się łysym kołem rotacji i zrobił własną fosę zmienników. Widzimy zmienione boki obrony, środek ten sam, z tym że za Aldiego lub Sancheza w każdej chwili może wskoczyć Dier, ewentualnie Rodon, choć to bardziej wersja z formacją z 3 ŚO. A kalendarz prawie że każe korzystać z Kogutów: CRY – ars – avl – new – MUN – eve.

WBA: Co słychać u Diagne’a? A w porzo, właśnie zdobył 4 bramkę w sezonie i 3 ze spalonego. Tym razem jednak decydowały milimetry. Godnym odnotowania jest fakt, że przez ostatnie 4 mecze West Brom stracił tylko 2 gole – w tych 4 meczach komplet minut ma na koncie Yokuslu 4.5 – człowiek, który bardzo przeszkadza nam decydować o opaskę przeciwko drużynie Big Sama. W teorii od jakiegoś czasu AMN 4.6 jest oop, w praktyce jest beznadziejny. W jego przypadku pozostaje liczyć na CSy i łut szczęścia z przodu.

Teoria: Na NEW – cry można jeszcze próbować, potem blank i wyjazd na Stamford Bridge.

WHU: Prawie udało im się zatrzymać City i za to należą się słowa uznania. Linią ataku dowodzą Antonio 6.5 (3 strzały z boxa, gol) i, o zgrozo, Lingard 6.0 – jego nie do końca udany strzał przerodził się w asystę, ale oprócz tego wypracował też inną setkę. Soucek 5.3 zaginął gdzieś w akcji – 6 punktów w ostatnich 4 meczach, na Etihad 0 strzałów, 1 szansa stworzona.

Teoria: Trwa dziewięciodniowy odpoczynek Młotów i co tu dużo rzec – liczymy, że dzięki temu zachowają świeżość względem przeciwników. Co prawda fixy LEE – mun – ARS nie brzmią jak marzenie, ale Młoty dają regularne sygnały, że mogą ograć naprawdę każdego przeciwnika. A potem jest lepiej: wol – LEI – new.

WOL: No cóż, Neto 5.7 niewiele zdziałał. Niby trzeba szanować asystę w meczu ze Srokami, ale przy 5 strzałach/3 z boxa i 3 szansach stworzonych można było oczekiwać dwucyfrówki. Do kogo jednak dogrywać, jeśli Willian Jose 7.0 gra na tej samej wysokości co Neves?

Teoria: Prawostronna murarka w postaci pary Hoever – Semedo nie do końca wypaliła, w ogóle wszystko inne też nie wypaliło. Wciąż czekamy na GW31 i odwrócenie się trudności fixów na korzyść Wilków.

Kącik Szydery im. Brighton i Popisów Sędziowskich:

  • Cała ofensywa naszych składów. Albo ktoś zawiódł częściowo, albo po całości.