Koncert życzeń.

Fulham 1:2 Leeds

FUL: Żywe i szybkie tempo przełożyło się na 13 strzałów gospodarzy i milion rzutów rożnych wykonywanych przez Lookmana 5.1 (4 strzały z boxa, 2 zblokowane, 1 celny). Jeden z nich trafił na główkę nogę Andersena 4.5. Remis i drugą asystę dla Ademoli mógł w końcówce dostarczyć Cavaleiro 5.3, ale nie dostarczył, bo to Cavaleiro. A Areola 4.6 nie zarobił choćby punktu za sejwy. Maja 5.5 zszedł po 45 minutach – jego kropka na passmapce mówi sama za siebie.

Teoria: Mecz mógł potoczyć się w zupełnie różne strony. Statystyki nie biorą pod uwagę dwóch kiksów Lookmana w stuprocentowych sytuacjach i w konsekwencji nie zostały uznane za strzały. Ot, cała ofensywa Fulham w pigułce.

LEE: Sekundy grozy. O krok od tragedii. Katastrofy w przestworzach. Bamford mógł odlecieć w 20. minucie za Styks tej kolejki z groźbą odnowienia urazu. W tamtym momencie byłem bardzo zadowolony ze swojej powściągliwej decyzji, by nie hitować za Bamforda. Nie zmienia to faktu, że hit tak czy siak otrzymałem, i to dwa razy, prosto w twarz. Bamford 6.7 z dwóch strzałów z boxa i 1 szansy stworzonej wykombinował dwucyfrówkę. Marzenia się spełniają, bo dogrywał do Raphinii 5.7. W pawiej Arkadii zabrakło tylko ekstra punktów Dallasa 5.1, który miał pod koniec meczu niezłą okazję na podwyższenie prowadzenia.

Teoria: Bamford/Raphinha na C.

Brighton 3:0 Newcastle

BRI: Brak passmapek to największy problem po meczu Mew. Pierwsze 45 minut to nieustające pukanie do drzwi strzeżonych przez Dubravkę. Przełamanie w postaci bramki duetu Veltman 4.4  – Trossard 5.8 wywołało w przerwie wzmożony ruch na stronach sprzedawców papieru toaletowego, osiągając lokalne szczyty. Tuż po przerażającym słupku Frasera, wyczyn Trossarda powtórzył Welbeck 5.5 po asyście Belga – w tym momencie społeczność FPL zaczęła już szukać miasteczka, w którym można by ochrzcić ulicę jego chwalebnym imieniem. Trzeciego gola dołożył Maupay 6.2, którego ktoś tam pewnie wybrał, więc też spoko. Wisienką na torcie stanowi dobry występ Modera.

Teoria: Są free hity i są free hity. Trzeba było się naprawdę postarać, by nie otrzymać punktów za graczy Brighton. Swoje zadanie wykonali koncertowo i zawiesili broń ze sporym odsetkiem menedżerów. Ze mną nie, bo wiadomo, kogo nie wziąłem z tria Lookman – Raphinha – Trossard. Na szczęście w takich chwilach opaska na Lingardzie zaprowadza pokój na świecie.

NEW: Oddali ledwie 3 strzały.

Teoria: Kane w GW30 jak najbardziej jest opcją na C.

West Ham 3:3 Arsenal

WHU: W tej kolejce były 4 mecze, a wrażeń nie mniej jak w pełnej czy DGW. Każdy mecz dostarczał albo dramaturgii, albo wywrotki punktów, a najczęściej jednego i drugiego. Nie wiem, czy w ogóle bym dziś zasnął, gdyby widział na żywo 3 minuty Jessego Lingarda 6.1. 7 meczów, 3 dwucyfrówki. A Friend. An Essential Being. The Musthave. Piłka dwa razy odbijała się od nóg Soucka 5.3, tyle że raz do niewłaściwej bramki. Ciężko więc to nazwać powrotem czeskiej kawalerii ciężkozbrojnej. Punkty Bowena 5.9 #nikogo, a zeszłoroczny wyczyn Sona próbował powtórzyć Rice swoim 80-metrowym rajdem. Brakuje gdzieś w tym zestawieniu Antonio 6.7, a przecież chłopak zanotował 2 asysty (przy 5 szansach stworzonych!) i zarazem nawet nie powąchał bonusów. Odpowiedź kryje się w 5 strzałach z boxa i 2 zmarowanych setkach, zwłaszcza tej na wślizgu z 2 metrów. W efekcie w kolumnie strzały celne widnieje 0 przy jego nazwisku.

Teoria:

ARS: Teraz i West Ham wie, jak to jest wypuścić z rąk trzybramkowe prowadzenie. Było w tym trochę szczęścia, trochę strzałów Lacazette’a 8.2 (konkretnie 4, 3 z boxa, 2 celnych) i masa skilli Odegaarda 6.0. Takimi występami mógłby posadzić Ozila także za tych najlepszych czasów. Nie każdemu udaje się wykreować 4 szanse, oddać 3 strzały przeciwko Młotom i tak skutecznie tworzyć składne akcje we wcześniejszych fazach. Swoje 5 minut, a raczej 15, miał Saka 5.3, mimo że 2 strzały i 1 szansa stworzona nie wyglądają tak dobrze. Arteta przerwał Chambersowi 4.5 półroczną drzemkę w pawlaczu, a ten przypomniał sobie stare już czasy gry z Wardem-Prowsem, czego efektem okazało się ztrigerrowanie Dawsona (któremu gratulujemy 3 gola z rzędu).

Teoria: Nie wiem, czy warto kupować akurat konkretnie Odegaarda, ale notowania kolegów zdecydowanie wzrastają z nim na boisku (nie dotyczy piłkarzy z Gabonu). Mecz z Liverpoolem można jeszcze obejrzeć z boku, potem pojawia się wyjazd na Bramall Lane, operacja o roboczej nazwie bumSakaLaca.

Aston Villa 0:2 Tottenham

AVL: 8 ostatnich meczów The Villans to 4 strzelone gole. Z czym do ludzi? Gdzie jest ten Grealish? Dlaczego El Ghazi myśli, że jest Cristiano Ronaldo? Czy Barkley zagra jeszcze przyzwoity mecz w tym sezonie? Dokąd tupta nocą jeż? Obawiam się, że odpowiedzi na te pytania nie przyniosą nam satysfakcji. Jest, jak jest, a jest chujowo i nawet Martinez tu nie pomoże.

Teoria: Pogonić wszystkich poza Martinezem. WBA w GW33 nie jest warte użerania się z nimi, a już na pewno nie przy kalendarzu przeładowanym spotkaniami z czubem tabeli. Dzięki za wszystko, chłopaki. Tobie za nic, Barkley.

TOT: Mizeria trwa i 2:0 niewiele w tej kwestii zmienia. Marne 9 strzałów, xG strzałów niezakończonych golem oscylowało na poziomie 0,35. Kane 11.6 w drugiej połowie oddał groźny strzał i wykorzystał karnego, choć po pierwszych 45 minutach spodziewaliśmy się najgorszego. Z kolei Vinicius 6.9 przypomina mi tego wkurwiającego 13-latka, co jak tylko zdobędzie gola w meczu online, to ani myśli przerywać powtórek, a potem gra na czas zastawiając piłkę bramkarzem przy chorągiewce. Brakowało tylko, by Vinicius zrobił calma, calma! do pustych trybun.

Teoria: Chyba skończył się drugi sezon Mourinho. Na razie metaforycznie, ale zwycięstwo dość mało przekonujące, za uszy zespół ciągnął Lucas. Tym niemniej po repach Newcastle powinno dostać parę klapsów od Kane’a.

Kącik Szydery im. Steve’a Bruce’a:

  • Kiksy Lookmana i Cavaleiro;
  • Dawson – ciekawe, do której bramki strzeli następnym razem;
  • Całość występu Bale’a.

Kącik Radości im. Leandro Trossarda:

  • Ta kolejka.