Liczby i wnioski po czterech pierwszych meczach.

Obrona

W lidze: xGC 3.17, 6. wynik w tym okresie. Jednocześnie, też w lidze: gole stracone: 6.

Samo pojawienie się takiego specjalisty jak Mourinho nie wpłynęło na poprawę defensywy. Tottenham ma duże problemy i nie widać szybkiej drogi do wyjścia z nich. Dwa gole stracone w każdym ostatnim meczu to nie kwestia przypadku, rywale oddają na bramkę Gazzanigi liczbę strzałów podobną do „osiągnięć” Arsenalu:

z WHU – 11 strzałów
z Olympiakosem – 9 strzałów
z BOU – 20 (!) strzałów
z MUN – 12 strzałów

W każdym z tych meczów za brak kontroli odpowiadała na środku para Alderweireld i Sanchez, w pomocy Mourinho zawsze zaczynał mecze defensywną dwójką, dając szansę każdemu z grona Dier, Winks, Sissoko, Ndombele. Liczba dostępnych kombinacji jest więc prawie wyczerpana, a brak czasu na treningi działa na niekorzyść Tottenhamu. Gazzaniga popełnił jeden duży błąd w meczu z Manchesterem, poza tą sytuacją nie można mieć do niego dużych pretensji, ale na ten moment nie jest to gracz który bez wsparcia obrony sam wyciągnie czyste konta.

Brak zaufana Mourinho do obrony widać w ustawieniu na boisku. Asymetryczna taktyka z lewym-środkowym obrońcą i wahadłowym Aurierem nie wynika według mnie z zauroczenia talentem gracza z WKS, a raczej świadomością wad i zalet zastanego materiału. Młodzi Foyth i KWP w naturalny dla Portugalczyka sposób (brak doświadczenia) są poza jego orbitą zainteresowań, a Rose i Davies zmarnowali dawane im szanse. Obrona i defensywna pomoc to obecnie tak duże ogniska zapalne, że bez 1-2 dużych transferów w styczniu ciężko spodziewać się poprawy gry w dłuższej perspektywie.

CS ugrany słabością rywali w 3 najbliższych kolejkach nie wchodzi w grę. Nadzieję widać w kalendarzu od Boxing Day, kiedy Spurs złapią dobrą serię przedzieloną spotkaniem z Liverpoolem: BHA-nor-sou-LIV-wat-NOR.

Serge Aurier  – zasługuje na oddzielne wyróżnienie. W ostatnich 3 meczach xA 0.7. Za 4.9 mamy gracza o potencjale na punkty z przodu, który wciąż się rozwija:

z WHU: bez strzału, 2 kluczowe podania, 2 dośrodkowania
z Olympiakosem: 1 strzał (celny), 2 kluczowe podania, 4 dośrodkowania
z BOU: bez strzału, 2 kluczowe podania, 6 dośrodkowań
z MUN: 2 strzały (celne), bez kluczowych podań, 9 dośrodkowań

Wiadomo, że Aurier to punkt zapalny zarówno z przodu, jak i z tyłu. Pierwsze spotkania maskowały jego mankamenty, boleśnie przypomniał o nich Rashford, który z “zaporą” na prawej stronie radził sobie z łatwością.  W dłuższej perspektywie następnych sezonów nie wierzę, że Mourinho będzie na niego stawiać, ale młoda konkurencja i pilniejsze pozycje do wzmocnienia działają obecnie na korzyść pewności składu Auriera. W takiej cenie nie ma sensu narzekać, za 3 kolejki warto poszukać dla niego miejsca, może kosztem jednego z obrońców Liverpoolu.

Ofensywa

Celowo nie dzielę na pomoc i atak: Kane wciąż gra głębiej, atakująca czwórka na mapach pozycji znajduje się mniej więcej w jednej linii, czasem na podobnej wysokości operuje Aurier. W ofensywę angażuje się obecnie mniej zawodników, a schematy gry stawiają na szybkość i szukanie kombinacji dopiero ostatnim podaniem. To wariant przełomowy dla piłkarzy Spurs, który dał natychmiastowy efekt. Statystyki z ostatnich meczów w lidze:

Lucas Moura xG 1.24, xA 0.13

Jego pozycja w drużynie znacznie się poprawiła, ale nie może być pewien pierwszego składu, można spodziewać się raczej gry w konfiguracji: 60-70 minut –60-70 minut – około 30 minut z ławki.

Niestety dotychczas szansy nie wykorzystał. Po niezłym spotkaniu z West Hamem w pozostałych nie błyszczał i zbierał minimalne liczby w ofensywie w kluczowych statystykach. Do stycznia powinien jednak złapać dużo minut ze względu na brak konkurencji (do Lo Celso nikt nie jest przekonany, Eriksen wciąż nie ustępuje w sprawie kontraktu).

Harry Kane xG 1.00, xA 0.24

Kane był „sobą” z zeszłych sezonów w meczu z Olympiakosem – wtedy po szybkim 0:2 wszystkie siły zostały przerzucone do ataku i wyglądało to imponująco. W liczbach wyglądało to następująco:

z WHU: 2 strzały (celne, 1 z pola karnego), 1 kluczowe podanie
z Olympiakosem: 4 strzały (2 celne, 3 z pola karnego), bez kluczowych podań
z BOU: 3 strzały (1 celny, 2 z pola karnego), 2 kluczowe podania
z MUN: 2 strzały (niecelne, spoza(!) pola karnego), bez kluczowych podań

Przeplatanka niezłych i słabych występów to za mało żeby w tym momencie z czystym sumieniem inwestować 10.9, za taką cenę powinniśmy mieć kandydata na kapitana, a Kane nim obecnie nie jest.

Dele Alli xG 1.91, xA 0.40

Czwarty największy wskaźnik xG w lidze w ostatnim okresie, Anglik na przyjściu Mourinho zyskał od razu, chociaż już z Pochettino miał przebłyski formy po powrocie do składu. Bije od niego pewność siebie, bez niej nie odważyłby się na takie rozwiązanie akcji przy bramce z Manchesterem United. 8.7 to wciąż promocja i prawdopodobnie najlepsza długoterminowa opcja z Tottenhamu w przeliczniku pkt/mln.

z WHU: 2 strzały (niecelne, spoza pola karnego), 2 kluczowe podania
z Olympiakosem: 1 strzał (celny, z pola karnego), 1 kluczowe podanie
z BOU: 5 strzałów (3 celne, wszystkie(!) z pola karnego), 1 kluczowe podanie
z MUN: 2 strzały (celne, z pola karnego), 2 kluczowe podania

Dwa pierwsze mecze przeciętne, a mimo to wyciągał z nich asystę i bramkę. Szczególnie sytuacja z Grekami i Manchesterem United pokazuje jak ważny jest Dele Alli dla Spurs w tym momencie – to on znalazł się w miejscu w którym nie potrafi odnaleźć w tym sezonie Kane.

Heung-Min Son xG 0.61 xA 2.37 (najwięcej w lidze w ostatnim okresie, przepaść pomiędzy nim a drugim Mane z xA 1.60)

Bezpodstawnie obawiałem się o jego pozycję i wolność gry w ofensywie po zmianie trenera. Koreańczyk zmienił nieco swoją rolę na boisku – ma raczej dogrywać niż wykańczać akcje, ale i w tej roli sprawdza się idealnie. Doszedł do statystyk, których nie powstydziłby się Eriksen, a przecież nabił je nie wykonując sfg.

z WHU: 3 strzały (2 celne, 2 spoza pola karnego), 3 kluczowe podania
z Olympiakosem: 2 strzały (1 celny, 1 z pola karnego), 1 kluczowe podanie
z BOU: 2 strzały (niecelne, z pola karnego), 4(!) kluczowe podania
z MUN: 1 strzał (niecelny, z pola karnego), bez kluczowych podań

Son w związku z ceną nie jest tak atrakcyjną opcją jak Dele Alli, ale w obecnej sytuacji warto przemyśleć podwojenie Spurs w pomocy. Kombinacja Son-Alli dałaby w ostatnich kolejkach 54 punkty, podobną do nich formę punktową utrzymuje z pomocników tylko Mane. I to jest najbardziej niespodziewany efekt Mourinho – zamiast nastawiać się na obronę widzimy zespół który ofensywnie jest w FPL bardziej atrakcyjny od dowolnego duetu z Manchesteru City. Ogromną zaletą duetu Son – Alli jest też pewność składu. Koreańczyka pamiętamy przecież z zeszłego sezonu jako niezmordowanego w każdym momencie sezonu.

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA