Home FANTASY PREMIER LEAGUE Problemas mexicanos de Nuno Espirito Santo – meksykańskie problemy trenera Wolves

Problemas mexicanos de Nuno Espirito Santo – meksykańskie problemy trenera Wolves

0

Wataha Wilków musi mieć osobnika który jej przewodzi.

NUNO ESPIRITO SANTO

Mówil, że miał oferty z klubów grających w Champions League, ale postanowił wybrać Wolves.

Portugalczyk słynie z doskonałego wykorzystania przerwy na znaczną poprawę gry zespołu w drugiej połowie. Był czas, gdy podopieczni NES strzelali większość goli właśnie w drugich połowach. Jest on bardzo silny psychicznie i potrafi to przełożyć na swój zespół. W ostatnim czasie mocno ufa młodym, do których jest cierpliwy i ma zdanie, że trzeba im dawać szanse, ale też nie jest skrajny. Jako piłkarz zdobył dość dużo jak na gracza niegrającego w wielkich klubach europejskich, ale mimo to zdobył w 2005 roku LM siedząc na ławce jako rezerwowy bramkarz pod wodzą swojego rodaka i  obecnego rywala w Premier League, czyli Jose Mourinho.

Drużynę z Molineux przejął w 2017 roku. Poprzednimi klubami były: Porto przez rok (1.96 PNM), Valencia przez również rok, w którym miejsca ustąpił Garremu Nevillowi (1.81 PNM) oraz na początku swojej kariery trenerskiej Rio Ave przez 2 lata, gdzie dwukrotnie doszedł do finału Pucharu Portugalii (1.41 PNM). W żadnym z tych klubów miejsca na długo nie zagrzał, ale jego CV jest naprawdę niezłe.

PNM= punkty na mecz

RIO AVE

Tu były jego pierwsze poważne początki. Udało mu się tam dwukrotnie awansować do finału Pucharu Portugalii i zacząć powoli tam budować swoją markę.

PORTO

Tutaj poszło szybko, no ale co się dziwić jak nie zdobył żadnego trofeum, a jak wszyscy wiemy w takim klubie jest to rzecz niedopuszczalna.

VALENCIA

Awansował z nimi do Champions League, lecz mimo, że władze chciały  aby został to stwierdził, że z tamtą kadrą dobił do sufitu i postanowił odejść.

WOLVES

O to, że jest jednym z najlepszych menadżerów ligi nikt nie ma wątpliwości i gdyby miał odejść to tylko do klubu, który stoi wyżej od Wolves nie tylko pod względem aspiracji, ale także finansowo. Aby stracić pracę musiałby chyba spaść z ligi, bo jego zaufanie od zarządu jest duże – trenuje w tym klubie od 2017 roku i z Championship zdołał awansować do Premier League, jako beniaminek ligi zajął 7 miejsce, a potem powtórzył to w kolejnym sezonie. W tym jednak jest gorzej, bo kilka drużyn mocno zaskoczyły i mają apetyty na TOP6 – West Ham, Aston Villa, Everton. Nie można zapomnieć o zespołach “klasycznego” TOP6, czytaj Arsenal i Tottenham.

Liczbą spotkań w Wolverhampton zaraz przebije ilość meczów z poprzednich 3 klubów łącznie. 

Wolves= 186

Porto+Valencia+Rio Ave= 49+62+80= 191

RAUL JIMENEZ

Bezkonkurencyjnie najważniejsza postać w Wolverhampton i lider całej drużyny. Jego historia jest podobna do Nuno – w żadnym z klubów nie mógł odnaleźć swojego miejsca aż w końcu trafił na Molineux. Poza Anglią jest mocno ceniony w Meksyku, gdzie traktowany jest jak półbóg. W lokalnej społeczności jest traktowany jako autorytet, a na tamtejszych stoiskach wszędzie się znajdują jego koszulki z klubu czy też reprezentacji. Na najwyższy poziom wskoczył późno, bo dopiero w wieku 29 lat, lecz nie zanosi się, aby prędko zszedł z czołówki napastników ligi. Pod względem udziału przy bramkach jest niezastąpiony. Odkąd doznał pęknięcia czaszki w starciu z Davidem Luizem w 10 kolejce zaczął się najgorszy czas w Premier League dla Wolverhampton.

Statystyki z Jimenezem i bez Jimeneza:

PEDRO NETO

Po kontuzji meksykańskiego napastnika zdecydowanie najlepszy gracz drużyny Nuno Espirito Santo. Raczej długo na Molineux nie zostanie, bo w tym wieku taka jakość i przede wszystkim przebojowość to rzadkość. Kwota raczej będzie lekko odstraszająca, bo zarząd doskonale zna potencjał tego gracza. Zainteresować się nim powinien Manchester United lub Tottenham; każdemu z tych klubów brakuje mocnej prawej flanki. Jednak najciekawszą informacją o nim jest fakt, że więcej za niego zapłacono, niż zagrał meczów w seniorskiej piłce (do czasu transferu). Rozkwit jego formy nastąpił po przerwie spowodowanej pandemią, mianowicie mocno zmienił swoje warunki i podobnie co w przypadku Johna Stonesa w City nastąpił duży przełom jego formy i to on stał się liderem formacji ofensywnej Wolverhampton, a o Diogo Jocie już dawno zapomniano.

TRANSFERY

Z klubem pożegnały się dwa fundamenty – Jota i Doherty – pierwszego z nich udało się odpowiednio zastąpić, bo Podence również daje dużo jakości na skrzydle i kto wie czy zaraz nie zapuka po niego jakaś lepsza drużyna. Natomiast zastąpienie Irlandczyka Nelsonem Semedo okazało się na razie zupełnie nietrafne – były gracz Barcelony popełnia wiele błędów w obronie i z AVL odpalił sabotaż w polu karnym w 90 minucie i jego zespół stracił jeden punkt. Z Leeds powinien skończyć jakąś sytuację, bo kilka ich miał, a tylko nabijał punkty Meslierowi.

Po kontuzji Raula w jego buty miał wejść 18-letni Silva, czyli gracz raczej z perspektywą na przyszłość a nie na teraz. W zimowym okienku wypożyczono Williama Jose z Realu Sociedad, który zmiany otoczenia potrzebował jak tlenu. Uważam, że jak trochę się zaaklimatyzuje to może to wypalić. Brazylijczyk sam w sobie nie jest żadnym goalleadorem, ale może pełnić rolę podobną do Giroud w kadrze reprezentacji Francji, czyli uwolnienie potencjału skrzydłowych. 29-letnim napastnikiem interesował się Tottenham, lecz miał świadomość, że będzie tam jedynie dwójką, gdy Harry Kane będzie zdrowy.

FPL I DGW

Na podwójną kolejkę można próbować Neto(5.7) czy też jakiegoś obrońcę np. Romaina Saissa(4.9, lecz defensywa bez Boly’ego nie jest tak szczelna. Oczywiste jest, że każdy punktów będzie wypatrywał w pojedynku z Newcastle i to jest wiadome, ale Manchesterowi potrafili utrzeć nosa.

Są w formie i może być to czarny koń kolejki.

FORMA

Ostatnimi czasy Wilki się przebudziły i ponownie stały się groźne.

5 meczów, 3 zwycięstwa, 1 remis, 1 porażka

Porażka z Crystal Palace 30 stycznia po bardzo nudnym spotkaniu, ponieważ wskaźnik expected goals po pierwszej połowie wynosił 0.00 do 00.1, czyli nudy i flaki z olejem zakończony przebłyskiem Eze.

Zwycięstwo z Kanonierami, o którym zadecydował kapitalny strzał Joao Moutinho, ale sama gra Wolves była naprawdę słaba jak na to, że grali większość czasu w przewadze, a na boisku praktycznie nie było tego widać. Gdyby nie ta czerwona Luiza mogło być różnie.

Remis z Leicester, gdzie zwycięstwo mógł dać młodziutki Fabio Silva, ale Schmeichel uratował remis. Wielokrotnie próbował Maddi, dobrą sytuację miał Jamie, ale w starciu Wilki vs Lisy zwierzęta skupiły się na ochronie młodych.

Zwycięstwo z Southampton po przebłysku geniuszu Neto i na tym skończyłbym opis tego spotkania (wolej Ingsa też piękny!)

Wygrana w starciu z Leeds, w którym działo się naprawdę wiele, ale trochę szczęścia i dobry strzał Traore zadecydował o końcowym wyniku. Choć bardzo blisko gola był Neto to Meslier pięknie wyjął. Pawie napierały jednak nie udało im się zdobyć gola na remis, gdyby uznano gola Bamforda i Dallas trafił z główki…

Kalendarz:

Następne fixy nie wyglądają zachęcająco, aczkolwiek od 31 kolejki jeden zawodnik od nich to pewniaczek, no i boli też blank w 29 kolejce.