Home FANTASY PREMIER LEAGUE Obrońcy 4.0-5.0

Obrońcy 4.0-5.0

0

W poszukiwaniu spadkobiercy Dallasa.

Czy jesteśmy w stanie odkryć coś, co zostało wcześniej przemilczane? Czy mamy grającego obrońcę za 4.0? Jaki głos mają gekony? Nie wszystkie pytania doczekają się odpowiedzi, ale warto przynajmniej spróbować.

Półka 4.0

Goode (BRE) – 434 minuty w Championship i ogólnie 723 w poprzednim sezonie. Wcześniej grał w League One i League Two. Przy przyjściu Ajera, tylko plaga kontuzji mogłaby przynieść mu plac na dłużej.

Duffy (BRI) – pod odejściu White’a Duffy znalazł się blisko składu. Trójkę podstawowych ŚO zapewne będą tworzyć Webster, Dunk i Veltman, ale gdyby ten ostatni wylądował na wahadle, co się już zdarzało, wtedy Duffy staje się naturalnym wyborem do pierwszej jedenastki. Do obserwacji.

Bardsley (BUR) – w ostatnim sparingu to on, a nie Lowton (którego zabrakło w kadrze), zagrał całe spotkanie. Jeśli Lowton jest kontuzjowany, to nic o tym nie wiadomo. W każdym razie Bardsley ma jakieś szansę na grę w GW1.

Kelly (CRY) – przed nim w hierarchii są Ward i nieobecny w FPL Clyne.

Amartey (LEI) – w obliczu urazu Evansa (przewidywany powrót na GW4) i skandalicznego wejścia w Fofanę Amartey nieoczekiwanie zmienił swój status ontologiczny na pozytywny. Partnerował Soyuncu, jedynemu obecnie ŚO z krwi i kości w Leicester, w meczu o Tarczę Wspólnoty. I, bądź co bądź, zachował CS-a przeciwko City. Interesująca opcja krótkoterminowa, zwłaszcza że jest niemal pewny gry w pierwszych trzech kolejkach.

Tsimikas (LIV) – Oby Robertsonowi nic nie dolegało, ale tak tylko daję znać, że jego naturalny zastępca jest za 4.0. Poprzednie zdanie napisałem kilka godzin przed urazem Andy’ego.

Williams (MUN) – od paru ładnych tygodni mówi się o wypożyczeniu chłopaka do Norwich. Póki co temat nieco ucichł, ale jeśli ploty się spełnią, posiadanie wystrzeli. Póki co 3,5% i zawalanie slotu United.

Manquillo (NEW) – z obecnych obrońców 4.0 nikt nie zebrał więcej punktów (28 przy 822 minutach gry), co tłumaczy jego wysokie posiadanie (13,8%), ale go nie uzasadnia. Tym bardziej, że w ostatnich 8 meczach nie powąchał boiska. Przed nim w hierarchii jest Krafth.

Omobamidele (NOR) – komplet 450 minut w sparingach i duża szansa na występ w GW1 ze względu na izolację Hanleya. Choć z drugiej strony przy fixach LIV-mci-LEI-ars lepiej byłoby go nie mieć, jeszcze wejdzie z ławki, narobi ujemnych punktów i zasmrodzi cały skład.

Livramento (SOU) – 18-latek bez występu w Premier League, kupiony z Chelsea za 6 mln euro, grający jednakże w PL2, i to głównie jako wahadłowy/pomocnik – na 20 meczów aż 13 zagrał wyżej. Dzięki temu dorobek 2 goli i 6 asyst wygląda przyzwoicie. W ostatnim sparingu 45 minut i asysta. Szkoda tylko, że Święci tak jadą zgnilizną. Tak czy siak, do obserwacji.

Johnson (WHU) – przyzwoite 308 minut w sparingach. Coufal wydaje się jednak nie do ruszenia i Johnson ograniczony jest nieuniknionym powrotem Czecha do składu (63 minuty w ostatnim sparingu). Zależy, jak długo będzie odpoczywał po Euro.

Hoever (WOL) – Semedo, jaki jest, każdy widzi (prawie). Jeśli Holender wygra z nim walkę o skład, a Bruno Lage zachowa formację z wahadłami, będziemy mieli nowego ulubionego obrońcę. Do ścisłej obserwacji.

Półka 4.5

White (ARS) – ulubieniec tłumów, najszerzej posiadany obecnie def 4.5 (ok 25%). Wystarczyła do tego magia połączenia taniego obrońcy z domniemanym składem i marki, jaką jest Arsenal. Zardzewiałej co prawda, ale nadal marki. White (pol. Białas – przyp. tłum.) wybierany jest głównie dla CS-ów, bo raczej nie dla 0 goli i 0 asyst z poprzedniego sezonu. Nie liczmy na diametralną odmianę losu – xG z całego sezonu wyniosło 0,52, a z 10 oddanych strzałów celny był jeden. W całym sezonie zebrał o punkt mniej niż…

Holding (ARS) – i to mimo 600 minut więcej na boisku. Holdingowi udało się zaliczyć asystę i zebrać 10 bonusów (White tylko 5). Na gola Holdinga też trzeba będzie jeszcze poczekać – xG w sezonie to co prawda 1,03, więc niby coś powinno wpaść, ale ledwie 2 celne strzały z 14 również nie są zwiastunem trafień. Jeśli chodzi o defensywę Kanonierów, to jej staty wyglądają… Dobrze. Tylko 39 goli straconych (3. najlepszy wynik), 129 dopuszczonych strzałów celnych (4. najlepszy wynik), 259 dopuszczonych strzałów z boxa (6. najlepszy wynik). Żeby nie było za słodko – w drużynie odnotowano 16 błędów indywidualnych (7. najgorszy wynik), z których 5 bezpośrednio doprowadziło do utraty bramki (fun fact: najgorszymi drużynami pod tym względem są Liverpool i Chelsea, odpowiednio 10 i 8). Posiadanie 3,5%.

Tuanzebe (AVL) – jeśli zdobędzie skład (w co wątpię), pojawia się defensor Villi za 4.5, który ma za plecami boskiego Martineza.

Defensorzy Brentford – na lewej Rico Henry (gol i 2 asysty w 30 meczach), na prawej od jakiegoś czasu Roerslev (17 meczów, 2 asysty). Pewniejszy składu ten pierwszy. Środek obrony składał się przede wszystkim z tercetu Pinnock – Dalsgaard – Jansson, przy czym Dalsgaarda w klubie już nie ma, a w jego miejsce przyszedł Ajer. W każdym razie – szału nie ma.

Veltman/Webster (BRI) – solidni wyrobnicy i pewny plac w ekipie xG Legends. Wskaźnik xGC na przestrzeni sezonu to imponujące 35,86 – to 3. najlepszy wynik w lidze. Pech chciał, że Brighton przepuściło tych bramek 46 – o 10 więcej, niż wynikałoby z tej statystyki (gorzej spisali się tylko Święci). Poza tym – najmniej błędów w lidze (9), najmniej prowadzących do gola (3), 222 dopuszczone strzały z boxa (3. najlepszy wynik), 125 dopuszczonych strzałów celnych (3. najlepszy wynik). A to wszystko z wynalazkami typu Moder czy Gross na wahadłach. Tymczasem March już powrócił i gdyby Lamptey (1 gol i 3 asysty w niecałe 900 minut) się nie połamał, cały FPL Twitter byłby już w ekstazie. Wniosek: poważnie rozważcie kupno Sancheza.

Taylor (BUR) – Zbójcerz czystej krwi angielskiej. 29 meczów, 8 CS, 2 asysty. W trakcie sezonu 12 stworzonych sytuacji o wartości xA = 1,8.

Lowton (BUR) – Zbójcerz czystej krwi angielskiej. 34 mecze, 11 CS, asysta i pamiętny i wielce szlachetny gol. Co ciekawe, wyrobił szanse ponad normę – aż 26 stworzonych sytuacji, w tym aż 7 setek – najwięcej setek spośród obrońców za 4.5, a na półce 5.0 wyprzedza go tylko Coufal. Tym większa szkoda, że nie wiadomo, czy zacznie grę od GW1.

Defensorzy Palace – na plus przemawiają transfery: Andersen i Guehi mają za sobą udane sezony w Fulham i Swansea. Na minus – odejście Hodgsona i kilka statystyk, jak choćby 361 dopuszczonych strzałów z boxa (2. najgorszy wynik), xGC = 59,4 (3. najgorszy wynik) i 66 straconych bramek (3. najgorszy wynik). Mitchell za 4.5 nie jest już sexy.

Ayling (LEE) – komplet 38 meczów, brak goli i asyst, jednak pod pozornym marazmem bulgocze xG = 1,73, xA = 3,17 i 27 szans stworzonych (5 setek). Może nie był tak ofensywnie zorientowany jak koledzy z obrony (183 celne podania w final third wobec 334 Dallasa i 242 Alioskiego), ale w Aylingu drzemie potencjał. Rok temu zastanawialiśmy się przecież, czy to on czy Dallas będzie lepszym wyborem. Posiadanie dość wysokie – 12,3% – mimo początkowych fixów mun – EVE – bur – LIV, xGC = 58,71 (5. najgorszy wynik) i 198 dopuszczonych celnych strzałów (3. najgorszy wynik). Szok, że w tych warunkach Leeds zgarnęli aż 12 CS.

Defensorzy Newcastle – jedynym defensorem z liczbami jest Lewis (14 szans stworzonych w 1833 minuty), który pod koniec sezonu stracił miejsce na rzecz Ritchiego 5.0. xGC = 58,73 (4. najgorszy wynik), 350 dopuszczonych strzałów z boxa (4. najgorszy wynik), 188 dopuszczonych strzałów celnych (4. najgorszy wynik). Krótko mówiąc – bida z nędzą.

Defensorzy Norwich –

Tanganga (TOT) – nie sądzę, by przy Aurierze i Dohertym był w stanie zadomowić się na dłużej. Tym niemniej zanotował asystę w ostatnim sparingu przeciwko Arsenalowi i ustąpił miejsca Aurierowi dopiero w końcówce. Interesująca, choć w cholerę ryzykowna opcja.

Defensorzy Watfordu – w ostatnim sparingu wystąpił kwartet Rose – Cathcart – Troost-Ekong – Ngakia. Na dłuższą metę Ngakię zapewne zastąpi Femenia.

Coady (WOL) – tańczący z wilkami. Człowiek, który zaprzeczył swojemu powołaniu (zdobył gola). W ostatnich 3 sezonach odpuścił 1 mecz (kwarantanna). Niepowstrzymany.

Ait-Nouri (WOL) – kolejny z ryzykownych wyborów, z potencjałem na przyszłość. Przychodzi mu rywalizować z Marcalem o miejsce na lewym wahadle (w nieokreślonej przyszłości także z Jonnym). Moim skromnym zdaniem nadaje się lepiej na LWB niż Brazylijczyk. W ciągu 1400 minut wypracował 14 szans, w tym 1 setkę, strzelił gola i zanotował asystę. W FM-ie rozwinął się do 3,5 gwiazdki i ma dośrodkowania do 16 więc musi być dobry 😉

Półka 5.0

Tierney (ARS) – pewny plac, gdy nie jest kontuzjowany. Zdarza mu się występować co prawda jako lewy środkowy obrońca, ale i tak zdołał wyrobić 31 szans (5 setek) dla kolegów. Szokuje ilość bonusów – zaledwie 4 w porównaniu do 17 Bellerina, który zagrał 200 minut mniej. Tymczasem patrząc po występach i formie w minionym sezonie, powinno być dokładnie odwrotnie.

Targett (AVL) – widziałem na niego dużo psioczenia, wpychano Younga w jego miejsce, a w ogóle to najlepiej jakby Villa kupiła tam kogoś jeszcze na LO. Tymczasem Targetta chwaliliśmy za potencjał, 38 wypracowanych szans (choć tylko 3 setki) i niektóre SFG. Dodam, że nie zwykł się łamać (3404 na 3420 możliwych minut). No i najważniejsze – ma za plecami boskiego Martineza. Łyżką dziegciu jest co prawda xGC Villi = 51,83 (9. najgorszy wynik), ale Mati to nadal solidna propozycja.

Dunk (BRI) – za dopłatę 0.5 do Veltmana/Webstera otrzymujemy potwora SFG. Dunk wie, jak zdobywać gole i z każdym sezonem zdobywa ich więcej. W 20/21 poprzestał na 5 mimo xG = 2,27. Fenomenalnie wypadają strzały z boxa – 26 to drugi najlepszy wynik ligi wśród defensorów, więcej miał tylko kwadratogłowy z United. W celnych strzałach (14) wyprzedził go z kolei tylko Dallas. Również zacny wybór.

Mee/Tarkowski (BUR) – łącznie 3 gole środkowych obrońców można traktować jako pewien niedosyt, zwłaszcza w przypadku Tarkowskiego – marny 1 gol przy xG = 3,37 i 21 strzałach z boxa. Cóż z tego, skoro ledwie 5 było celnych? Burnley wylądowało też w drugiej połowie defensywnych statystyk: xGC = 55,56 (6. najgorszy wynik) i 358 dopuszczonych strzałów z boxa (3. najgorszy wynik). Z Taylorem/Lowtonem można ryzykować i wierzyć w Zbójcerzy, ale Mee/Tarkowskiego odpuściłbym przy nadwątlonej reputacji.

Keane/Mina (EVE) – prawdziwa nisza wobec szeroko posiadanego Digne’a (3,0 i 0,6% wobec ok. 21%). Kolumbijczyk oddawał strzał co 114 minut (Keane – co 187), ale nie jest tak pewny składu jak Anglik, któremu udało się zdobyć 3 bramki przy 15 strzałach z boxa, 6 celnych i xG = 1,61.

Firpo (LEE) – zajmie miejsce Alioskiego i ma potencjał, by fruwać w tę i we w tę lewą flanką. Póki co czekamy, ale nie zdziwiłbym się, gdyby były grajek katalońskiego kurwidołka miał dwucyfrowe posiadanie w którejś części sezonu (póki co 1,1%).

Soyuncu (LEI) – ledwie 10 strzałów w sezonie (3 celne). Mało.

Ritchie (NEW) – nie.

Vestergor/KWP/Perraud (SOU) – jak wyżej.

Reguilón (TOT) – 20 strzałów (11 z boxa) i 17 szans stworzonych (4 setki). Kupienie go do składu to przyzwolenie na relację BDSM. Trzeba lubić. Słówko o obronie Tottenhamu – 324 dopuszczone strzały z boxa (8. najgorszy wynik) i inne statystyki plasujące Koguty w środku tabeli nie napawają optymizmem.

Aurier (TOT) – mimo 640 minut mniej na boisku niż Reguilón wypracował o 1 szansę więcej niż Hiszpan (i o 2 setki więcej). Z 15 strzałów (10 z boxa) do bramki wpadły dwa. Miejsce w składzie pozostaje jednak niepewne – niektórzy zdążyli już pewnie zapomnieć, ale to właśnie w tym klubie gra Doherty. Ryzyko jest odzwierciedlone w posiadaniu – 0,6% wobec 2,8% Reguilóna.

Coufal (WHU) – ilekroć na niego patrzę, nie zdaje wewnętrznego eye testu. Tymczasem statystyki ma wyborne: 15 strzałów (10 z boxa) nie przyniosło mu co prawda bramki mimo xG = 1,27, ale najważniejsze i tak jest 45 szans stworzonych, w tym aż 9 setek. Te 9 asyst Czecha nie wzięło się więc znikąd. W dodatku braterska więź z Souckiem dodaje mu +10 do zajebistości. Dorzućmy niezłe fixy i otrzymujemy wytłumaczenie 15,2% posiadania. Zdecydowane podium defów 5.0.

Dawson (WHU) – wszedł z buta do West Hamu i z zaskoczenia dawał grube punkty. Strzał co 120 minut, 15 prób z boxa, 5 celnych i aż 3 bramki. Nie spodziewam się powtórki, ale początkowo transfer wydawał mi się bez sensu, a wyszło w porzo.

Semedo (WOL) – nie można zakończyć tekstu Nelsonem Semedo.

Saiss (WOL) – drugi potwór SFG. Strzał co 86 minut, aż 23 próby z boxa (więcej tylko Dunk i kwadratogłowy), 11 celnych, 3 bramki, a to wszystko w 2400 minut na boisku. Przy defensywnych statystykach środka tabeli największym przeciwnikiem Marokańczyka są więc pierwsze mecze lei – TOT – MUN.