Tydzień temu zanotowałem swoją siódmą zieleń z rzędu. Dziękuję rodzinie, bez której nie byłoby mnie tutaj, Jessiemu Lingardowi i Jezusowi Chrystusowi. Zmotywowany niesamowitymi osiągnięciami postanowiłem znów przekazać odrobinkę swojej wiedzy. Niczym Sheldon Cooper, wspaniałomyślnie nie pobieram za to opłat.

GW 31 to ta kuzynka, z którą spotykasz się tylko dlatego, że wypada. Niby nie chcesz, ale musisz. Jest jak rodzinny obiad, na który wcale nie masz ochoty, bo nie masz żadnych argumentów. Nagle fixy i rotacje wyglądają tak, że nic tylko wywiesić białą flagę. No ale Polacy nie Francuzi, swoje muszą pokazać. A zatem…

Co trzeba zrobić? Wolves. Wilki mają znakomity kalendarz. Fulham (A), Sheffield (H), Burnley (H), West Brom (A), Brighton (H) i dopiero za setki lat Tottenham. Ten terminarz wręcz błaga o umieszczenie w składzie któregoś z chłopców Nuno. Zacząłbym od obrony. Conor Coady (4.8) i Romain Saiss (4.9, sześć spotkań w podstawie z rzędu) to najlepsze opcje. Groźni przy stałych fragmentach, mogą coś wsadzić lub odbić piłkę do kolegów. Zachęcam, polecam ten styl życia. Idziemy wyżej, a tam… Pedru Neeetu.

Pedro Neto, bo o nim tu mowa kosztuje zaledwie 5.7, więc to ruch bez wad. Można podmienić za Raphinhę, przed którym wyrosną popularne ciężary.

Po drugie – West Ham. Jessie Lingard jest Bogiem, a ja jego prorokiem. Pozdrawiam garreta Marcina Bulskiego. Zapunktował mi ostatnio nawet z ławki, wyczuwając resta Guendogana. Gość stał się mieszanką Ronaldinho i Lamparda. Nie wiem jak to się stało i nawet tego nie spróbuję zrozumieć.

  • Ale panie profesorze, oni grają z Leicester! – krzyknął pan maruda, który zawsze psuje wszystkim zabawę.

Może i tak, ale potem Młoty grają z samymi dołami, wyłączając Chelsea, która ostatnio przyjęła piątkę od West Bromu. Brać Lingarda (6.3), może Cresswella (5.9) i Bowena (5.9).

Co można zrobić? Umówić się z fryzjerem na kawę, choć rządzący za to karcą. A tak poważnie, można ufać Manchesterowi City. Niestety (choć fani United uważają inaczej) Obywatele nie rozstrzygnęli sprawy awansu do 1/2 LM w pierwszym meczu z BVB i grozi nam konkretna rotacja. Z Dortmundem nie grał od początku Sterling (11.3). Dziurawa obrona Leeds wręcz błaga o umieszczenie kogoś z talii Guardioli. Można też kombinować z Jesusem (9.2). Dla najodważniejszych kapitanowanie kogoś z City. KdB i Guendogan byliby fantastycznymi opcjami, gdyby nie te wścibskie dzieciaki, gdyby nie ta Liga Mistrzów, która już w środę znów zatrudni Manchester.

Można też iść w takich asów jak Danny Ings (8.4) lub Krzyś Drewno zwany Chrisem Woodem (6.2). Pierwszy zagra z lubiącym przyknurzyć w obronie West Bromem, a drugi może być elementem taktyki vs Newcastle, którą stosuję w tym sezonie z powodzeniem. W ogóle Burnley u siebie ze Srokami to fajny sposób na różnicę. Mee (4.9) czy Lowton (4.4) mogą tam coś dać z przodu i grozi im także czyste konto. Z tym że to raczej jednorazowy strzał. Później Manchester United (A), Wolves (A) i West Ham (H). Niezbyt ciekawie.

Fajnie wygląda też Liverpool, który za chwilę wypiszę się z Ligi Mistrzów i będzie musiał wytoczyć największe działa na ligę. Jota (6.9) może ukuć z Aston Villą. Kapitan? Czemu nie.

Czego nie wolno robić? To jest taka kolejka, że się nie podejmę. Jak to śpiewa Farben Lehre – “Halo, czy dobrze słychać? Tu stacja wolność. Nadaje komunikat – od dzisiaj wszystko wolno”. Nawet Brewster na kapitanie.

Ja osobiście idę w Wolves. Saiss za Dallasa i być może Neto za -4 za Raphinhę. Z ruchem numer dwa będę zwlekał do samego końca. Mojego lub jej. Na kapitanie Kane lub Messi Lingard. A u was? Zielonych!