Pierwszy raz od dziewięciu kolejek zaliczyłem czerwoną strzałkę. Spadłem na 102k w overallu. Czuję się jak Jarosław, zdradzony o świecie. John Stones to nazwisko, które to do tego doprowadziło. Kto poprowadzi mnie i być może również was w kolejnej podróży?

Przed nami BGW, w której nie skorzystamy z graczy Manchesteru City, Tottenhamu, Southampton i Fulham. To z tych pierwszy jest Jan Kamienie. Sprawca mego upodlenia, obiekt mej zemsty. Co można z nim zrobić? Trzeba go dyscyplinarnie wypieprzyć. Nie będę cytował dosłownie Jana Tomaszewskiego, bo jesteśmy przed 22;00 i w tę grę grają dzieci. Stones opuści co najmniej dwie kolejki (+ obecny BGW bez Manchesteru City).  Za niego proponuję ekskluzywne postaci takie jak Timothy Castagne (5.7, Crystal Palace w domu), Romain Saiss (5.0, Burnley w domu). Ten pierwszy potrafi dograć i czasem zmarnować setkę, a ten drugi strzela z guwki, łapie też BPS-y. Pozdrawiam Darię Milczarek. Nagramy coś razem, wierzę.

Jak w waszym banku bida aż piszczy, to możecie pójść po niskobudżetowe opcje z Brighton. Dunk 4.9, Veltman 4.4, Dan Burn (4.2, zwany też zabójcą Dallasa) jadą sobie na piknik mecz do Sheffield. Szable zapowiadają walkę do końca o zachowanie twarzy, ale mam wrażenie, że ich twarz będzie brzmiała znajomo.

A ofensywa? Kto na kapitanie? Kto strzeli z osiem bramek i zaliczy cztery asysty? Idźcie w Leicester (Iheanacho 6.1 może wam zmarnować dwie setki, ale i tak trafić w tym samym meczu w prostokąt) i Manchester United (ostatnio 6 bramek z Leeds) z Greenwoodem (7.1) na czele. Można tez próbować opaskę dla Bruno, ale ten ostatnio ledwo zipie. Portugalczyk w pierwszym starciu z ferajną Bielsy zaliczył 2+1, więc nie wolno go lekceważyć. Nie zapominajcie o Aston Villi. Watkins chętnie zrobi West Bromowi z dupy jesień średniowiecza. Do bramki koniecznie Martinez, a można jeszcze spróbować różnicy McGinnem (1,1% posiadania, 5.9 cena!)

Na pole position w walce o miejsca w składzie powinien się wysunąć Liverpool. Tak, to te hultaje, które obok Manchesteru United, Manchesteru City Arsenalu, Tottenhamu i Chelsea chciały nam spieprzyć do Superligi. Okazuje się, że się nie udało i trzeba spróbować pograć o top 4. Jeżeli macie budżet i nie musicie hitować po -8, -12, sprowadźcie sobie Salaha, Trenta, Mane czy Jotę. Dla lubiących ryzyko, Robertson zamiast TAA. A jak już rzuciliście się w wir zakupów, to zapraszam po opaski dla panów. Ja sam daje ją bocznemu obrońcy. Jestem człowiekiem z miasta. Niczego się nie boję, choć przy strzałach Salaha będę zamykał oczy.

Aha jeszcze jedno – jeśli nie musicie sprzedawać graczy Spurs, to raczej tego nie róbcie. Owszem, Kane (możliwy powrót na Sheffield) i Son myślą teraz przede wszystkim o finale pucharu Ligi z ekipą Guardioli, ale później podejmą Szable i z dużą dozą prawdopodobieństwa zrobią im forsowanie Odry Wałem Pomorskim. Zarówno Anglik jak i Koreańczyk to potencjalne opaski. Zdecydowanie mniej oporów miałbym przy sprzedawaniu Obywateli. Oni nadal śnią o Lidze Mistrzów, więc grożą nam znane i lubiane rotacje.

Powodzenia kochani i zieloności!

Skład FC Night Mistress; Martinez – Saiss, Shaw, Trent (c), Dunk – Bruno, Greenwood, Lingard, Havertz – Watkins, Iheanacho