Home FANTASY PREMIER LEAGUE Niszowy wybór – GW4

Niszowy wybór – GW4

0

Trójka poza radarem.

Raul Jimenez – 7.4. Posiadanie 3.4%

Każdy z meczów Wilków w tym sezonie kończył się rezultatem 1-0 dla rywali. Po obejrzeniu tych spotkań od razu nasuwał się wniosek, że z przodu zaraz zacznie coś wpadać i według mnie jak ktoś ma zacząć strzelać w Wolves to zdecydowanie Raul, bo ani Trincao ani Adama nie wyglądają na gości, którzy mieliby robić za główne strzelby drużyny Bruno Lage’a. Jego właśnie w tym wszystkim najbardziej szkoda, nie miał żadnego wpływu na te zmarnowane sytuacje, no i na strzał Greenwooda również. Też niektórzy powiedzą, że miał pecha, bo gol United mógł zostać nieuznany. Optymizmem napawa kalendarz, bo tam jest naprawdę obiecująco i jak ma ruszyć maszyna z przodu to zdecydowanie podczas takich starć. Jeszcze wspomnijmy, że każdy przeciwnik w 3 pierwszych kolejkach był niewygodny (Leicester, Spurs, Manchester United).

Nicolas Pepe – 7.2. Posiadanie 1.4%

Po tym jak Arsenal był kompletnym memem początku sezonu i nie bronił się praktycznie niczym, a w internecie pojawiały się jedynie  prześmiewcze posty o spadku do Championship itp. to teraz jest okazja, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Kibice Arsenalu mówią, że dopiero teraz się dla nich rozpoczyna sezon. I jest w tym ziarenko prawdy, bo wraca wielu ważnych graczy. W dodatku przeciwnikiem jest Norwich na własnym boisku, więc ciężko o lepszego rywala na odkucie się.

10 goli i 3 asysty – to dorobek Pepe z poprzedniego sezonu, wygląda to całkiem nieźle. Drugim Alexisem Sanchezem na razie nie będzie, ale intrygującą różnicą owszem. Co prawda nie wygląda najlepiej na początku, więc jest na razie zagadką. Tylko jak nie z Norwich to z kim?

Andreas Christensen – 5.0. Posiadanie 3.2%

36 czystych kont w ostatnich 44 meczach klubowych i kadrowych. Kosmos.

Przed erą Thomasa Tuchela raz grał świetnie, a drugi raz grał okropnie i wielokrotnie wypominano mu “sylwetkę gimnazjalisty”. Jednak po zmianie trenera jego forma się ustabilizowała i w końcu gra na miarę własnego potencjału, który drzemie w nim od wielu lat. Do FPLa nie jest on najciekawszą opcją, można wręcz rzec, że jest nudny. Jednak Chelsea może być maszyną do czystych kont oraz Duńczyk może zbierać przy tym bonusy. Oczywiście jest zagrożony rotacją, ale nie ma tańszego obrońcy The Blues, który jest tak blisko wyjściowej 11.