Uma tnie równo.

Jedna kolejka. Jedna pieprzona kolejka, kapitan Aubameyang vs kapitan Salah; i menedżer Brigate Rossonere ma niemal tyle samo punktów co dotychczasowy lider.

Z wynikiem 94 punktów z 16 na 5 miejsce wbija Rataj. Chaotycznie i na wariata. Niczym trącona kula bilardowa rozbija zastany porządek, po czym zarzuca nogi na stół i szuka wzrokiem Fecha. Ten spada jeszcze niżej na 17 pozycję; wraz z nim lecą Tomasz Fąferek i jeszcze niedawno chwalony menedżer KillerMachine. Jedyną oazą spokoju przy biesiadnym stole, azylem na wzburzonym morzu, światełkiem pokoju i symbolem rmf classic pozostaje drużyna Kessel Run. Miejsce ósme w top10 obronione. Wyróżniamy jeszcze STUmilowy Las Dominiki, zgrabny awans z 19 na 10 miejsce, kapitan Auba i pierwsze złote czcionki w historii LMS. Teraz czas na Umę:

Cięcie trochę bez historii. Bez spektakularnych gleb, przewrotek czy innych fikołków. Próbowali Adam, Irek i Michał z Aubą (c); kierownik Dzięcieliny Pała z KDB (c); Krystian poleciał z Pulisicem na C a Marcin z Jotą. Różnice są już tak niewielkie, że trafiona opaska nie wystarczy. I chyba tyle. Dzisiaj na szybko. Nowy dzień, nowe możliwości aby rozwalić sobie skład. Po następnej kolejce ścinamy 6 dusz, potem następne 6, dalej 5, zostają 3 i wygrywa 1.

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA