Uma tnie równo.

Piękny poranek. Może niekoniecznie dla pechowej dziesiątki. Ale cudowny. Tymczasem biesiada turnieju Last Man Standing powolutku gaśnie.

Na pierwszym miejscu umacnia się Michał. 92 punkty, opaska na Salahu – lojalność i zaufanie. Dodatkowe kudosy za punkty Chilwella i Ritchiego. Trwa zażarta szarpanina o drugie miejsce; 73 punkty Artura szału nie robią, ale wystarczyły na wyrwanie drewnianego stołka spod FC Portalanni. Konsekwentnie cisną Tomasz Fąferek i Jakub Kirsek. Ten drugi z wynikiem 98 punktów przeskoczył nawet przeskromnego kronikarza aktualnej edycji LMS. Z trunkami i wyżerką chwilo żegna się CroXu, mój druh wypada z top10 i śladami Rataja za moment wpadnie pod ostrze Umy. Dwa ostatnie miejsca to imponujące awanse. Z 20 pozycji na 9 wbija KillerMachine – fak me, nazwa drużyny celnie dobrana. 97 punktów na free hicie, imponujący wynik. Ahoj przygodo chciałoby się wykrzyknąć. Top10 zamyka Grzegorz Kotlarski również z 97 punktami GW31 i opaską Salaha. Wg legitnych i oficjalnych tabel FPL dziesiąty, ale tyle samo punktów ma gorąca gwiazda ostatnich kolejek szczecińska bestia Fechu oraz upadły  CroXu. Będzie się działo.

Tniemy.

No słabe te wyniki Panowie. 68 punktów, hit za minus 12 i odpada Arsen Lupin. Mamy na końcu ostrza nareszcie kolegę Kamila – czatowego Blau; po 66 oczek ugrali Andrzej i Konrad – game over men. Uma śmiga, obraca się, tnie zza ramienia i ubija najlepszego Polaka minionego sezonu – Tomasza Pyszyńskiego, drugi ruch kataną odprawia uznany Cartel Ortegi; redaktora niszowego Bloga fantasypl Macieja Netza; lidera ze Swarzędza oraz Macieja i Krzysztofa. Morituri de salutant. Po 32 kolejce wycinamy następną 10.

Honourable mention: Adam Mikoś z opaską na Dohertym; upadek Rataja z 6 miejsca; Kapitan Aubameyang ściętego Konrada Zaborka i opaska Richarlisona również wyciętego równo z asfaltem Andrzeja Bannacha, oraz 100 punktów Adama Lasona z Bruno (C).

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA