Oddajmy głos procentom.

W trakcie meczu Chelsea-Norwich miałem wielką ochotę założenia Twittera tylko po to, by wylać na nim wielką falę rozczarowania spowodowanego grą The Blues. Moje wrażenia z tego meczu idealnie oddaje komentarz jednego z kumpli, który stwierdził, że brakowało mu tylko czekającego na zmianę Błaszczykowskiego. Komuś jeszcze starcie podopiecznych Franka Lamparda z Kanarkami momentami przywodziło na myśl mecz Polska-Japonia?

Tyle jeśli chodzi o ogólne impresje, teraz przed nami długa kolejka w trakcie której Arsenal, City, United i Chelsea zagrają również swoje mecze w ramach FA Cup. Bardzo ciekawie w kontekście europejskich pucharów zapowiadają się starcia Liverpoolu z Chelsea na Anfield oraz Tottenhamu z Leicester na Tottenham Hotspur Stadium. Końcówka sezonu jest o tyle ciekawym czasem, że w sytuacji, gdy niektóre drużyny rozpaczliwie potrzebują teraz punktów, inne nie grają w sumie o nic. Warto zwrócić na to uwagę szukając optymalnego zawodnika na opaskę.

Z uwagi na wakacyjny wyjazd tym razem wpis ogranicza się do wrzucenia przewidywanych szans na bramkę oraz zachowanie czystego konta. Zresztą, po trafieniu Salaha przeciwko Brighton moja forma w dwóch ostatnich kolejkach i tak spadła. Oby tygodniowe podładowanie baterii poskutkowało złotym strzałem przed finałem sezonu, przed którym postaram się wrzucić już normalny wpis. A tym czasem, jedyne co mogę polecić to kierowanie się jednym z przewodnich haseł bloga.

Powodzenia, samych zielonych strzałek.

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA