It’s the most wonderful time of the year.

Wsród wielu powodów, dla których okres świąteczny jest czasem tak wyjątkowym, każda osoba śledząca na codzień Premier League z pewnością wymieni min. Boxing Day. 9 spotkań. Zaczynamy o 13:30 starciem Tottków z Mewami, kończymy późnym wieczorem hitem kolejki, podczas którego w Leicester Lisy zmierzą się z Liverpoolem (następnego dnia mamy jeszcze świąteczne poprawiny w postaci meczu Wilków z City). Spokojnie można powiedzieć, że bez względu na ostateczne rezultaty ten dzień co roku jest swoistym prezentem adresowanym fanom najlepszej ligi świata.

Cóż, Boxing Day w czwartek, dziś mamy jednak wigilię i wierzę, że nawet najbardziej zafiksowane na punkcie FPL-a osoby mają na głowie ważniejsze sprawy niż knucie w swoich składach i intensywne poszukanie optymalnych opasek (sic!). W związku z tym, starając się ułatwić wybór zapraszam na króciutki przegląd najlepiej zapowiadających się opcji kapitańskich, do przeczytania z wokalem Georga Michaela w tle, akurat pomiędzy lukrowaniem pierniczków, czy podsmażaniem pierogów, a dekorowaniem choinki.

Abraham – pomimo blanka w 3 ostatnich kolejkach Tammy wydaje się być jednym z bardziej racjonalnych wyborów. Chelsea zmierzy się u siebie z Soton, które po raz ostatni zachowało CS-a w 5 kolejce przeciwko Sheffield. W trakcie swojej niechlubnej miniserii Tammy oddał 9 strzałów, w tym 2 celne i parę razy był bliski wpisania się na listę strzelców. Przełamanie w końcu nastąpi. Faworyt bukmacherów (59%).

Grealish – najdzielniejszy Lew Birmingham. Optycznie ma momenty, w których wygląda świetnie. Domowe statystyki również grają na jego korzyść – pomijając mecz z LFC, w którym pauzował, 4 ostatnie spotkania na Villa Park bez blanka (dał w nich w sumie 33 pkt.). Teraz zmierzy się w arcyważnym spotkaniu z Norwich, które do tej pory zaliczyło jedynie 2 CS-y. W ostatniej kolejce opaskę Grealishowi zdecydował się dać min. redaktor Kane i wyszedł na tym zdecydowanie lepiej od sporej części redakcji, która szukała szczęścia np. wsród Kogutów (pozdro Dele). Przeciwko Soton oddał 3 celne strzały, 1 z nich zamieniając na bramkę, do tego zaliczył 4 udane dryblingi i wykreował 7 sytuacji. Kanarkom do tej pory strzelał 2 razy w 4 spotkaniach. Test Norwich zweryfikuje, czy Kapitan Jack będzie w stanie wydobyć swój bordowy okręt ze strefy spadkowej i dobić nim do portu “utrzymanie”.

KDB – przeciwko Leicester Belg zaprezentował nam tak naprawdę swój sezon w pigułce (7 szans stworzonych + 4 strzały, w tym 2 celne, skończył jednak jedynie z 4 pkt.). Potencjał na tłuste punkty jednak jest i dobitnie pokazało to niedawne spotkanie z Arsenalem. Teraz wyjazd do Wolverhampton na mecz z Wilkami, które pokonały już nieoczekiwanie w tym sezonie Obywateli (grających jednak wówczas bez Kevina). Maszynka Guardioli w ostatnich 2 spotkaniach wyglądała naprawdę nieźle, więc wybór Belga może okazać się strzałem w 10 (o ile Pep nie ma dla nas niechcianego świątecznego prezentu).

Salah/Mane – Liverpoolczycy wracają na boiska Premier League w glorii najlepszej klubowej drużyny świata i od razu czeka ich ciężki test w postaci wyjazdu do Leicester. W 3 ostatnich kolejkach obaj panowie po razie pauzowali, nie przeszkadzało im to jednak zgromadzić odpowiednio 29 i 21 punktów. W tym samym czasie, Lisy zaliczyły 3 kolejne mecze bez CS-a (tracąc w sumie 5 bramek). Do tej pory Mo 3 bramki w 5 grach, a Mane 4 gole i 3 asysty w 10. Według buków odpowiednio 39% i 37%.

Vardy – Leicester przegrało wprawdzie 3-1 z City, jednak Jamie zrobił co do niego należało. Bramka, 3 bps-y, 9 pkt. Przechuj. 10 kolejnych spotkań bez blanka (w tym czasie 96 pkt.). Ostatni pusty przelot zaliczył w gw8 właśnie przeciwko Liverpoolowi. Zobaczymy jak na podopiecznych Kloppa podziałała podróż do Kataru. Od wejścia do składu Gomeza gra defensywna The Reds wygląda lepiej i o bramkę może nie być tak łatwo, jednak wątpię zarówno żeby spędzało to sen z powiek Przechuja, jak i żeby odebrało mu to świąteczny apetyt. Wyjdzie i zrobi swoje – jeśli będzie chciał, to strzeli. Przeciwko Liverpoolowi robił to już 7-krotnie w 10 spotkaniach (dodając 1 asystę). 43%

Kane/Alli – przeciwko Chelsea zawiedli, teraz będą mieli okazję odkuć się przeciwko Mewom. Niezbyt uśmiecha mi się wprawdzie ustawianie opaski na 13:30, bo przy ewentualnym blanku cały Boxing Day będzie popsuty. Może się jednak okazać, że Koguty udowodnią, że seria lepszych spotkań pod wodzą Mourinho nie było jedynie efektem nowej miotły i gwiazdy Tottenhamu przyniosą swoim menadżerom tłuste punkty jako spóźniony prezent pod choinkę. Brighton ostatni raz zaliczyło CS-a w gw11 przeciwko Norwich. Książę strzelał 3 razy w 5 meczach, Dele ma 1 asystę. Harry zdaniem ekspertów 52% na powiększenie swojego dorobku, Alli 32%.

Ings – Danny ma za sobą wielki mecz przeciwko Aston Villi, teraz czeka go wyjazd do do Londynu na mecz z Chelsea. Kolejkę temu powiedziałbym, że patrząc na grę obronną The Blues jest to dobra szansa na powiększenie dorobku strzeleckiego, jednak popis defensywny przeciwko Totkom powoduje, że powinniśmy być chyba ostrożniejsi w osądach. W 5 dotychczasowych spotkaniach trafił raz.

Auba – z Evertonem blank i zjazd do szatni w 77 minucie. Wyjazd do Bournemouth wydaje się spoko fixem (ostatni domowy CS Wisienek to gw11 z United), ale zobaczyłbym chyba najpierw, co Arteta zrobi z Kanonierami, bo do poprawy jest dużo. Do tej pory trafiał 2-krotnie. 50%.

Ster – mimo 15 punktów w ostatnich dwóch meczach w zestawieniu chyba głównie za nazwisko. Jakoś nie zachwyca, niemniej wspomnieć wypada. Do tej pory jedynie 1 asysta przeciwko Wilkom. 40%

Pukki – ostatnio wprawdzie blank, ale generalnie grudniowa forma przyzwoita, w przeciwieństwie do formy defensywy The Villans pod nieobecność Mingsa. Dotychczas 1 trafienie. 44%.

Jimenez – City ma swoje problemy w obronie, Meksykanin ma swoją regularność (jedynie 1 blank w ostatnich 8 grach). W 3 meczach przeciwko Obywatelom 2 asysty.

Poza tym, jeśli nie boicie się rotacji szalonego Katalończyka można próbować z Mahrezem. Opcją są też na pewno grający na Old Trafford z Newcastle Rash i Martial, a także podejmujący u siebie Watford Lord Lundstram.

Ja jeszcze nie wiem, ostateczną decyzję podejmę pewnie w środę gdzieś pomiędzy sernikiem, a makowcem. Serce mówi Kapitan Jack. Rozum Tammy. Gdzieś pojawia się też nazwisko Salaha…

Na koniec chciałbym dołączyć do redakcyjnych życzeń. Zdrowych, spokojnych Świąt spędzonych wsród najbliższych. A Boxing Day? Przynajmniej tylu bramek, co 56 lat temu 😉