Powroty

Mo i Harry w końcu odpalili (w tym miejscu zwracam honor wszystkim, którzy wspominali o Księciu w komentarzach pod moim ostatnim postem – Harry pokarał wątpiących), Vardy i Son potwierdzili świetną dyspozycję, Sterling wciąż rozczarowuje, Mane został w boksie. Wnioski z gw16 wyciągnięte. Co czeka nas tym razem i na kogo warto postawić?

Vardy – ostatni blank w gw8 przeciwko Liverpoolowi. Od tego czasu 11 bramek, 3 asysty i 82 pkt (więcej niż Sterling przez cały sezon). Teraz czeka go test Norwich u siebie. 66%. Do tej pory przeciwko Kanarkom 1 gol i 1 asysta w 2 spotkaniach.

Abraham – pokonany i pojmany w niewolę przez barbarzyńców z Goodison, tym razem szykuje się na wiśniobranie na Stamford Bridge. Z Evertonem rozczarował, ale niewiele brakowało, a zamiast z blanka mógł kończyć pojedynek przeciwko The Toffees z dubletem. Bournemouth ostatni raz zaliczyło CS-a 2 listopada przeciwko United, w kolejnych 5 kolejkach 11 straconych bramek. 62%.

Salah/Mane – duet skrzydłowych w sobotnie popołudnie podejmie u siebie Watford. Faraon przeciwko Bournemouth zaliczył trzecią w tym sezonie dwucyfrówkę, a potem w środku tygodnia w Salzburgu najpierw zorganizował jednoosobowy festiwal nieskuteczności, by w drugiej połowie popisać się pięknym trafieniem z niemal zerowego kąta. Może nie jest to jeszcze Salah, przed którym w dwóch ostatnich sezonach drżał cały FPL-owy świat, ale Egipcjanin wraca. Mane z Wisienkami odpoczywał, we wtorek asystował zaś przy bramce Keity, podobnie do Mo był też naprawdę aktywny. Przeciwko Watfordowi Salah trafiał 6 razy i 2 razy asystował w 4 spotkaniach, Mane 5 bramek i 3 asysty w 7 grach – obaj mają dobre wspomnienia związane z Szerszeniami. Odpowiednio 55% i 54%. Jeżeli coś mogłoby niepokoić, to ryzyko, że mając na horyzoncie wylot na klubowe mistrzostwa świata, Klopp będzie oszczędzał w sobotę swoje gwiazdy.

Son/Kane/Dele – wyjazd na Molineux nie jest najprostszym możliwym fixem, ale Tottenham od przyjścia Mourinho z przodu wyglada naprawdę dobrze (12 bramek w 4 spotkaniach). W 5 ostatnich grach Son dał 3 dwucyfrówki. Dele od zmiany trenera jeszcze nie blankował, a Harry z 2 bramkami okraszonymi asystą został najlepszym zawodnikiem gw16. Koreańczyk 2 asysty w 1 spotkaniu przeciwko Wilkom, Książę 2 bramki w 2, Alli również grał 2 razy, jednak bez rezultatów.

KDB – Arsenal dla zawodników ofensywnych zawsze jest dobrym fixem. Szkoda trochę w tym sezonie Kevina. W derbach oddał 4 strzały, stworzył 5 sytuacji, a skończył z 1 pkt. Wpisuje się to w pewnym sensie w ogół jego ostatnich występów – zasadniczo ciężko mu coś zarzucić, jest aktywny, stara się ciągnąć grę Obywateli, ale nie znajduje to wielkiego odzwierciedlenia w liczbach – ostatnie 6 spotkań to 2 bramki przy aż 4 blankach (duży w tym udziel jego niechcących współpracować kolegów). Zawodnicy City w końcu zaczną trafiać, a wtedy stworzone sytuacje przekształcą się w dające punkty asysty. Może tym razem? Do tej pory 2 bramki i 2 asysty w 10 grach.

Rashford – United nieoczekiwanie zwyciężyło w derbach Manchesteru, a Rash po raz kolejny wpisał się na listę strzelców. W sumie, 5 kolejnych spotkań kończył bez blanka. Tym razem Everton u siebie. The Toffees ostatni raz zaliczyli CS-a w gw9 przeciwko West Hamowi, ostatniego wyjazdowego CS-a w gw1 na Selhurst Park. 43%. Z Evertonem grał 6 razy, jednak bez rezultatów.

Ings – 5 kolejnych spotkań z bramką, zawsze kiedy trafiał łapał też bonusy. Tym razem West Ham u siebie. Pomijając nieoczekiwaną wygraną z Chelsea, gra obronna Młotów od kontuzji Fabiana delikatnie mówiąc nie zachwyca (21 bramek straconych w 10 grach, w tym czasie tylko 1 CS). 42%. Grał przeciwko West Hamowi – bez efektów.

Auba – 4 mecze przeciwko Obywatelom, jednak ani razu nie wpisywał się do protokołu. 35%. Ostatnio dobry występ przeciwko West Hamowi (gol, asysta, 3 bpsy, 12 pkt.).

Poza tym, można oczywiście próbować kogoś z ataku City (Sterling? Jesus?), choć notoryczne problemy ze skutecznością mogą być źródłem wielkiej frustracji (zwłaszcza Ster może być w tym sezonie dla niejednej osoby przyczyną łysiny). Zważywszy na test Norwich, ciekawym pomysłem może być też ktoś z ofensywy Leicester (Maddison? bardziej niszowo i ryzykownie może Ihenacho?), choć jeżeli ktoś liczy na rzeź Kanarków i tak najsensowniejszy wydaje się chyba Jamie. Patrząc na przewidywania dotyczące szans na CS-a, można też kombinować z wahadłami Liverpoolu (49%) lub Lisów (47%).

Opcji niby jest sporo, ale podejrzewam, że w weekend i tak w większości spotkamy się na imprezie u Jamiego.