Zaczynamy zabawę!

Niepozornie, po cichutku, w cieniu przerwy reprezentacyjnej, powoli wraca Premier League. Pierwsza kolejka ogranicza nam nieco pulę zawodników, których możemy rozważać w kontekście opaski, ponieważ z uwagi na pauzę City i United nie będziemy mogli skorzystać z usług m.in. KDB, Sterlinga, czy Bruno.

Dla chcących grać bezpiecznie, w myśl zasady “na początku byle nie stracić”, najsensowniejszą opcją wydaje się być Auba. Gabończyk zakończył miniony sezon z 22 bramkami i 5 asystami, które przełożyły się na 205 punktów. Dokładnie tyle samo oczek zaliczył w sezonie 18/19. Jest powtarzalność, a trzeba pamiętać, że tym razem dostaje też punkt extra na każdej zdobytej bramce i w przypadku zachowania czystego konta. Arsenal na wyjeździe zmierzy się z Fulham, które w w Championship straciło 48 bramek, w tym 26 u siebie. Wciąż nie jesteście przekonani? Auba grał z The Cottagers 2 razy (w tym dwa razy wchodząc z ławki) i zaliczył 3 bramki i asystę.

Co jeśli nie Auba?

Mane i Salah zagrają u siebie z Leeds. Defensywa Pawi wyglądała w zeszłym sezonie lepiej od tej, którą mogło pochwalić się Fulham. Podopieczni Bielsy stracili 35 bramek, w tym 21 u siebie. Mane i Salah? Odpowiednio 18 bramek, 10 asyst i 221 punktów Senegalczyka oraz 19 bramek, 10 asyst i 233 punkty Egipcjanina. Według buków odpowiednio 48 i 55%.

Pozostając w klimacie “gramy na beniaminka” na pewno warto zwrócić uwagę na Vardiego. Lisy w końcówce ubiegłego sezonu zaliczyły wprawdzie zjazd, który kosztował je miejsce w Lidze Mistrzów, ale wyjazd do West Bromu wydaje się być idealnym spotkaniem, by dobrze wejść w nową kampanię. Na zapleczu Premier League The Baggies stracili 45 bramek, w tym 27 u siebie. Przechuj jak wiadomo z 23 bramkami wywalczył koronę króla strzelców, dokładając do tego 7 asyst. 46%.

Na wyobraźnię wszystkich fantasy managerów z pewnością działa ofensywa transferowa, która w bieżącym okienku odbyła się w Chelsea. The Blues, na zakończenie pierwszej kolejki zmierzą się na wyjeździe z Brighton. Mewy w minionej kampanii straciły 54 bramki, dokładnie po połowie u siebie i na wyjeździe. Jeśli szukalibyśmy opaski w Chelsea, najsensowniejszym wyborem wydaje się być Werner. Kiedy pod koniec sierpnia podopieczni Franka Lamparda mierzyli się w meczu towarzyskim z Brighton zagrał on 60 minut, okraszając swój występ bramką. Z 54% ma trzecie miejsce po Salahu i Aubie. Z minusów? Na pewno kwestia tego, że Niemiec dopiero rozpoczyna swoją przygodę na angielskich boiskach, choć gdybyście niepokoili się jego potencjalnie słabym zgraniem pamiętajcie, że przepracował on w Londynie cały okres przygotowawczy. Ja mimo wszystko z opaską chwilę bym poczekał. Całkiem prawdopodobne, że Werner odpali już teraz, ale galaktyczny projekt Lampsa, choć na papierze wygląda bardzo mocno, być może będzie potrzebował czasu na zgranie. Choć posiadanie Wernera to aż 47%, to nie będzie on raczej najpopularniejszą opaską.

Tottenham u siebie zagra z Evertonem. Choć podopieczni Mourinho w ofensywie nie zawsze zachwycają, to Kane Son są zawodnikami, obok których ciężko przejść obojętnie. Everton w minionym sezonie stracił 56 bramek, w tym aż 35 na wyjeździe. Anglik przeciwko The Toffies zdobył 9 bramek w 10 spotkaniach, teraz dostaje 47% na poprawienie tego bilansu. Koreańczyk 3 bramki, 3 asysty i pamiętna czerwona kartka w 4 spotkaniach. Opierając się na jego dotychczasowych poczynaniach należałoby więc stwierdzić, że jest to inwestycja ryzykowna, acz dająca nadzieje na pokaźny zwrot. 33%.

Nie należy zapomnieć również o jednym z bohaterów ubiegłego sezonu, Dannym Ingsie, który w Londynie zagra z Crystal Palace. Orły po wznowieniu ligi zdobyły raptem 4 punkty w 9 spotkaniach, tracąc w nich 18 bramek. Ings zanotował w tym samym czasie 7 bramek i 1 asystę. Ogólnie, na przestrzeni całego sezonu było ich zaś odpowiednio 22 i 2. Przeciwko Palace 3 trafienia i 1 asysta w 7 starciach. 43%.

Poza tym, Jimenez zagra na wyjeździe z Sheffield. Nie jest to łatwy teren, lecz Meksykanin wielokrotnie pokazywał już, że nie należy go lekceważyć. Odważni mogą próbować też eksperymentów z nowymi nabytkami Chelsea (Havertz? Ziyech?).

Dla mnie wybór na pierwszą kolejkę jest prosty. Generalnie lubię nieco zaryzykować, co więcej, jak pokazał zeszły sezon, niejednokrotnie właśnie szukając niszowej opaski / nieszablonowego transferu udawało mi się nieco odskoczyć w overallu, podczas gdy bezpieczne granie często kończyło się frustracją i rozczarowaniem. Mimo wszystko, GW1 rządzi się swoimi prawami. Chodzi w niej, moim zdaniem, przede wszystkim o to, żeby za dużo nie stracić i mieć fajną pozycję wyjściową do ataku w kolejnych tygodniach. Gimnastykujemy się z tymi składami, szukamy różnic, dajmy im więc szansę zaprocentować. Auba ma na ten moment 44% posiadania. Jestem przekonany, że dla większości tych posiadaczy będzie pierwszą opcją na opaskę. Gra przeciwko Fulham, więc prognozy są niezłe. Strzeli jedną, dwie bramki, a nasz wynalazek zawiedzie? Ewentualne popisy pozostałych 10 zawodników schodzą na dalszy plan, a my zaczynamy sezon od konieczności gonienia wyniku. Jeśli zawiedzie Auba? Trudno, razem z nim na dno pójdzie gdzieś z 1/3 managerów. Szablon bywa okrutny. Czasem chyba nie ma sensu z nim walczyć.

Powodzenia wszystkim!

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA