Home FANTASY PREMIER LEAGUE Jesse Marsch – kim jest nowy trener Leeds?

Jesse Marsch – kim jest nowy trener Leeds?

0

O kolejnym trenerze ze szkoły Red Bulla w Premier League.

Leeds w lutym stracił 20 bramek, co jest rekordem straconych goli w jednym miesiącu. Relacja Bielsa – Leeds wypaliła się i za porozumieniem stron rozwiązali umowę. Jego następcą został Jesse Marsch, były trener dwóch klubów z wytwórni Red Bulla. Menedżerów wywodzących się stamtąd charakteryzuje bardzo wysoki pressing, który polega na natychmiastowym odzyskaniu futbolówki. Bielsa również preferował wysoki pressing, ale zdecydowanie najciekawszą i zarazem najdziwniejszą rzeczą w jego taktyce było krycie indywidualne, gdy praktycznie nikt tego we współczesnym futbolu nie stosuje. Takie rozwiązanie nie musi być najgorsze jak zespół chce wyłączyć z gry konkretnego zawodnika i przy tym wszystkim jest asekurowany. Ale krycie 1v1 na całym boisku wiąże się z dużym ryzykiem. W ostatnim meczu za kadencji Argentyńczyka bezlitośnie wykorzystywał to Tottenham, szczególnie Harry Kane, który często cofa się głębiej, aby rozegrać piłkę – i w tym przypadku indywidualnie kryjący go defensor idzie za nim do połowy, zatem zostawia w newralgicznej strefie multum przestrzeni, w tamtym spotkaniu tę przestrzeń wykorzystali Son, Kulusevski oraz dwaj wahadłowi. Wiele o formie obrony Leeds powiedział mecz z LIverpoolem, bowiem bramkę zdobył środkowy obrońca, Joel Matip po imponującym wejściu w pole karne i dobrym rozegraniu z Mo Salahem. Należy pochwalić Kameruńczyka, lecz dobrze ustawiona i przede wszystkim zorganizowana defensywa nie pozwoli na taką akcję.

Ostatecznie

Panie Szmarowski, miarka się przebrała! - blog Rebeliant Szmarowski

 

I nadeszła zmiana trenera.

Na początek zapytałem osobę, która zajmuje się ligą austriacką na twitterze i doskonale zna Marscha oraz jego epizod w RB Salzburg. Tutaj efekty:

Jaki to jest profil trenera?

  • Marsch jest trenerem, który nade wszystko ceni sobie atmosferę w zespole. Podkreśla to praktycznie każdy piłkarz, który u niego grał i widać to na filmikach z kulis, że Marsch buduje niesamowitą więź i tworzy atmosferę w szatni.

Jaką formację preferuje?

  • W Salzburgu głównie grał ustawieniem 4-4-2 diament, czasami też 4-2-3-1. W Lipsku z tego co wiem forsował ustawienie z 3 obrońców, choć czasami wracał do 4-2-3-1.

Jak mu poszło w Austrii?

  • W Salzburgu Marscha wspominają zdecydowanie dobrze, choć obiektywnie patrząc, trzeba przyznać, że hegemona nie stworzył i Salzburg dawno nie był tak bliski utraty tytułu jak za czasów jego pierwszego sezonu – mieli ogromnego farta, że LASK łamiąc głupio zasady dotyczące COVID zostało ukarane ujemnymi 12 punktami.

Czy to jest trener z możliwościami na trenowanie zespołu z Premier League?

  • W Lipsku mu nie poszło, co na pewno trochę nadszarpuje jego pozycję, ale myślę, że Leeds może być dla niego idealnym zespołem. Marsch kocha presisng, agresywny doskok w możliwie jak najszybszym czasie i przeprowadzanie zabójczych kontr. Leeds za Bielsy też na takim szalonym pressingu i odbiorze się opierało, więc piłkarze nie powinni mieć problemu z dostosowaniem się do pomysłów Amerykanina.

W sezonie 2021/2022 trenował Lipsk, z którego został zwolniony po 14 kolejce ligowej, zostawiając zespół na 11 miejscu w lidze. Po przejęciu zespołu przez Domenico Tedesco drużyna obecnie zajmuje 5 miejsce w lidze, więc nie można powiedzieć, że problemem nie był trener, bo to właśnie on spowodował zmianę planów RB Leipzig na ten sezon. O pracę amerykańskiego szkoleniowca w Bundeslidzie zapytałem komentatora Viaplay, Marcina Borzęckiego:

Co poszło nie tak w Lipsku?

  • Przede wszystkim Jesse Marsch niepotrzebnie chciał zrewolucjonizować styl gry. Za czasów Juliana Nagelsmanna zespół przyzwyczajony był do długiego posiadania piłki i gry atakiem pozycyjnym, co Amerykanin postanowił wywrócić do góry nogami. Poniekąd to zrozumiałe – jest wychowankiem szkoły Red Bulla. Przeszedł przez nowojorski i salzburski oddział, by otrzymać pracę w Lipsku i wszędzie zaszczepiano mu zamiłowanie do kontrpressingu, atakowania rywala na jego połowie, błyskawicznego wykańczania akcja. Chciał zaimplementować tę myśl w RBL, ale zakończyło się to kompletną klapą. Nie słuchał ostrzeżeń, nie odczytywał sygnałów od zespołu i do końca trzymał się swojej wizji. Wskutek tego poległ.

Piłkarze z jakich pozycji wyróżniali się w jego Lipsku?

  • Nie było w tym reguły. W defensywie wyróżniał się pozyskany z Dinama Zagrzeb Josko Gvardiol, z przodu Christopher Nkunku, ale to raczej mimo trenera niż dzięki trenerowi. Łatwiej wskazać tych piłkarzy, którzy za panowania Marscha byli pod formą, a odżyli dopiero wtedy, gdy został zwolniony z klubu. To przede wszystkim gracze środka pola jak Kevin Kampl czy Konrad Laimer, wahadłowy Angelino, wracający do zdrowia ofensywny pomocnik Dani Olmo oraz Andre Silva. Marsch nie potrafił wprowadzić Portugalczyka do gry, a udało się to dopiero jego następcy.

Leeds w jednym miesiącu straciło 20 goli, co jest niechlubnym rekordem. Czy Marsch jest odpowiedni, aby choć w niewielkim stopniu ustabilizować defensywę?

  • To w dużej mierze zależy od profilu kadry Leeds. Wątpliwe, by Marsch porzucił swoje ideały i nagle zmienił postrzeganie futbolu. Będzie zatem chciał grać wysokim pressingiem, odbierać piłkę w okolicy pola karnego rywala i błyskawicznie finalizować akcje. Jeśli ma zawodników dobrze czujących się w takim stylu, dynamicznych, agresywnych i szybko myslących to może się to udać. Jeśli jednak nie – problemy będą na całej linii, również w defensywie. Linia obrony jego Lipska była dziurawa, niezorganizowana i chaotyczna, ale źródłem problemów było to, jak cały zespół reagował na instrukcje Marscha. Jeśli jednak zawodnicy LUFC pozytywnie zareagują na filozofię Amerykanina, to powinno być lepiej. Choć pamiętajmy, że ani jego Lipsk, ani jego Salzburg nie były zespołami znakomity w tyłach. Traciły bardzo dużo goli, ale – zwłaszcza austriacka drużyna – broniła się tym, że strzelała ich jeszcze więcej.

Leicester vs Leeds

Co wiemy po tym meczu? Na pewno, że na początku będzie chciał trochę uspokoić sytuację w defensywie i w korzystnych sytuacjach stosować pressing. Długofalowo jednak jego Leeds dalej ma być ofensywne i jako „redbullowiec” postawi więcej na młodych, ale według mnie nastąpi to z czasem, ponieważ podobnie jak Tuchel 13 miesięcy w debiucie – postawił na doświadczenie i dużo w składzie nie zmieniał, a dopiero po czasie odnajdzie swoich „żołnierzy”. W przyszłości myślę, że szansę dostanie Joe Gelhardt(4.6), który zaliczył bardzo dobre wejście z Chelsea w 16 kolejce i zdobył bramkę na 2-2. Z Leicester również wszedł na boisko i parę razy się pokazał. Na pierwszy rzut oka widać w nim potencjał na solidnego napastnika. Poza tym golem ma jeszcze 3 asysty na swoim koncie w Premier League. Na ławce już się znalazł Patrick Bamford(7.7), ale czy po odejściu trenera, który go zbudował dalej będzie robił taką robotę i jego współpraca z Raphinhą(6.5) dalej będzie przynosiła owoce? Pewnie za jakiś czas poznamy odpowiedź.

Na koniec warto wspomnieć, że Jesse Marsch na liście kandydatów Leeds był już 3 lata temu, więc jego wybór nie był przypadkowy i jest kontynuacją poprzedniej filozofii.