Titanic, Hindenburg, GW34

Historie szczęśliwców, którzy przeżyli katastrofy często składają się z serii przypadkowych, nietypowych zdarzeń, dzięki którym znaleźli się w innym miejscu niż ofiary.

W GW34 najlepiej poradzili sobie Ci, którzy na zakręcie transferów znaleźli się właśnie na innej, może trochę przypadkowej drodze. Bale, Aurier, Havertz, Aubameyang, Antonio – niepozorne szalupy ratunkowe, które okazały się zbawienne.

Kolejkę skończyłem z wynikiem 17pkt (-4 za hita, +4 z ławki). Wyrzuciłem Bamforda i Jotę, żeby sprowadzić Kane, a i tak na tym straciłem, choć Bissouma z końca ławki dzielnie ratował punktem za CS.

Gdyby ktoś grał pierwszy sezon teraz, to do drugiego już by nie usiadł. Dyskusja skill, czy luck przesunęła się na 95% w stronę szczęścia. Dobrze, że mamy okazję obserwować pasjonującą walkę o kolejność miejsc 3-8 w tabeli, która jest historyczna biorąc pod uwagę różnice punktowe.

Jedenastka GW34:

Alex McCarthy – dla wielu przekleństwo sezonu. Najpierw punktował kilkukrotnie gorzej od Martineza z tej samej ceny. Stracił skład, a gdy każdy przyzwyczaił się do Forstera za 4.0, to skład odzyskał. Na koniec wkurza świetnym meczem i 8 obronionymi strzałami z Leicester. McCarthy najlepszy mecz w sezonie już zagrał, moim zdaniem dalej celujemy w Świętych jako zwierzynę łowną.

Lucas Digne – pierwsze punkty w ofensywie od GW24, ale kalendarz powoduje, że trzeba go rozważyć przed DGW. Z Aston Villą najlepszy zawodnik Evertonu, z 4 sytuacjami stworzonymi (2 setki). Dużo zyskał pod kątem FPL na kontuzji Jamesa, przez którą musiał przejąć kluczową rolę w dziale kreacji. Przed transferem radzę zajrzeć na informacje o stanie zdrowia Kolumbijczyka.

Serge Aurier – Ryan Mason nie wie jeszcze, że Aurier lubi coś odwalić. Iworyczyk za 5.2 może być ciekawą różnicą w końcówce sezonu. Bez strzałów, ale z 4 sytuacjami stworzonymi. Inna sprawa, że grał tak wysoko, że jego stroną nawet Sheffield miało skromny kawałek autostrady, każdy inny klub by to wykorzystał.

Jonny Evans – pomimo regularnej gry od sezonu 2007/08 Evans tylko raz nabił 3 bramki i tylko raz 3 fantasy asysty. W ostatnich kolejkach śrubuje bilans, mając 100% skuteczność uderzeń. W DGW będzie walczył w powietrzu z Clarkiem i Maguirem. Gdybym miał kupować w tym momencie obrońcę Leicester, to mocno zastanowiłbym się nad wyborem Irlandczyka z północy kosztem Castagne. Szkoda, że różnica cenowa między nimi jest minimalna.

Gareth Bale – Walijczyk zyskał najwięcej na wyrzuceniu trenera. Postraszył już z Southampton, a z Szablami odpalił protokół zniszczenia. Przerodził się w egzekutora z 6 strzałami (3 z pola karnego) i bez stworzonej sytuacji strzeleckiej. Niby to tylko Sheffield, ale kusi żeby wcisnąć go po DGW, na kalendarz WOL-AVL-lei. Na szczęście mamy jeszcze jedno spotkanie na spokojną obserwację. Jeżeli Bale’a nie wykupi Tottenham, to nikt się na niego nie nabierze, stąd zakładam 200% mobilizacji, żeby zrobić dobre kończące wrażenie.

Strzały Bale (po lewej) vs Kane (po prawej):

Heung-Min Son – przed tą kolejką myślałem długo nad tym, żeby nie hitować, tylko pójść w Jota out, Son in. Moje rozważania skończyły się, gdy zobaczyłem że przez 6 ostatnich kolejek Son uzbierał mniej strzałów od np. Bissoumy (9 vs 11). Z Sheffield był wielki w FPL, a mógł pokarać jeszcze bardziej, gdyby nie interwencje VAR-u. Do zrobienia masakry wystarczyły mu 2 strzały (zza pola karnego), 2 kontakty w polu karnym i 6 stworzonych szans.

Kai Havertz – 2 strzały, 2 gole. Taktyka z cofającym się Wernerem i wbiegającym z drugiej linii Havertzem zazębia się i może stać się tym uznawanym przez Tuchela za optymalne. Pytanie ile razy jeszcze skorzysta z niego w lidze. Chelsea leży w FPL na półce dalej niż Manchester City. U Pepa jest Ederson, Dias, De Bruyne i jakaś logika macierzy otrzymywanych minut. U Tuchela maszyna losująca odrzuciła Alonso, zatkała się też kulka z Azpilicuetą.

Pierre-Emerick Aubameyang – rezerwowy Arsenalu z 4 strzałami z pola karnego i fantasy asystą do Elneny’ego. Arsenal odczarował mocarza z Newcastle i dla kilku zawodników może być to okazja na przebicie się do jedenastki. Biorąc pod uwagę kontuzję Lacazette, jeżeli miałbym Free Hit i nic do stracenia, rozważyłbym Aubę na DGW.

Auba w wolnych chwilach na ławce czytał o xG, bo strzały oddawał z mniej niż 11 metrów:

Ollie Watkins – kolejny mecz i kolejne punkty. Wydawało się, że Everton walczący o LM będzie trudnym rywalem, tymczasem Aston Villa i tak (zwłaszcza w drugiej połowie) prowadziła grę i piłkarsko wyglądała lepiej. Sam Watkins oddał 4 strzały (wszystkie z pola karnego), każdy pozycji minimum 0.1 xG. Łączne xG 0.95 potwierdza formę i to, że The Villans znaleźli sposób na życie bez Grealisha. El Ghazi i Traore to odpowiednia jakość na Premier League i coraz częściej to udowadniają. Watkins do końca sezonu zmierzy się z kalendarzem MUN,EVE-cry-tot-CHE. Nie zdziwię się, jak wbrew logice za każdym razem przeniesie punkty.

Dominic Calvert-Lewin – odpalił znany z początku sezonu kryptonim maksymalnej skuteczności. 3 razy dotknął piłkę w polu karnym, z czego miał dwie setki. Mnie nie do końca przekonuje (łącząc jeszcze jakość Evertonu z ostatnich meczów), ale szansa na grube punkty w DGW jest poważna. Nawet jak nie wyjdzie w dwóch meczach wyjazdowych, to potem na SHU i WOL w GW36,37 będzie poważnym zagrożeniem.

Michail Antonio – wrócił i od razu jest wielki. 6 strzałów, 2 stworzone sytuacje i 12 kontaktów w polu karnym. Gdyby nie głupia próba strzału piętą, miałby hat-tricka. Można zagrać w zdrowotną ruletkę i dużo wygrać, albo zmarnować transfer. Co ważne dla FPL, kontuzja Antonio zdaje się „wysysać manę” z Lingarda, który w ataku przechodzi na pozycję obecnego Bruno Fernandesa, grając dobrze ale zbierając asysty drugiego stopnia.

Antyjedenastka GW34:

Emiliano Martinez – bez czystego konta od 7 kolejek i rację mieli ci, którzy wyrzucali go po BGW29 (o ile nie wzięli Leno). Jeszcze trzeba się przemęczyć w DGW i potem z Crystal Palace. Na ostatnie dwie kolejki (tot-CHE) będę szukać zastępstwa, może nawet kosztem hita przy jakiejś transakcji wiązanej szukając środków.

Stuart Dallas – znów klasyczne Leeds, czyli imponowanie obroną w meczach z gigantami, żeby potem dać się mistrzom xG z Brighton. W DGW Leeds zaimponuje nam w jednym meczu z Tottenhamem, żeby po masowych zakupach zebrać 3 porażki z kalendarza bur-sou-WBA. Sam Dallas zaliczył 1 strzał zza pola karnego i stworzył najlepszą okazję w meczu, do Struijka (potężne xG 0.13).

Jannik Vestergaard – bardzo indywidualna czerwona kartka, bombę sam wymyślił, znalazł surowce, skonstruował i odpalił. Jeżeli stawiał u buków powtórkę 0:9, to srogo się zawiódł.

Sergio Reguilon – anonimowy występ zwieńczony efektownym pudłem w doliczonym czasie. Jedna sytuacja stworzona i jeden strzał z Sheffield. Tracił na ofensywnej postawie Auriera, przez którą schodził jako zabezpieczenie obrony, zamiast przeć do przodu.

Issa Diop – z nim w składzie West Ham jest od dłuższego czasu łatwym celem. Z Burnley znów był tykającą bombą i jednoosobowo generował ataki Burnley, m.in. karnego i świetną sytuację dla Vydry. Z wejściem w defensywę West Hamu trzeba czekać do powrotu pełnego zestawu Ogbonna, Dawson, Cresswell (czyli może już po DGW).

James Maddison – dużo lepiej niż przed tygodniem, ale wciąż bez punktów. 6 strzałów, 2 sytuacje stworzone, w tym jedna setka. Niestety wybrał złego napastnika.

Raheem Sterling – Manchester City mało kogo interesuje, dlatego zaznaczę że Sterling zaliczył bardzo dobry występ z 7 strzałami (6 z pola karnego) i 9 kontaktami w polu karnym, co nie było łatwe mając na boisku Kuna i Jesusa. Oczywiście efekt jak zawsze, czyli 2(3) punkty.

Matheus Pereira – miało być pięknie, ale powstrzymała go defensywa Wolverhampton. Bez strzałów, 2 sytuacje stworzone. Nieoczekiwane DGW z przeciwnikami ars-LIV wciąż zawiera dużo potencjału dla kontratakującego zespołu.

Jamie Vardy – drugi raz z rzędu nie dowiózł obietnicy punktów. 2 strzały, jedna stworzona sytuacja i piłka meczowa na nodze. N-ty raz od powrotu z kontuzji Vardy nie spełnia oczekiwań i jest jednym z największych rozczarowań drugiej części sezonu. Na DGW nie ma co go ruszać ze składu, potem spodziewam się masowej wyprzedaży na kalendarz blank-che-TOT. Tu już nic się nie odmieni.

Patrick Bamford – niżej już nie upadnie. 59 minut bez strzału i stworzonych okazji.

Harry Kane – jeżeli Vardy zawiódł, to co powiedzieć o kapitanie Harrym. Gratuluję każdemu, kto miał odwagę grać bez niego. Są łatwe ruchy, nie ma łatwych punktów. Na pocieszenie dołączył do zacnego grona, 2(3) punkty na Sheffield zdobywali już Salah i Bruno (obaj dwukrotnie). Kane oddał najwięcej strzałów wśród napastników w tej kolejce (6), i stworzył 2 sytuacje strzeleckie.