Egipskie przebudzenie

Jedenastka GW21 (4-4-2):

Illan Meslier – 7 obronionych strzałów, w tym dwie duże okazje Albrightona i Pereza. Dołożył sporą cegłę do niespodziewanego zwycięstwa Leeds.

Marcos Alonso – ciężko o bardziej nieoczywisty ruch. U Lamparda Hiszpan był trzecim wyborem na lewej stronie, tymczasem Tuchel dał mu pierwszy skład od razu w pierwszej próbie systemu z wahadłowymi. Marcos zaprezentował znaną twarz w FPL, z dwóch strzałów z pola bramkowego wyciągnął dwucyfrówkę. Fajnie, ale dla FPL ten występ jest bardziej problemem niż przełomem. Z przeszłości wiemy, że Tuchel lubi rotować systemami, a Chilwell jest zbyt dobrym zawodnikiem, żeby dać się na stałe zławkować. Spodziewam się, że w związku ze stosowaniem kilku systemów gry, boczni obrońcy Chelsea robią się strefą zbyt wysokiego ryzyka.

Thiago Silva – co innego środkowi obrońcy. Jeżeli nie będzie wprowadzonej rotacji, to Silva i Rudiger są dużym potencjałem. Poprzednio Wilki oddały na bramkę Chelsea 4 strzały (w tym 2 rozpaczliwe daleko spoza pola karnego). Teraz Burnley miało jedyną dużą okazję w doliczonym czasie gry, gdy wynik był już jasny. Najbliższe 3 spotkania to tot-shu-NEW i bez Kane’a każde z nich jest szansą na CS.

Luke Shaw – pechowy mecz bez punktów z przodu i bonusów, mimo 12 dośrodkowań, 3 sytuacji stworzonych w tym jednej setki. Ciekawe na ile rotacja z Sheffield była jednorazową sytuacją, a na ile oszczędzaniem zdrowia Anglika przy „łatwiejszych” rywalach.

Patrick Van Aanholt – pierwszy mecz po zasłużonej przerwie spowodowanej słabymi występami. Podziałało, PVA zabrał się za siebie i dobrze zastąpił Mitchela. 2 stworzone okazje i 3 CBI odnawiają według mnie rywalizację na prawej obronie, przez co i PVA i Mitchel przestają być opcjami w FPL.

Mohamed Salah – 6 pustych przelotów nie mogło trwać w nieskończoność. Pod nieobecność Mane i Firmino każdy atak Liverpoolu automatycznie kierowany był do Salaha. Efektem 7 strzałów, w tym 5 z pola karnego. Czy to przebudzenie i trzeba wskakiwać na ten pociąg? Mam mieszane uczucia. Tylko jedna z tych sytuacji była setką, pierwszy gol to skutek rykoszetu od interwencji Cresswella. Do meczu z Brighton są dwa dni przerwy, a Klopp wyraźnie zaznaczył, że będzie stosować rotację oszczędzając zdrowie zawodników. Ewentualna poważniejsza kontuzja Mane działa w FPL na korzyść Salaha i na pewno poczekam do konferencji przedmeczowej z decyzją.

Matheus Pereira – 4 ostatnie mecze to kolejno 15,9,2 i teraz 13 punktów. Brazylijczyk wyciąga maksimum potencjału ze swoich występów w Premier League, mam nadzieję że w przyszłym sezonie ktoś rzuci kilkanaście (no, może 20) milionów i znajdziemy go w FPL w którejś z drużyn dołu tabeli.

Jorginho – drugi występ pod rząd, ciekawa cena 4.7, być może utrzymane rzuty karne i 4 sytuacje stworzone (1 duża) w ostatnim meczu. Włoch może być ciekawym rozwiązaniem na 5.slot pomocy, jeżeli Tuchel utrzyma koncepcję na jego wyższą niż wcześniej pozycję na boisku:

Ryan Fraser – pierwszy raz od transferu nawiązał do czasów swojej najwyższej formy z Bournemouth. 12 dośrodkowań, 3 sytuacje stworzone i pechowy brak punktów z przodu w FPL. W jego przedziale cenowym (5.6) jest niestety za gęsto, żeby na poważnie go rozważać.

Callum Wilson – kopia przypadku Salaha, czyli przebudzenie po 6 pustych przelotach. Tak naprawdę wyciągnął niecałą połowę potencjału swojego występu. 6 strzałów z pola karnego, w tym 4 duże okazje. Łączne xG 1.7. Niestety to końcówka w miarę korzystnego kalendarza (CRY-SOU-che-mun)

Patrick Bamford – ostatnio wspominałem, że Leeds z Leicester w końcu będzie miało partnera do gry w piłkę, a w takiej sytuacji potencjał Bamforda jest największy. xG 0.37 i aż 1.31 xA. Jeżeli kontuzja złapana w końcówce meczu nie okaże się poważna, te punkty są dla mnie zamknięciem rozważań czy sprzedawać Anglika.

Antyjedenastka GW21 (3-4-3):

Alphonse Areola – ostatnio wystawiona laurka okazała się na wyrost. To był mecz o „9 punktów” i jeden z trzech obronionych strzałów to mało. W obu sytuacjach zawiodło czytanie sytuacji – zamiast czekać w blokach na uderzenia z bliskiej odległości trzeba było szukać skrócenia kąta strzelcowi.

Antonee Robinson – nie dojechał na ważny mecz. 3/8 wygranych pojedynków główkowych, 1 CBI i akcja na 2:1, która zbyt swobodnie przeszła jego stroną.

Aaron Cresswell – w fantasy punkty były, ale to Anglik nie poradził sobie z Salahem i umożliwił przełamanie. Brak bliskiego krycia Egipcjanina skończył się pechowym rykoszetem, a potem swobodnym strzałem na 2:0. Niestety nie bez powodu Moyes chciałby grać duetem Masuaku-Cresswell po jednej defensywnej stronie.

Ricardo Pereira – z musu zagrał na lewej obronie, ale widać że po kontuzji nie jest sobą. Połowa pojedynków przegrana, tylko 2 CBI i ani jednego ofensywnego zagrania (9 podań w meczu przez 54 minuty, 6 udanych)…

Bruno Fernandes – według mnie to już zaczął być problem. Nie znam jeszcze jego skali i powstrzymuje mnie duży zysk nabity na Portugalczyku. Tylko 4 kontakty w polu karnym, tylko 2 strzały i 1 sytuacja stworzona. Pogba tak skutecznie wyssał jego potencjał, że od dwóch spotkań cała para idzie w gwizdek.

Heung-Min Son – Tottenham to klub nawiązujący do Ekstraklasy. Pomysł zbudowania ofensywy zespołu z dwóch zawodników jest fascynujący na tym poziomie rywalizacji. 2 strzały, 2 sytuacje stworzone i 2 punkty. Biorąc pod uwagę jak wygląda Chelsea w defensywie nad Sonem trzeba się mocno zastanowić. Ze względu na spotkanie z WBA w 23 kolejce mam myśl o zepchnięciu go na ławkę i sprzedaży dopiero po WBA.

Phil Foden – brak KDB miał uwolnić jego potencjał, tymczasem postawił tylko znaki zapytania. 0 strzałów i 2 sytuacje stworzone na tle defensywnego Sheffield. Te kilka meczów mogło być dla niego przełomem, a niestety po powrocie KDB nastąpi powrót do sporadycznych występów.

Marcus Rashford – jego działalność charytatywna jest fajna i dobrze się medialnie sprzedaje, ale patrząc na piłkarską stronę powinna spadać na Anglika krytyka. Przy słabszej formie Bruno pierwszym do zastąpienia go jest fochujący się od czasu do czasu Pogba. Na Rashforda można było liczyć ostatnio w GW16 gdy w końcówce wygrał mecz z Wilkami. Szukając wielkich meczów trzeba sięgnąć pamięcią go GW13 z SHU i GW5 z NEW.

Edison Cavani – sam zachwycałem się jego potencjałem, Urugwajczyk zaczął być pierwszym wyborem, ale skuteczność się nie poprawiła. Dwie setki o łącznym xG 1.07 to podtrzymanie nadziei w Cavaniego, ale też pachnie ryzykiem kolejnego casusu Wernera. Kalendarz SOU-EVE-wba-NEW na szczęście daje nadzieję.

Dominic Calvert-Lewin – forma z początku sezonu wydaje się jakąś szaloną anomalią. Teraz jedynym argumentem do jego zakupu był kalendarz. Z Leeds DCL odda 1 strzał w 20.rząd trybun i będziemy się żegnać tak szybko, jak się przywitaliśmy.

Divock Origi – piłkarz kultowy (coś w stylu Hamalainena w Legii – kilka w ważnych bramek przez kilka ogółem beznadziejnych sezonów), natomiast w obecnym czasie symbol jak żałośnie prezentują się rezerwowi The Reds. 151 minut w lidze, bez próby walki o pierwszą jedenastkę. Z Burnley i West Hamem wykręcił łączne xG 1.08 z 7 strzałów, a konto bramkowe dalej puste. Liverpool ma z przodu kwartet Salah-Mane-Firmino-Jota i partnerów do treningu. W meczu z WHU dwa przebłyski mieli Shaqiri i Jones, ale u Kloppa nigdy nie doczekamy się kogoś na miarę Gundogana, czy Saki. Tym razem zażarło, ale biorąc pod uwagę ostatnią formę defensywną Brighton (xG przeciwników kolejno 0.25, 0.51 i 0.37) mam złe przeczucia.