Home FANTASY PREMIER LEAGUE Hity i kity GW16

Hity i kity GW16

0

Koronaruletka.

Odwołane mecze poważnie uderzyły w każdego, kto nie planuje FH w BGW18 i trzyma w swoim zespole graczy City, Tottenhamu i DCL. Takie zestawienie składu tuż przed BGW jest tylko strategią która spaliła ze względów niezależnych. Składy przygotowane pod FH w BGW18 i BB w DGW19 błyszczą podwojeniem Liverpoolu, West Hamu, czy Manchesteru United – są tak samo podatne na uderzenia Covidu. Dywersyfikacja ryzyka, czyli rozłożenie C i VC na dwa zespoły też nie pomogło, jeżeli ktoś wybrał Spurs i City.
Koronawirus nie podzielił graczy na lepszych i gorszych, tylko na szczęśliwych i pechowych. Wszystkich pogodziła padlina kolejki, która utrzymała status quo. Rotacji może być tylko więcej – kilka klubów słania się na nogach.

Na pamiątkę tej kolejki wybieram siódemki tego GW, gra w jedenastu jest przereklamowana 🙂

Siódemka GW16:

De Gea – 5 obronionych strzałów i wywalczone czyste konto w trudnym dla United spotkaniu. Mały przebłysk formy i umocnienie pozycji przed Hendersonem w hierarchii, tu już nie spodziewam się rotacji do końca sezonu.

Romain Saiss – bardzo dobry występ z 13 CBI i dwoma groźnymi strzałami. To już drugie bardzo dobre spotkanie z rzędu i wątpię, żeby jego pozycja była zagrożona. Cena spadła do bazowej 5.0 i Marokańczyk robi się znowu fajną opcją, kalendarz bha-EVE-WBA-che-cry. Nie zdziwię się jak w DGW zrobi na jedym meczu z West Bromem np. 9 punktów.

Ryan Fredericks – nieoczekiwanie wskoczył zamiast Coufala i rozegrał bardzo dobre zawody łącząc 12 CBI z  aktywnością z przodu. Bardzo dobrze zagrał też Dawson. To jeszcze nie moment do bicia na alarm, ale warto mieć z tyłu głowy że 180 minut Coufala i Balbueny w DGW jest mniej pewne niż tydzień temu, bo zmiennicy wykorzystali swoją okazję.

Harvey Barnes – mocno przypomniał o sobie. W ataku robił za kilku, oddał 6 strzałów z łącznym xG 0.2. To już piąty mecz z rzędu, a drugi z punktami. Niestety kalendarz nie rozpieszcza, kuszą głównie dwa domowe spotkania w DGW. Cena spadła już do 6.7.

Bukayo Saka – miałem go ściągnąć za -4, ale przestraszyłem się niewielkiej liczby oddawanych strzałów i stwarzanych okazji. Wciąż nie zachwyca liczbowo – 2 strzały i 3 stworzone okazje, ale wizualnie to on ciągnie Arsenal. Nie oczekujemy od niego cudów, ale 5.2 za wykonawcę rożnych i pozycję na skrzydle w Arsenalu to uczciwa cena, nawet przy obecnym miernym potencjale zespołu. xG 0.25, xA 0.80. Drugim ciekawym objawieniem z Arsenalu jest Smith-Rowe, ale nie wydaje mi się, żeby był wystarczająco pewny minut na poważniejsze rozważania. Warto zapamiętać nazwisko na przyszłość. Heatmapa Saki:

Jack Harrison – można wyróżnić każdego pomocnika Leeds, Harrison wydaje mi się najbardziej stabilnym wyborem. Mieszanka stwarzanych sytuacji (rożne) z sytuacjami strzeleckimi. xG 0.55, xA 0.51. Inwestycja w Leeds to ruletka, ale z dużym ułatwieniem, bo co drugi los wygrywa. Heatmapa Harrisona:

Patrick Bamford – w przeciętniej dla napastników kolejce znowu się wyróżniał, można czuć niedosyt z tylko 8 punktów. 4 strzały z xG 0.54, nadrobił dwiema asystami z dwóch stworzonych sytuacji. W tle dobrą robotę zrobił też Rodrigo z 8 punktami.

Antysiódemka GW16:

Sam Johnstone – część strzałów była nie do obrony, ale 5 goli przy xGC 1.54 chluby nie przynosi. Anglik to bardzo nierówny bramkarz – albo łapie trans i jest nie do przejścia dla klubów BIG6, albo sypie się i wynik robi się hokejowy. Przy samobóju wybrał się na grzyby.

John Egan – symbol obniżenia lotów przez Sheffield. Tylko 2 CBI, 3/9 wygranych pojedynków główkowych. Wszyscy zawodnicy The Blades starli dobre wrażenie z poprzedniego sezonu i w sytuacji bez powrotu kibiców na trybuny nie widzę dla nich nadziei na utrzymanie. Fajnie, że przegrywają tylko 0-1, ale nawet jak zamienią to na same 0-0, to nie pójdą do przodu.

Romaine Sawyers – pomocnik WBA szybko zaciągnął hamulec w walce o utrzymanie. Absurdalny samobój rodem z Ekstraklasy przypadł na zawodnika rozgrywającego paradoksalnie niezły sezon. Championship coraz bliżej.

Mohammed Salah – to miał być walec kolejki, który przejedzie się w miniligach po nielicznych kapitanach Kane, Son i KDB. Drugi blank z rzędu w spotkaniu zapowiadającym się na mocną dwucyfrówkę. To trochę naturalne w przyrodzie wyrównanie z nadludzkiej skuteczności ostatnich GW, gdzie wpadało mu wszystko. Z Newcastle musiały być ze dwa trafienia z obu wspaniałych okazji, a skończyło się na niewykorzystanym xG 0.64. xA 0.00

Sadio Mane – tylko jedna próba, a powinien wepchnąć jeszcze piłkę po centrostrzale TAA. Tylko jedna stworzona sytuacja.

Roberto Firmino – ostatni z wielkiej trójki. Miał chyba najłatwiejsze sytuacje, łącznie z Darlowem poza bramką. To nie były dwa udane występy trio z Liverpoolu, a teraz wyjazd na trudny teren z Southampton. Ostatnie dwa mecze pokazały jak kluczowy dla losów sezonu mógł być Jota.

Edinson Cavani – jego pobyt w Manchesterze na razie przypomina występy Ighalo. Ma przebłyski, ale nie udowadnia jakości po postawieniu na niego mocniej. Piłka go szuka, xG 1.07 z zaledwie dwóch (niecelnych) strzałów.