Nijaka kolejka, pełna nieoczywistych bohaterów

Szablon sprzed przerwy reprezentacyjnej zapunktował za 30-40 punktów. Albo to wypadek przy pracy, albo zbliża się przesilenie w FPL.

Jedenastka GW10 (3-5-2):

Illan Meslier – 8 obronionych strzałów, powstrzymany DCL, James i Richarlison. W meczu z Arsenalem widać było znaczną poprawę defensywy Leeds, teraz swoją cegiełkę dokłada bramkarz. Zgodnie z planem po powrocie Philipsa sytuacja w obronie stabilizuje się i nie są już zwierzyną łowną.

Reece James – pod koniec meczu Mourinho podwoił lewą obronę Reguilonem i Daviesem żeby powstrzymać zagrożenie ze strony Anglika. 10 dośrodkowań, 3 sytuacje stworzone.

Stuart Dallas – drugi pod rząd mecz z mocnym ciągiem na bramkę, tym razem 3 sytuacje stworzone w tym jedna duża. Uwagę zwraca wysoka pozycja na boisku:

John Stones – wyciągnięty z szafy przez Pepa zaliczył bardzo dobre spotkanie. Łącznie 10 CBI, 100% wygranych pojedynków główkowych. Niestety raczej bez wpływu na dalszą karierę.

Riyad Mahrez – po 6 pustych przelotach zwrócił nieco cierpliwości wahającym się koło 3% posiadaczom. Słabość przeciwnika trzeba umieć wykorzystać. Algierczyk strzelał 5 razy, 3 razy z sukcesem.

James Ward-Prowse – kilka kolejek temu pisałem, że nie powtórzy strzałów ze spotkania z The Villans, ale rzeczywistość mnie zweryfikowała. Bezpośredni gol i asysta. Southampton ma wysyp zawodników, którzy kosztują koło 6mln, a punktują w miarę regularnie (JWP, Walcott, Adams, Armstrong).

Jarrod Bowen – wytrzymałem z nim 3 kolejki, o jedną za mało (na szczęście wpadł za niego Jota). W każdym meczu wyglądał świetnie, ale nic z tego nie było. Teraz dał punkty mimo przeciętnego występu (2 strzały, 2 sytuacje stworzone).

Olivier Burke – Szkot przypomina się jako opcja na ławkę za 4.4, na razie tylko kilkoma liczbami. 2 strzały z pola karnego, 2 duże okazje strzeleckie stworzone, 7 kontaktów w polu karnym. Jeżeli odzyska miejsce w składzie, będzie go można rozważyć na WC zamiast Bissoumy czy Soucka.

Jack Grealish – nie zawiódł, jako jeden z niewielu elementów „starego szablonu”. Wciąż traci potencjał przez jakość gry kolegów z zespołu. Liczę, że przejmie karne jako jedyna odpowiedzialna osoba w tamtej szatni. 5 stworzonych szans, 3 strzały i 3 bonusy, które przez cały mecz wspierała chęć do nurkowania skutkująca kolejnymi faulami.

Edinson Cavani – jeżeli nie przeszkodzi mu angielska federacja, wywalczył sobie właśnie podstawowy skład. Wyciągnął zespół ze stanu 0:2, dzięki niemu Bruno w końcu miał z kim grać w Southampton. 15 zasłużonych punktów w 45 minut. Cena 8.0 jest promocyjna, po derbach Manchesteru w GW12 można rozważać upchnięcie go w składzie. Do tego momentu powinniśmy widzieć, czy był to jednorazowy wybryk, czy stały ciąg. Urugwajczyk wszystkie strzały oddał z okolic jedenastego metra:

Niestety czasy są takie, że musimy poczekać na werdykt trybunału politycznej poprawności. Wstępnie mówi się o 3 meczach.

Joelinton – w końcu jego aktywność meczowa przełożyła się na liczby i punkty w FPL, być może ostatni raz w sezonie. 7 strzałów (najwięcej w kolejce), szczęście przy golu i asysta do Wilsona.

Antyjedenastka GW10 (3-4-3)

Peacock-Farrell – przed tą kolejką kojarzył mi się tylko z nieudanymi występami w Irlandii Północnej. Teraz przejechało się po nim City, do pełni goryczy brakowało tylko samobója.

Chris Basham – w zeszłym sezonie stały element żelaznej układanki. Tym razem tylko 4 CBI z West Bromwich, 1 wygrany pojedynek główkowy.

David Luiz – nagroda indywidualna za przesadzoną brutalność, która może dużo kosztować Jimeneza

Christian Fuchs – Austriak pisze fajną historię, ale drugi mecz pod rząd jest problemem Lisów. Niepotrzebny faul, wynikający z braku szybkości wypuścił Fulham na 2:0 i ustawił spotkanie. Nie da się go nazwać pełnowartościowym zmiennikiem.

Son – sprzedałem go przed kolejką na KDB, mimo znacznej straty TV i ostatnich punktów z City. Koreańczyk zaliczył równe 0 w statystykach gry do przodu, co widać było też na boisku. Son zaliczył 3 blanki w 4 spotkaniach i może zacząć uwierać w składzie. Na jego obronę działa łatwy, mimo że derbowy, kalendarz ARS-cry.

Salah – występ byłby inaczej odebrany gdyby nie minimalny spalony przy bramce, ale Salah nie zagrał wielkiego meczu. Ledwie jeden strzał i jedna sytuacja stworzona. Na razie w FPL lepszą sytuację mają gracze, którzy wymienili go na Bruno czy KDB tuż po weselu.

Trezeguet – lider marnowanych szans w ostatnich kilku GW. Tym razem w przerwie od pudłowania z 5 metrów naciągnął karnego. Mimo to punktów wciąż brak. Ostatnie dwa mecze to xG 1.72 i xA 0.45.

Mason Greenwood – wyjęty z szafy przeprowadził trening biegowy. W ramach rozrywki oddał 2 strzały i raz dotknął piłki w polu karnym. Słuszny zjazd do bazy przy pierwszej okazji.

Olivier McBurnie – Sheffield wydało na niego ponad 19mln €, przy tej skali drużyny liczyli przynajmniej na 6-8 goli w sezonie. Szkot nie poradził sobie jednak nawet w kluczowym meczu w bitwie o utrzymanie. 2 duże okazje strzeleckie zmarnowane z WBA mogą zaważyć na spadku z ligi. xG z ostatniego meczu 1.1

Harry Kane – niby człowiek wie, że to nie typowy napastnik, ale gdy patrzy się na okazje jakie mają Bamford, DCL, czy w tej kolejce Cavani, trochę zaczyna być smutno. Dla Kane’a to jednak pierwszy punktowy blank od GW2, ja na razie przymykam na to oko, mimo jednego jedynego strzału z rzutu wolnego.

Ollie Watkins – zabójcza skuteczność 2 na 6 trafionych rzutów karnych. Nie wyobrażam sobie, by następnym razem szansy nie dostał Grealish. Mógł być bohaterem końcówki, ale z VAR-em też przegrał. Zawsze drugi w kolejce do punktów.