Subiektywnie po BGW1

Nowy król wniosków jest jeden, na opis całej kolejki zapraszam do niezawodnego Obywatela – Wnioski z GW1

Tutaj spróbuję rozwinąć wybrane wątki, szukając rozwiązań na przyszłe transfery i dorzucić swoje spostrzeżenia bazując na liczbach i eye-test. Dajcie znać, czy taki format jako suplement do wniosków Wam odpowiada.

Hity:

Salah – udowodnił wszystkim, że FPL to prosta gra. Analiza końcówki sezonu, statystyki z presezonu – to wszystko poszło do kosza i brutalnie zweryfikowało szukających różnicy z Mane, choć dysproporcja jest niesprawiedliwa patrząc na suche liczby. Pozycja Egipcjanina na boisku i potężne statystyki powodują, że wielu graczy będzie musiało zmienić plany wymiany np. na KDB – strach grać bez Salaha. Prędzej, czy później wymianę muszą też rozważyć posiadacze Mane. W pojedynczym GW Mane może zapunktować lepiej, długoterminowo posiadanie Senegalczyka zamiast bohatera GW1 na ten moment nie zapowiada, żeby się obroniło. Liczby Salah vs Mane:

Strzały (celne) 9(3)-5(0)
Z pola karnego 8-3
Szanse stworzone 4-4

Mnie bardziej od liczb martwi heatmapa, gdzie Mane rzadko wchodzi w pole karne:

James Rodriguez – o ile większa uwaga skupiła się na bece z Tottenhamu, trzeba docenić ich prześladowców. Everton wszedł w sezon z drzwiami – widać było pomysł na grę, przemyślane ustawienie i zaplanowany proces rozprowadzania ataku. To, że nie było pogromu jest zasługą nieporadności i niedokładności duetu Richarloson-DCL. Ironiczne, że jedyna bramka padła ze sfg.

Z dużym dystansem podchodziłem do transferu Rodrigueza – śmierdziało to braniem gracza na fali schodzącej, jadącego na nazwisku. Tymczasem z miejsca stał się dyrygentem orkiestry z niebieskiej części Liverpoolu. Liczby nie oddają pełnego wrażenia z jego gry – te było takie, że każda poważniejsza akcja ofensywna zaczynała się penetrującym podaniem Jamesa. Liczby:

Strzały (z pola karnego): 3 (2)
Stworzone szanse (duże): 5 (1) – najlepszy wynik z pomocników

Wątpliwości daje heatmapa, ale biorę poprawkę na potencjał przeciwnika. Ważne, że wszystkie (2) kontakty w polu karnym kończyły się strzałami.

Kalendarz Evertonu kusi i krótkoterminowo i długoterminowo: WBA-cry-BHA-LIV-sou-new-MUN-ful-LEE. Posiadanie: James 10,6% Richarlison 10,4%, DCL 9,9%. Mecz z West Bromwich może rozpocząć żniwa, patrząc na ich postawę z Leicester.

Raul Jimenez – wielki pominięty w większości draftów. Ciężko było zaufać Wilkom, polityka transferowa była podejrzana. Co z tego, gdy wychodzą na pierwszy mecz i robią z obrony Sheffield marmoladę. Meksykanin mógł kończyć mecz z hat-trickiem. W przypadku Wolves szkoda bawić się w półśrodki – Raul jest centralną postacią i szczególnie przy braku Joty każda piłka szuka dokładnie jego w polu karnym Liczby:

Strzały (celne) 5(2)
Z pola karnego 4
Szanse stworzone 1 (duża okazja strzelecka)

Patrząc na kalendarz po meczu z Manchesterem: whu-FUL-lee-NEW-CRY jestem w stanie wyobrazić sobie graczy schodzących z Wernera do Jimeneza żeby zaoszczędzony milion zainwestować gdzie indziej, co przed startem sezonu było nie do pomyślenia.

Brighton – tutaj nie da się wyróżnić jednego zawodnika, chwała spływa na całą ekipę. Grali z Chelsea na równych warunkach, niestety w końcówce zabrakło szczęścia i sił. Jeżeli utrzymają ten poziom, będą kopalnią tanich różnic, których nikt nie rozważał na starcie:
Solly March 5.0 – 6 dośrodkowań, 1 duża sytuacja strzelecka stworzona
Trossard 6.0 – 2 sytuacje stworzone, jedna duża
Bissouma 4.5 – 2 strzały (jeden z pola karnego), udział w akcjach ofensywnych – jeżeli utrzyma miejsce w składzie może być must-have na naszych ławkach
Connolly 5.5 – pomimo tylko 45 minut gry 3 strzały (2 z pola karnego), jeden był dużą okazją strzelecką
Maupay 6.5 – słaby mecz, ale jedna duża okazja strzelecka mogła zapewnić upragnionego gola

Świetnie spisywał się Lamptey (póki starczyło mu sił), oby utrzymał miejsce w jedenastce.

Główną wadą jeszcze długo będzie kalendarz – raczej nikt celowo nie kupi graczy Mew, ale mogą służyć za część transakcji uwalniającej środki na gracza premium.

Kity:

Obrona Liverpoolu – Leeds zagrało wielki mecz, ale z perspektywy liczb, muszą dziękować zestawowi Allison-VVD-TAA. 6 strzałów Pawi, z czego wszystkie celne znalazły miejsce w bramce. Van Dijk z fatalnym błędem. Trent bawiący się w Alonso – powrót do obrony był mu obcy. Słabość obrony Liverpoolu na koniec sezonu tłumaczyliśmy rozprężeniem. Teraz przeniosło się ono na nowy sezon. Za wcześnie na paniczną ucieczkę z obrony Liverpoolu, ale nie zazdroszczę każdemu z podwojeniem defensywnym.

TAA w przeciwieństwie do Salaha potwierdził nijaką formę sprzed rozpoczęcia rozgrywek – ruch z posiadaniem Robertsona na razie się obroniło, pytanie jak długo jest zależne również od przemyśleń Kloppa. Jeżeli TAA powtórzy tak słaby występ z Chelsea, to w głowie Niemca powinien powstać ból głowy jak wyjść z tej sytuacji. Oby były to dodatkowe treningi w tygodniu, a nie np. przerwa na jedną kolejkę na dotrenowanie.

Warto zauważyć zmianę funkcji przy rożnych – teraz to Robertson wykonuje wszystkie z lewej strony. Jeżeli ten trend się utrzyma, potencjał obu panów zaczyna się wyrównywać.

Dele Alli – gracze z Mane i Sonem mają problem, ale to nic w porównaniu z posiadaczami młodego Anglika. Wędka w przerwie, jedna stworzona szansa i jedna (duża) okazja strzelecka. Całość polana słowami Mourinho:

“Tactical, yeah. They were playing only with one pivot, Allan was in that position there. Gomes and Doucoure were pressing high, lots of space behind this pressure. I needed more dynamic there.”

Patrząc na przebieg spotkania, natężenie meczów i atmosferę wokoło klubu (chwała serialowych bohaterów szybko przeminęła), ja bym z Alliego uciekał. Nawet jeżeli któryś z najbliższych meczów przyniesie punkty, to ja tu nie widzę pewności składu, wiary trenera i formy zawodnika. Szkoda trzymać gościa za 8.0, który może wejść w protokół 60 minut gry.

Kai Havertz – przykro krytykować gracza, który po prostu nie powinien był wyjść od razu w pierwszym składzie. Zamiast spokojnego wejścia na kwadrans został rzucony na głęboką wodę i tylko Kepie może dziękować, że odwrócił uwagę obserwatorów. Jestem wciąż przekonany, że Havertz odpali, ale nie wiem czy w FPL ta cierpliwość będzie słuszna. Lampard na pewno dwa razy zastanowi się, czy zacząć od Niemca ustawienie jedenastki, czy może dać mu się otrzaskać z nowym środowiskiem.

Havertz wyglądał w meczu trochę jakby przyszedł z ekstraklasy – piłka była dla niego zbyt szybka, rywale zbyt agresywni, a powroty do obrony zbyt obowiązkowe. Charakterystyczna jest sytuacja z końcówki meczu, gdy po stracie zamiast gonić rywala na pełnym gazie patrzył się na Jamesa, czy ten go wyręczy w sprincie. Liczby:

1 sytuacja stworzona, 0 kontaktów w polu karnym, 0 strzałów, 4 straty piłki na rzecz przeciwnika bez dryblingu

Wyobrażam sobie, jak wkurzony musi być Hudson-Odoi, który oglądał ten popis z ławki.

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ NA BLOGA