Drużyna Bloga na GW15

Multum opcji było w tym tygodniu, więc wybraliśmy w zasadzie po jednym zawodniku z każdego meczu. Liczymy, że każdy będzie godnie reprezentował swój herb. Kolejka jest na 100 punktów i na tyle też wyceniam naszych gierojów.

Henderson (4.7) –  Szable u siebie to twierdza. Stąd podwojenie w obronie (i jedyne w drużynie).

W obronie:

Sir John of House Lundstram (5.0) – Legenda sezonu 2019/2020 zagra z Newcastle. Pamiętacie jak zakończył się ostatni mecz domowy ze słabszym rywalem (Burnley w GW11)? No właśnie.

Doherty (6.0) – Wilki ostatniego CS-a zanotowały z City, ale Doh ma strzelać gole i zaliczać asysty, bo częściej jest w polu karnym przeciwników niż we własnym. CS to tylko potencjalny bonus. Sezon poprzedni – pamiętamy.

Kelly (4.1) – wrócił Kelly do podstawy, to wróciły i CS-y. Orły mocne na swoim obiekcie, a z drużynami z dołu tabeli raczej nie przegrywają.

W pomocy Ci sami, co przed tygodniem:

Mane (12.2) –  tylko jeden blank domowy i teraz kolejna szansa na punkty. Tym razem Everton, który choć się postawi, to monolitem w obronie nie jest, szczególnie na wyjazdach, gdzie The Toffees ugrali 1 (słownie: jedno) czyste konto (vs CRY w GW1).

Son (9.8)form over fixtures. Ostatnie 3 kolejki to 31 punktów Koreańczyka.

Pulisic (7.5) – może będzie szpica nawet, więc liczymy, że meczem domowym z AVL kapitan Ameryka wróci na ścieżkę punktową.

KDB (10.2) – więcej zaczął strzelać, bo koledzy nie wykończają jego podań. 2 gole w kolejnych meczach z rzędu. Burnley ostatnio niezbyt pewne w obronie, a City ostatnio strzelają średnio 2 gole na mecz.

W ataku:

Vardy (9.9) – kapitan Vardimus i lider ankiet kapitańskich znowu na czele naszej kompanii.

Auba (10.9) – Pierre ma już 10 goli. Teraz podejmuje Brighton, które na wyjazdach sporo goli traci (prawie 2 na mecz).

Ings (6.2) –  Danny Boy znowu uratował Świętych. Kiedyś graliśmy na wyjazdowe Norwich, więc Ings też zostaje w Drużynie. Głupio byłoby go wyrzucić przed Norwich.

 

Ławka: Martin (4.0), Cantwell (4.6), Williams (4.0) i Reid (3.9).

Do boju zatem! I udanego wieczoru!