Home FANTASY PREMIER LEAGUE Drużyna Bloga: GW22

Drużyna Bloga: GW22

0

Drużyna Bloga – GW22

Martinez – set and forget. Zdecydowanie najlepszy bramkarz tego sezonu, znakomity niczym argentyńskie steki. W tym wypadku patrzymy forma>kalendarz. Villa zagra z West Hamem, który regularnie strzela rywalom, ale przecież jak śpiewała Anna Jantar – “nic nie może wiecznie trwać”. Oprócz potencjalnego CSA (11! – już w tym sezonie), należy liczyć na kilka save’ów.

Cancelo – gdyby grał w normalnej drużynie, byłby must havem od początku do końca sezonu. Niestety, ten Łysy Dziad, Mag Rotacji, Guardiola, lubi pobawić się w Krzysztofa Tyńca i pokręcić swoim “Kołem Fortuny”. Dostał resta z Sheffield, więc na Burnley powinien wyjść w podstawie. To oznacza potencjalną powtórkę z rozrywki w meczu z WBA, gdzie zrobił 17 pkt. CSy, asysty…wszędzie widzę asysty.

Shaw – w ostatnich 4 meczach zaliczył więcej kluczowych podań niż…Bruno Fernandes – 8. Na OT przyjeżdża przetrzebione kontuzjami Southampton. Licząc na podstawowy skład Cavaniego, liczymy na asysty Shawa (12 dośrodkowań w meczu z Arsenalem). Zresztą – na CSa też, Święci na wyjeździe nie strzelili gola Fulham.

Stones – Łysy Dziad dał mu resta podczas GW21. Trudno przypuszczać, by miał usiąść z Burnley. Statystyka powszechnie znana: 9/10 meczów ze Stonesem w składzie w PL to CS City. Ustawianie składu w FPL i korzystanie z piłkarzy City przypomina grę w totka. Tym razem wydaje się, że Stones zagra. No przecież Dias też musi chyba dostać resta, nie?!

Salah – blankował, blankował, aż strzelił 2 gole niezłemu przecież West Hamowi. Lider klasyfikacji strzelców, Faraon zdaje się ożywać, a na horyzoncie Brighton, któremu w 7 meczach strzelił 5 goli i 4 razy asystował partnerom. W ostatniej kolejce aż 7 strzałów, 1 kluczowe podanie, 2 gole. Teraz na Anfield przyjeżdża Brighton i aż strach nie pozostawić opaski na niekoronowanym królu Egiptu.

Bruno – portugalski Patryk Rachwał w 4 z ostatnich 5 meczach blankował. Normalny piłkarz w tym momencie robiłby wyjazd z naszego składu, ale nie on. Poza tym…no ludzie kochani – ten terminarz: SOU – NEW – wba – NEW. Brzmi jak cztery dwucyfrówki, nieprawdaż?

Barnes – 6.9 – cena jak za pudełko pieczarek w biedronce (bynajmniej nie tych, które zaje**ał Marek Koniarek). No i ta forma: 9-6-6-8. W ostatnich 4 meczach: 9 strzałów, 11 (!) kluczowych podań – 2 bramki i 2 asysty. Do spółki z Maddisonem musi ciągnąć Lisy po kontuzji Przechuja. Teraz na rozkładzie Fulham, które nie jest najmocniejszym przeciwnikiem świata. Posiadanie Barnesa rośnie, ale to wciąż tylko niespełna 8 %. Żal nie skorzystać z takiej różnicy.

Grealish – przez cały mecz ze Świętymi miał jedno (!) kluczowe podanie, ale zamienione na gola przez Watkinsa. Fakty są takie, że ostatnie 3 mecze Jacka to: 6-8-6. Teraz czas na 8, prawda? Villa zagra z West Hamem, który jak niezły by nie był, to dał sobie wbić 2 gole grając z Crystal Palace. Trudno uwierzyć, by zachował czyste konto z Villą, więc to jest obowiązek ojca, żeby mieć w składzie Grealisha.

Watkins – bryndza panująca wśród napastników w tym sezonie jest zatrważająca. Watkins , w ostatnich 4 kolejkach wrócił do żywych i zdobył 2 gole. 12 oddanych strzałów na 4 ost. kolejki to też wynik co najmniej przyzwoity. Casus Grealisha – jeśli w kimś upatrywać punktów w GW22 to właśnie w Watkinsie. Posiadanie rośnie, niczym podatki wprowadzane przez rząd, więc warto zaczepić się póki jest tanio – 6.2.

Wilson – najbardziej znienawidzony piłkarz tego sezonu FPL? Być może. 6 strzałów ze smutnym jak pizda Evertonem, z czego 4 zakwalifikowane jako setki, z czego 2 to gole. 10 goli strzelonych w Newcastle to spore osiągnięcie, a przed Srokami mecz z Palace. Orły zachowały w tym sezonie JEDNO CS na wyjeździe – z Arsenalem. Wilson wie, jak strzelać CP – strzelił już w tym sezonie jednego gola. Lepiej wziąć, niż nie wziąć i się niepotrzebnie wkurwiać we wtorkowy wieczór.

Bamford – jakby zmartwień było mało, to odblokował się także Bamford. W meczu z Leicester – 2 strzały – 1 gol; 3 kluczowe podania – 2 asysty. Ciekawe skąd wiedział, że go akurat sprzedałem. Kolejnym rywalem Everton, który zdążył nas (posiadaczy DCLa) już dostatecznie wpienić dostają w ciry od Newcastle. Nie zdziwi nas porażka z Leeds, a jeśli ktoś ma strzelać te gole, no to niech robi to Bamford. Niech złapie serię, kupimy go i popsujemy będziemy mieli kłopot z głowy.

 

Zielonych strzałek, Przyjaciele!