Drużyna Bloga na (D)GW24:

Pope – ferajna Dyche’a gra dwa mecze, a patrząc na to, jakich rywali podejmie, naszym obowiązkiem jest wziąć Papieża. W poprzednim meczu CSa zdjął Dunk, teraz na horyzoncie Crystal Palace i Fulham. Ci pierwsi albo strzelają dużo w jednym meczu (ale raczej nie z Burnley), a drudzy w ostatnich 5 meczach strzelali gole tylko w jednym – i to West Bromowi. 2 CSy Mikołaja Papieża nie są nierealne.

Tarkowski – zmarnował setkę w meczu z Brighton, ale mecze z Crystal i Fulham brzmią jak kolejne powietrzne Starcia Tytanów. W ostatnich dwóch sezonach 5 goli w lidze, w tym wciąż bez trafienia. A może by tak przełamać się akurat w GW24? Potencjał jest, na dwa CS – tak jak w przypadku Pope’a – też.

Shaw – Luke w tym sezonie wygląda jak combo reinkarnacji Roberto Carlosa i Patrice’a Evry. Teraz czas na cienki jak Wawrzyniak barszcz West Brom. “The Baggies” w ostatnich meczach tracili po dwa gole. Teraz tyle może być do przerwy. Odpoczął z West Hamem (wszedł na dogrywkę), więc raczej rest mu nie grozi. Poza tym, ktoś musi znów kopać w głowę Matadora. Czekamy na CSa i 5 (!) asystę. Poza tym no ludzie kochani – ostatnie 4 mecze: 3 strzały, 10 kluczowych podań, 3 asysty.

Cancelo – dostał resta w pucharze ze Swansea. W tej kolejce City zagra 2 mecze – TOT i eve. Na papierze “ciężary”. W rzeczywistości szansa na grube punkciory, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę mecz pucharowy pomiędzy Spurs a The Toffees (4:5). Mecz z Liverpoolem do zapomnienia w jego wykonaniu, ale na DGW wypada mieć.

Gundogan – forma Niemca jest popierdolona niczym polska biurokracja. Ostatnie 4 mecze: 6 strzałów, 4 gole, 9 kluczowych podań, 1 asysta. Nie podłamał go nawet koncertowo spartaczony karny i mimo tego z LIV zrobił 13 punktów. Jeśli ktoś nie ma, to niech bierze – cena już 6.0

Sterling – nie jest tak sexy jak Gundo, ale pierwszego gola z Liverpoolem strzelił. Teraz czas na Tottki, którym – z drużyn występujących obecnie w Premier League – strzelił najwięcej goli (8). Cena może i odstraszać, ale jeśli ktoś ma jeszcze w składzie Salaha, to może bez problemu podmienić egipską pokrakę  Mohameda na Stera.

Bruno – z Evertonem gol a’la Cantona wystarczył do uniknięcia blanka. Oprócz tego 4 strzały i 3 kluczowe podania. Skoro defensywa Evertonu była na tyle nierozgarnięta, że straciła na Old Trafford 3 gole, to ile bramek przyjmie skład węgla i papy Big Sama na The Hawthorns? Czerwony walec jedzie po pewne 3 punkty, a jeśli Bruno nie zrobi w tym meczu dwucyfrówki, to zdziwienie będzie nie mniejsze, niż Polaków po ostatnich opadach śniegu.

Sigurdsson – silnie popierdolony w ostatnim meczu z Tottenhamem (FA Cup) – 1 gol i 3 asysty. W lidze Islandczyk czeka już na Fulham i City, które zawitają w DGW24 na Goodison Park. Jeśli celować w ciekawe różnice, to właśnie Siggy wydaje się być rozsądną opcją – 1.6 % posiadania, a kosztuje mniej niż pizza do pieca (6.8). Późniejsze fixy (liv-SOU) straszą bardziej na papierze, biorąc pod uwagę problemy obu ekip. Na DGW24 polecać można z czystym sumieniem.

Cavani – wykorzystał setkę z Evertonem. Ma pewny plac w lidze, w pucharze grał Martial. Na horyzoncie The Baggies, a jeśli Shaw ma kogoś trafić piłką w łeb, to przecież nie Rashforda, który gra jak ostatni paralityk. W ost. 4 meczach: 6 strzałów, 2 gole i 3 kluczowe podania. Przy rozgarnięciu WBA można liczyć na dublet. Kilka opasek na ramieniu popularnego negrito Matadora, także nie zdziwi.

Antonio – tylko Bóg wie, jakim cudem mecz z Fulham zakończył z blankiem. Na gola czeka już 4 mecze, ale z kim, jak nie z Sheffield? Ostatnie 4 kolejki to 12 strzałów, więc liczymy na to, że Antonio – który zawsze jest opcją – zdobędzie jakieś punkty. Jakieś, czyli od 8 do 12.

DCL – pan maruda, niszczyciel dobrej zabawy. Ostatnie 4 kolejki: 9 strzałów, 2 gole, 2 kluczowe podania. Niby ostatnie 12 punktów to masa szczęścia, a przed nim Fulham i City, ale trudno nie polecać. City gola strzelić się jednak da, a Fulham nie zachowa przecież 2 CSów z rzędu. Richarlison