Drużyna Bloga na DGW25:

Sánchez – jedno z odkryć sezonu – wszedł do bramki w GW13 i w 12 meczach zaliczył 6 CS. Brighton wygląda na zespół, który ogarnia temat w defensywie, a rywalem Palace, które U SIEBIE przyjęło trójkę od Burnley. Proszę ja Was…

Shaw – CSa z West Bromem nie było, ale była asysta. W ost. 4 meczach: 13 kluczowych podań i 4 asysty. Najlepszy lewy obrońca tego sezonu zagra na Newcastle, które w ostatnich 6 meczach zachowało tylko jednego CSa. Potencjał w ofensywie znów większy niż na czyste konto, ale to drugie także bardzo prawdopodobne.

Dallas – gra bardzo wysoko, a do tego przed nim DGW. Na horyzoncie Leeds ma Wolves i Saints, czyli drużyny z którymi można pójść na wymianę ciosów. Tego oczekujemy biorąc do składu obrońcę Leeds. Podobnie jak w przypadku Shawa – liczymy na punkty z przodu. Ostatnie 4 mecze: 5 strzałów, 1 gol, 4 kluczowe podania, 1 asysta.

Aina – po 3 CSach z rzędu Areolę pokonali Zbójcerze Dyche’a. Tym razem Fulham zmierzy się z Sheffield, któremu gola strzeliłaby nawet Reprezentacja Akademii Pana Kleksa – i to bez magicznego wspomagania profesora Ambrożego. Ostatnie dwa mecze Ainy to gol i asysta, więc byłoby milutko, gdyby były obrońca Chelsea poszedł za ciosem. Zwłaszcza, że lepszej okazji na kombinację gol/asysta + CS może już nie mieć.

Raphina – cichy bohater Leeds, o którego pozostanie na Elland Road może być trudno. Ostatnie 4 mecze: 11 (!) strzałów, 1 gol, 7 kluczowych podań, 2 asysty. Forma: 7.6, cena: 5.4, posiadanie: 5.1%. Co może pójść nie tak, skoro przed nim DGW?!

Bruno – mecz z West Bromem był pierwszym od dawna, w którym nie zaliczył ani jednego (!) kluczowego podania. Zrekompensował sobie to jednak golem strzelonym na wkurwie godnym tego, który staje się udziałem połowy Polaków podczas każdych kolejnych wyborów. Teraz czas na mecz z Newcastle. W pierwszej części sezonu na Srokach zrobił 11 punktów (gol+asysta). Powtórka mile widziana. Czołówka opasek na GW25.

JWP – najlepszy wykonawca stałych fragmentów w Europie. Od czasu do czasu JWP przypomni sobie, jak kopnąć piłkę w okno z rzutu wolnego, bądź dorzucić na głowę partnera. Przed nami DGW, w którym Southampton podejmie Chelsea i Leeds. Nadzieja zwłaszcza w drugim meczu, ale przecież defensywa Tuchela jest do ugryzienia.

Salah – posiadanie zaczęło spadać, jak liczba zakażonych COVID-em przed wyborami prezydenckimi, a Egipcjanin odzyskuje formę. Terminarz robi się smakowity, zwłaszcza, że przed Mo derby z Evertonem, któremu w 4 dotychczasowych meczach strzelił 2 gole. W ostatnich 4 meczach oddał 16 strzałów i zdobył 4 gole. Czekamy na więcej, przynajmniej ci  którzy go zostawili.

Bamford – statystyki napastnika Leeds są ostatnio bardzo dobre. Ost. 4 mecze: 12 strzałów, 2 gole, 7 kluczowych podań, 3 asysty. Po DGW można spodziewać się sporo, a kilka niszowych opasek na pewno powędruje na ramię byłego zawodnika Middlesbrough.

Ings – golem strzelonym Wilkom przypomniał graczom, że wraca do dobrej formy. Przed nim DGW i aż żal nie skorzystać. Zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę że zmierzy się z defensywą Leeds, o której powiedzieć można wszystko, ale nie to że stanowi monolit. Oprócz tego Chelsea, która w końcu musi stracić coś po strzale rywali, a nie własnego obrońcy

Kane – po raz pierwszy od dawna polecanie Kane’a wiąże się z ryzykiem. Rywalem Spurs, którzy nie zachwycają będzie West Ham. Co nas przekonuje? Bilans Hurricane’a przeciwko Młotom: 13 meczów, 11 goli, 2 asysty. Lepszy ma tylko z Leicester.