Drużyna Bloga na BGW29

Areola – za Francuzem przemawia forma. 3 CS w ostatnich 5 meczach. Mimo dobrego punktowania, wciąż jest niszą. 5.5% TSB, cena jak za B-smarta w KFC. No i ta blankowa kolejka. Fulham zagra z Leeds, więc zespołem, który nie strzelił gola od 4 spotkań. Gdyby tak dołożyć im jeszcze jedno spotkanie?

Dunk – Newcastle już się naraziło graczom FPLa w ostatniej kolejce. Niech ich ręka Boska broni zrobić to ponownie z Brighton. Dunk od 9 meczów oddaje przynajmniej jeden strzał na bramkę rywali. Ostatnio z Southampton udało mu się strzelić gola.

Veltman – Dunk strzela na bramkę od 9 meczów, a Holender w ostatnich 5 meczach oddał 10 strzałów. W tym czasie też strzelił gola – z Palace. Cena jak za koszyk porzeczek – 4.4, a przy posiadaniu 2.1 % TSB robi nam się fajna nisza. Tak jak w przypadku Dunka, to ruch krótkoterminowy. Potem Brighton ma: mun – EVE – che

Reguilon – Tottenham skompromitował Anglię, a Reguilon po części w tej kompromitacji brał udział. Zastąpił Daviesa w dogrywce, więc przynajmniej specjalnie się nie zmęczył. Koguty muszą wykazać się sportową złością. Jak to zrobić? Pokonać Aston Villę – najlepiej do zera.

Auba – zagrał w LE, więc logika podpowiadałaby teraz ławkę, ale…czy Arteta serio posadzi Gabończyka w drugim meczu z rzędu? Arsenal wygrał Derby Północnego Londynu i chce gonić puchary. Bilans z WHU ma niezły: 5 meczów, 1 gol, 3 asysty. Biorąc pod uwagę wąski wybór w tej kolejce, decydujemy się na Gabończyka.

Bale – jest w dobrej formie. 5 ost. meczów: 7 strzałów, 4 gole, 5 kluczowych podań, 1 asysta. Uraz Sona potęguje tylko podstawowy skład Księcia Walii. Jeden z kandydatów do opaski i do długoterminowej przyjaźni. avl – new – MUN – eve. Dodajemy argument sportowej złości (patrz: Reguilon)

Trossard – próbował, próbował aż trafił. Gol strzelony Southampton był jego pierwszym od 6 meczów. Brighton zagra z Newcastle i może być to jeden z najważniejszych meczów sezonu dla Mew – zwłaszcza, że strefa spadkowa tuż, tuż. Ktoś musi ciągnąć zespół Pottera – stawiamy, że to Trossard będzie Nimbusem 2000 dla sympatycznego skądninąd trenera.

Lingard – podczas układania DB w naszej redakcji przewijał się argument, że po powołaniu Lingz będzie jeszcze bardziej napakowany. Biorąc pod uwagę, że zagra przeciwko Arsenalowi, z którym potrafił grać tak zwane masterclassy, to stawiamy właśnie na Jessiego. Ostatnie 5 meczów: 13 strzałów, 2 gole, 5 kluczowych podań, 1 asysta. Defensywa Arsenalu raczej nie jest ścianą z betonu, więc można się pokusić o fajne punkty.

Raphinha – czas na punkty. Ost. 5 meczów: 9 strzałów (!), 11 kluczowych podań (!) – wyniki – 1 gol i 1 asysta. Jeśli Leeds ma się przełamać po impasie strzeleckim, to dzięki niemu i/lub Bamfordowi (patrz: Bamford)

Kane – uczestnik hańby stulecia w Zagrzebiu, ale to nadal Kane. Jak jest zdrowy, to trzeba go mieć. Zawsze. Ostatnie 5 meczów: 16 strzałów, 3 gole, 6 kluczowych podań, 2 asysty. Kalendarz też wygląda pysznie. Odpadli z LE, muszą walczyć o LM w inny sposób. Do ataku!

Bamford – 9 strzałów w ost. 5 meczach, ale tylko jedna bramka. Spadek skuteczności Bamforda widać przy strzelaniu, a raczej nie strzelaniu goli przez Leeds. Piłkarz szablonu – prawie 50 % TSB. Jego wynik punktowy zdefiniuje kolejkę większości z nas. Lepiej mieć, niż nie mieć i potem gonić.