Atak Klonów

4

Dla mnie to dwunasty sezon, czas zacząć kolejny masochistyczny cykl od nowa.
Ah shit, here we go again.


Ruszamy jak zawsze startem gry/strony i wyczekiwaniem na niskie ID, to nie dla mnie, ale kogo ja chcę oszukać, chciałbym mieć takie przynajmniej 4-o cyfrowe, nie odświeżam strony to nie mam.
Szybki autopick i zamykamy na kilka tygodni stronę, wrócimy do tego w sierpniu, proste trzeba odpocząć.
Ale niestety podają powoli ceny, zmiany pozycji i teorie spiskowe, chęć układania pierwszych draftów rośnie nieprzyjemnie jak syf pod skórą.

Niestety idealny pre-sezon spłaszczył nasze wybory do kilkunastu opcji, zabił różnorodność, stworzył potwora napastnika z ponad 70% posiadania, szok i niedowierzanie, rekord skoczni i okolic. Im bliżej było do pierwszego meczu tym nasze składy coraz bardziej zaczęły przypominać braci Mroczek. Neto, Bailey, Martinelli, Williams, Andreas, Ward…

Od tygodnia słuchałem codziennie godzinami podcastów, swoją drogą piękna scena nam się stworzyła, do wyboru do koloru. Wszędzie kiełkowały te same dylematy, Kane czy Haaland? Dias czy Robbo? Który z pomocników 8.0? 4-4-2 czy 5-3-2? Ramsdale czy bramkarz 4.5, a może 2 x 4.0 z Lisów?

Staliśmy się klonami, większość zaczyna sezon mocnym szablonem, ciekawe czy już za chwilę spadniemy z rowerka, mamy 2-3 różnice, śmiesznie będą wyglądać wyniki w H2H. Siedzę na Twitterze i scrolluje składy jak zombie, ten nie ma Robbo, ten z Jamesem o a tamten bez Salaha, kurde gość ma mój skład a nie czekaj jest jedna różnica, o znowu mój skład ale z dwoma różnicami… Mieni mi się w oczach od piłkarzyków na zielonym boisku, stałem się tym grubasem bez życia z South Park.

Pierwszy raz nie miałem przyjemności z układania składu na start sezonu. Sam jestem sobie winny, mogłem nie zaglądać na TT, nie słuchać podcastów, mogłem jak kiedyś planować na kartce, patrząc na kalendarz i wyniki ze sparingów, ale już tak nie potrafię. Mini ligi robią z nas „niby profesjonalistów”, szukamy przewagi nad innymi i wpadamy do jednego garnka.

Odwlekałem do ostatniej chwili to idealne ustawienie, zauważyłem że robię tak od dawna przed deadlinem, czekam nie wiadomo na co. Dzisiaj było tak samo, natłok pracy i obowiązków spowodował, że usiadłem na koniec i odniechciało mi się wszystkiego co związane z FPL, został skład ułożony rano bez większego wchodzenia w szczegóły. Natłok informacji zmiażdżył mnie jak robaczka, wyciągnął ze mnie ostatnie pokłady chęci. Nie będę tym jedynym z 10 milionów, jestem randomowym szablonowym botem.

Ten tekst powstał szybko i spontanicznie, jest błyskiem, impulsem w zlasowanym mózgu.
Być może jest też o Tobie 😉

Może uda się dobrze bawić w tym szalonym uniwersum, pozdrawiam i życzę udanego sezonu!

4 komentarze

  1. Jacek

    6 sierpnia, 2022 at 9:11 am

    Dzięki za odpowiedź.

    Reply

  2. EL_Tanque

    6 sierpnia, 2022 at 1:09 am

    E, przesadzasz! Akurat było fajnie ustawiac sklad na pierwszy GW. Zacząłem od 5 premium obroncow, pozniej Chelsea się wykruszała i zaczałem się bawić w skład z Halland-Kane, a na koniec opcja @x 8,0 w pomocy, czy silniejszy defence. Początek jest OK. Oby wyniki pierwszych meczów nie narzuciły schematu.

    Reply

    • Jacek

      6 sierpnia, 2022 at 8:57 am

      A i tak część graczy ma w po 4 piłkarzy Arsenalu w swoich składach? Przepisy się zmieniły?

      Reply

      • michał

        6 sierpnia, 2022 at 9:06 am

        Nie, mieli Zinchenkę przed przejściem do Gunners. Teraz, żeby zrobic transfer muszą sprzedać kogoś z tej czwórki inaczej mają blokadę na transfery.

        Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *