W FPL definicja ambiwalencji.

Southampton śmierdzi chomikiem. Zaraz po Chelsea. Nazwijcie to czujką i jakąś wypadkową przedsezonowej prekognicji. Z obu klubów bije aktualnie frustracja, rozczarowanie, pretensje i żal. Problem Chelsea to spieprzone letnie okienko  (co jest tematem na osobny tekst), Southampton natomiast przypomina ciało toczone rakiem. Atrakcyjne z zewnątrz – z doskonałym kalendarzem, budżetowymi zawodnikami, nowym trenerem  – ale wewnątrz to rozkładający się zgnilec bez celów i ambicji.

W minionym sezonie Święci strzelili tylko 41 bramek a stracili ich 48. 14 CS to 4 wynik sezonu, ale 41 goli to daleka aż 15 lokata. Rok wcześniej wbili ich 59, a trzy lata temu 54. Czyli potrafią kierować piłkę do siatki. Z tych 41 goli sezonu 2016/2017 – 3 padły z karnych, 8 ze stałych fragmentów gry a 5 po rzutach rożnych. Daje nam to tylko 25 bramek z otwartej gry na 38 spotkań. To paradoks bo Święci oddali w 2016/2017 aż 550 strzałów (7 miejsce pod tym względem). 550 strzałów z żenującą 7.5% konwersją. To przedostatni wynik sezonu – tylko Sunderland miało gorszą konwersję strzałów na bramki. Nowy trener, Pellegrino, przestudiował cyferki i prawdopodobnie dlatego w pre-seasonie stawia głównie na Austina. Ustawia go raz z Gabbą, raz z Longiem, ale to Austin wydaje się najpewniejszy szpicy. Z trójki napastników Southampton ma najlepsze wykończenie, instynkt strzelecki i konwersję. Teoretycznie idealny napastnik 6.5 na 3 slot z ograniczonymi minutami, karnymi i niewielkim marginesem na błędy.

Pole karne przeciwnika obsługiwać będą przede wszystkim Tadic 6.5, Redmond 6.5 oraz wahadła Cedric 5.0 i Bertrand 5.5. Tadic z cyframi minionego sezonu to nieoszlifowany diament. 66 stworzonych szans, 184 crossy, 65 rzutów rożnych, teoretycznie karne, 63 strzały na bramkę, ale w rezultacie mało efektów. Równie atrakcyjne liczby ma Redmond: 83 strzały na bramkę, 57 stworzonych szans i 141 kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika. Oboje oddali łącznie 146 strzałów na 550 Świętych. Dobrą robotę robią boczni, i tu ciekawa trivia – lepsze statsy ma Cedric. Więcej crossów, stworzonych szans i strzałów na bramkę. Za 5.0 to doskonała okazja – tyle, że przez wydłużony urlop po Pucharze Konfederacji w GW1 zastąpić go prawdopodobnie Pied.

Mocną stroną Southampton są SFG i rzuty rożne; 198 wykonanych rzutów z 26% konwersją rożnych to 8 wynik minionego sezonu (MCI miało ich aż 280, TOT 272 a LIV 247).

Forster miał 14 CS w minionym sezonie, 79 sejvów (Heaton 142, Pickford 141, Gomes 118, DDG 77) i aż 3 żółte kartki. Opcją na 5 pomocnika może być niszowy defensywny pomocnik Romeu 4.5  z 12 żółtymi kartkami 2016/2017 a niszą niszy JWP na 4 slocie.

I teraz zimny prysznic. Na początek nieudany pre-season. 0 : 0 z St Gallen, 2 : 2 z Brentford, zwycięstwo 3 : 0 z St Etienne oraz porażka 4 : 0 z FC Augsburg. Przeciwnicy to żaden top, to nawet nie średnia półka. Najbardziej zniechęca ta ostatnia wysoka porażka, gdzie po całości zawiodła dwójka środkowych Yoshida 5.0 – Bednarek 4.5. Ten ostatni rozegrał 90 minut i jeżeli 5 sierpnia zagra z Sevillą to mamy Polaka w pierwszym składzie. On albo Stephens 5.0, bo van Dijk nie opuszcza klubowej strefy wylotu. Powiecie, że pre-season znaczy niewiele. Może i słusznie, rok temu w meczach towarzyskich równo wszystkich rzezał Sunderland. Niestety sparingi to aktualnie jedyny wyznacznik formy i ambicji Southampton. Przy kalendarzu SWA – WHU – hud – WAT – cp – MUN nawet żółtodziób zauważy potencjał i ogień, ale rzeczywistość zaleca ostrożność. Weterani ubiegłego sezonu  słusznie zniechęcają do nieskutecznych pomocników Świętych a niejeden, w chwili słabości, uroni łzę wspominając podwójną kolejkę Gabbiadiniego. To wszystko fakty, zaraz obok kalendarza i statsów.

Pierwszy sezon poza TOP10k. Czas na rewanż!