kb1_04_dvd

To była fajna podwójna kolejka. Słodko – gorzko. Tu i ówdzie nawet śmiesznie. W jej efekcie premiership żegnają Newcastle i Norwich City a turniej Last Man Standing dwóch półfinalistów:

DżejkobTeam 75 : 78 19PG45

Losy półfinału rozstrzygnęły się wczoraj, w 32 minucie pojedynku Liverpoolu z Chelsea kiedy to Eden Hazard zapakował kosmicznego gola Mignoletowi a w tym samym momencie Konrad z 19PG45 pospiesznie liczył punkty potrojonej opaski Hazarda. Wcześniej nie szło: hit za minus 8, Otamendi za 0, Fuchs stracił CS pod koniec spotkania a Townsend i Coutinho grubo rozczarowali. Jeszcze ten Martial, który złapał kontuzję w trakcie rozgrzewki przedmeczowej (w ogóle co za historia, też tam byłem i wino piłem). Jakub grał różnicami jak kapitan Payet, Coutinho i Sanchez ale to Hazard odegrał w jego drużynie rolę Judasza wbijając Moreno nóż w plecy . Taka historia; godna półfinału.

MiksonTeam 67 : 68 KUN EASY

Michała aka MiksonTeam niczym assassin załatwił Moreno i aktualizacja bonusów po wczorajszym meczu na Anfield Road. Remis 1 : 1, bramki Hazarda oraz Benteke i znienacka, niczym hiszpańska inkwizycja, na scenie lądują skrypty FPL liczące skrupulatnie każde godne bapsów zagranie zawodnika.  Moreno 1 punkt bonusu. Bez tego punktu, przy remisie do finału awansował by Michał. Jak tu nie lubić FPL? Żeby było śmieszniej, 3 punkty bonusu Mark zarobił również dzięki Danielsowi, który przy wyniku 1 : 1 kończył spotkanie z 5 oczkami. Co poza tym? Energetyczny pojedynek kapitanów: Payet vs Defoe. Firmino vs Williams i nieszczęśliwa historia romansu Michała z Cresswellem. Wszystko to proszę Państwa tylko w jednym pojedynku!

Finał turnieju LMS rozegrają w niedzielę drużyny:

19PG45KUN EASY

Sprawdź

FantasyPL.pl GW12 2017

Drużyna na GW12. …